Z kręgów administracji prezydenta Białorusi docierają krytyczne uwagi na temat stosunków Mińska z Moskwą. Urzędnicy twierdzą, że działania Kremla mają na celu pozbawienie Białorusi gospodarczej i politycznej suwerenności.
Wypowiedzi prezydenckich urzędników przytacza niezależny portal Karta – 97. Białoruscy urzędnicy są zaniepokojeni kilkudniową „mleczną wojną” z Rosją oraz żądaniem zwrotu 230 milionów dolarów rzekomego długu przez gazowego monopolistę „Gazprom”.
Natalia Pietkiewicz, wiceszefowa administracji prezydenta twierdzi, że o zakazie wwozu białoruskiego nabiału do Rosji oraz o innych pretensjach Moskwy dowiedziała się z prasy. -„Chcę wierzyć, że zaczął się proces normalizacji” – powiedziała agencji Reuters Pietkiewicz.
Anonimowy pracownik administracji Aleksandra Łukaszenki uważa, że ze strony Rosji to nieeleganckie działania mające na celu przechwycenie białoruskich aktywów, a co za tym idzie pozbawienie Białorusi gospodarczej i politycznej suwerenności. Według portalu Karta – 97 Aleksander Łukaszenka polecił swoim urzędnikom z Rady Bezpieczeństwa przygotować teoretyczną analizę ewentualnych działań Rosji „które mogą przynieść straty białoruskiej gospodarce”.
IAR/Kresy.pl






























