Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, izby niższej białoruskiego parlamentu, Ihar Karpienka zarzucił szefowi komisji spraw zagranicznych polskiego sejmu Andrzejowi Halickiemu “mijanie się z prawdą”.
Na początku czerwca poseł Andrzej Halicki zaprzeczył, że otrzymał list w sprawie Karty Polaka. Tymczasem Karpienka twierdzi, że taki list przesłał z zachowaniem wszelkich zwyczajów dyplomatycznych. „List był wysłany kanałami dyplomatycznymi i została także wysłana odpowiednia nota naszego ambasadora w Warszawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i do sekretariatu polskiego Sejmu” – twierdzi białoruski poseł.
7 kwietnia na wniosek Izby Reprezentantów białoruski Sąd Konstytucyjny zbadał zgodność z prawem międzynarodowym polskiej ustawy o Karcie Polaka i uznał, że narusza ona międzynarodowe normy. Pytany o to szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki dziwił się dlaczego Białoruś interesuje się polskimi aktami prawnymi i dodał, że nie widzi możliwości prowadzenia na ten temat dyskusji z białoruskimi posłami, bo nie zostali oni wybrani w sposób demokratyczny.
Tymczasem szef białoruskiej komisji spraw zagranicznych Ihar Karpienka uważa, że to „polityczna gra oparta na podwójnych standardach”. „Pan Halicki oświadcza, że jesteśmy nielegalnym parlamentem i on nie chciałby z nami rozmawiać. Jednocześnie dostaję nową informację, że Pan Tyszkiewicz, zastępca Pana Halickiego, jest bardzo zaniepokojony tym jak będzie postępowała ratyfikacja porozumienia o małym ruchu granicznym między Polską i Białorusią” – twierdzi Karpienka.
Szef komisji spraw zagranicznych białoruskiego parlamentu dodaje: „Nie mogę zrozumieć skoro jesteśmy nielegalnym parlamentem to po co niepokoić się o wejście tego projektu prawnego w życie. Wydaje mi się, że dziś Warszawa sama prowokuje takie sytuacje i zaostrza stosunki między dwoma krajami”.
Ustawa o Karcie Polaka weszła w życie w 2008 roku. Od samego początku władze w Mińsku były negatywnie nastawione do tego projektu. Oficjalne media państwowe wielokrotnie przekazywały opinie, że jest ona dokumentem szkodliwym i wprowadzającym napięcia między Polakami mieszkającymi na Białorusi a Białorusinami.
Zdaniem niezależnych komentatorów – skierowanie przez Izbę Reprezentantów wniosku do białoruskiego Sądu Konstytucyjnego o zbadanie Karty Polaka było zemstą władz w Mińsku za stanowisko jakie Polska zajęła w sprawie: grudniowych wyborów prezydenckich, rozpędzenia pokojowej demonstracji opozycji i procesów politycznych liderów opozycyjnych ugrupowań.
Karta Polaka skierowana jest do naszych rodaków mieszkających na Wschodzie. Nadaje im ona przywileje związane z możliwością otrzymania wizy do Ojczyzny oraz gwarantuje pomoc Polski w kontynuowaniu nauki, leczeniu i daje możliwość podjęcia pracy w naszym kraju.
IAR/Kresy.pl





























