Białoruski opozycjonista zatrzymany na granicy

Aleś Michalewicz został dziś zatrzymany na granicy Białorusi przez jej pogranczników. Nie ukrywa, że jego powrót miał być demonstracją polityczną.

Michalewicz był jednym z opozycyjnych kandydatów na prezydenta w wyborach w 2010 r. Po rozbiciu opozycyjnej manifestacji jaka odbyła się w wieczór wyborczy 19 grudnia Michalewicz wraz z kilkoma innymi politykami został zatrzymany. W areszcie przebywał przez dwa miesiące. Po wyjściu zorganizował konferencję prasową na której twierdził, że był torturowany przez śledczych oraz zmuszony do podpisania deklaracji współpracy z KGB. Wkrótce potem uciekł za granicę. Od 2011 r. przebywał w Czechach gdzie uzyskał azyl polityczny.

Dzisiaj został zatrzymany na przejściu granicznym, co sam potwierdził w czasie ostatniej rozmowy telefonicznej. Przed ucieczką był on formalnie podejrzany o “organizowanie masowych zamieszek” w czasie wieczoru wyborczego. Jeszcze 22 sierpnia białoruskie władze uwolniły sześciu więźniów uznawanych przez zachód za politycznych, w tym innego kandydata na prezydenta z 2010 roku Mikołę Statkiewicza, który otrzymał wyrok 6 lat więzienia z tego samego paragrafu, z którego podejrzany jest Michalewicz. Ten ostatni uznał obecny czas za “najlepszy moment” na powrót, wyrażając przekonanie, że zostanie aresztowany “ale wcześniej czy później wyjdę na wolność” – jak napisał na swoim profilu na Facebooku.

poskieradio.pl/kresy.pl

forma płatności