Za kilka tygodni zdecydują się losy uczestnictwa białoruskich parlamentarzystów w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy w charakterze obserwatorów.
„Mińsk może liczyć na status specjalnego obserwatora jeśli do prac w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy zostaną dopuszczeni opozycjoniści” – twierdzi szef słoweńskiej dyplomacji Samuel Żbogar. Zdaniem ekspertów powrót Białorusi do tej organizacji będzie sprzyjał przeprowadzaniu demokratycznych reform i ograniczy łamanie praw człowieka.
Żbogar, który przebywa z oficjalną wizytą na Białorusi zaznaczył, że chodzi o równe prawo do reprezentowania Białorusi na forum Zgromadzenia Parlamentarnego zarówno dla działaczy opozycji jak i obecnych parlamentarzystów.
Słoweński polityk przypomniał, że Rada Europy nie uznaje obecnego parlamentu bowiem ubiegłoroczne wybory według Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie odbyły się z naruszeniem zasad demokracji. Białoruś straciła status specjalnego obserwatora w 1996 roku po tym jak międzynarodowe organizacje kwestionowały uczciwość kolejnych wyborów i referendów organizowanych w tym kraju.
IAR/Kresy.pl






























