Antyinternetowa kampania Kremla

Siedem i pół tysiąca stron internetowych trafiło na “czarną listę” rosyjskich służb specjalnych. Zgodnie z ustawą obowiązującą od ubiegłego roku na listę zakazanych stron wpisywane są te, które zawierają: dziecięcą pornografię, treści ekstremistyczne albo szkodliwe dla państwa.

Jak wyliczyli eksperci z rosyjskiej Ligi Bezpiecznego Internetu, co miesiąc na „czarną listę” wpisywanych jest około tysiąca stron. Do tej pory na stałe zablokowano dostęp do 214 stron i portali.
Swoje zastrzeżenia do treści publikowanych w Internecie może wnieść każdy użytkownik. Wystarczy zgłosić pretensje na stronie „zapriet-info.ru”. Obrońcy praw człowieka twierdzą, że w wielu przypadkach ustawa o kontroli internetu jest nadużywana. Niedawno skrytykowała rosyjskie przepisy szefowa departamentu wschodniego Human Rights Watch – Rachel Danber. W jej opinii ustawy: o cenzurze internetu, ochronie tajemnicy państwowej i finansowaniu organizacji pozarządowych naruszają wolności obywatelskie. Kilka dni temu głośnym echem w Rosji odbiło się zablokowanie dostępu do najpopularniejszego portalu społecznościowego vKontakte.ru.
IAR/KRESY.PL
forma płatności