Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi zażądało wyjaśnień od Ambasadora Litwy, w związku z wypowiedzią prezydent Dalii Grybauskaitė na antenie telewizji LRT.

Jak możemy przeczytać w oświadczeniu białoruskiego MSZ: „Podczas spotkania nasza strona  domagała się wyjaśnień w związku ze oskarżeniem Białorusi przez prezydent Litwy o stanowienie zagrożenia dla państw nadbałtyckich oraz Polski.”

„Należy zwrócić szczególną uwagę, że użyte przez prezydent Litwy słowa o prowadzeniu „agresywnych gier” są obrazą dla naszego państwa, prowadzącego pokojową politykę i mającego realny wkład we wzmacnianie bezpieczeństwa naszego regionu” – czytamy w komunikacie.

CZYTAJ TAKŻE: Estoński wywiad ostrzega NATO przed manewrami „Zapad 2017”: Rosjanie mogą zostać na Białorusi

Zdaniem białoruskiego MSZ, takie wypowiedzi nie przyczynią się do poczucia bezpieczeństwa w regionie, a służą jedynie zwiększeniu notowań wśród państw członkowskich NATO i zdobyciu większej popularności wśród wyborców.

„Bardzo dziwi fakt, że takie słowa wypowiadane są z ust prezydenta państwa, z którym przyjazne stosunki są umocowane „Traktatem o dobrym sąsiedztwie i współpracy”, podpisanym 20 lat temu” – czytamy w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że 5 czerwca prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė w wywiadzie dla LRT stwierdziła, że militaryzacja obwodu kaliningradzkiego, sąsiedztwo Białorusi z Rosją oraz wykorzystywanie białoruskiego terytorium do prowadzenia agresywnych gier przeciw Zachodowi są wyzwaniami zagrażającymi i stojącymi dzisiaj przed Litwą.

Wypowiedź prezydent Litwy była nawiązaniem do rosyjsko-białoruskich manewrów wojskowych „Zapad 2017”, które odbędą się na terytorium państwa Białoruś we wrześniu tego roku.

Kresy.pl/naviny.by, mfa.gov.by

forma płatności