Ambasador Ukrainy w Berlinie Oleksij Makejew poinformował, że trwają zaawansowane rozmowy z Niemcami na temat wspólnej produkcji uzbrojenia.

Ambasador Ukrainy w Republice Federalnej Niemiec, Oleksij Makejew, przekazał, że Berlin stopniowo wchodzi w nowy etap udzielania pomocy wojskowej dla Ukrainy. O szczegółach bieżących ustaleń mówił w rozmowie z portalem Europejska Prawda, w której odniósł się także do toczących się negocjacji dotyczących pocisków manewrujących Taurus.

W odpowiedzi na pytanie dotyczące możliwej współpracy przemysłowej w zakresie nie tylko dronów, lecz również rakiet dalekiego zasięgu, dyplomata stwierdził, że Ukraina posiada własne systemy uzbrojenia o znacznie większym zasięgu niż Taurus – choć niekoniecznie o wyższej skuteczności.

– „Ale to wszystko jest przedmiotem rozmów. Zorganizowaliśmy już spotkania producentów z Ukrainy i Niemiec. To było bardzo istotne, że doszło do bezpośrednich rozmów dyrektorów generalnych firm – w tym tych zajmujących się produkcją dalekiego zasięgu – gdzie konkretne rozmowy brzmiały: »my weźmiemy od was tę część, a my dołożymy tę część«” – powiedział ambasador.

Według ukraińskiego przedstawiciela dyplomatycznego, jednym z kluczowych tematów omawianych w relacjach dwustronnych pozostają rakiety dalekiego zasięgu Taurus. Ukraina wielokrotnie wniosła prośby o przekazanie tego typu uzbrojenia, które mogłoby zwiększyć jej zdolności obronne i ofensywne w wojnie z Federacją Rosyjską. Dotąd Berlin był w tej sprawie powściągliwy, jednak – jak wskazuje Makejew – rozmowy trwają, a postęp jest zauważalny.

Niemcy najprawdopodobniej nigdy nie przekażą Ukrainie pocisków manewrujących Taurus. Tak sytuację ocenił w rozmowie z ukraińskim portalem Espreso wojskowy analityk i redaktor naczelny serwisu Defense Express, Ołeh Katkow. Jego zdaniem, Niemcy nie tylko nie zamierzają wznowić produkcji tych rakiet, ale także nie planują stworzenia ich nowej generacji. Ekspert przypomniał, że niemiecki rząd niedawno podpisał kontrakt na przegląd techniczny i konserwację posiadanych pocisków Taurus, aby przedłużyć ich żywotność do co najmniej 2045 roku.

„Rząd Niemiec wyda na to znaczne środki, a koszt obsługi technicznej okazał się wyższy niż ich pierwotna cena zakupu sprzed 20 lat – nawet uwzględniając inflację” – zauważył Katkow.

Ukraiński analityk zwrócił również uwagę, że nie ma żadnych przesłanek, by Berlin planował zamówienie wersji Taurus Neo. To z kolei oznacza, że obecny zapas rakiet zapewne nie będzie w przyszłości uzupełniany.

„Ogólna liczba rakiet szacowana była na około 600 sztuk, a Niemcy deklarowały, że mają ich około 500. Tymczasem według danych parlamentarnej komisji obrony Bundestagu z 2023 roku, rzeczywista liczba sprawnych bojowo rakiet wynosiła 150” – wskazał Katkow.

Przypomniał także o ujawnionej w internecie rozmowie dowódcy niemieckich sił powietrznych z podwładnym. Jak podkreślił, w jej treści stwierdzono, że nawet przy pozytywnej decyzji, Niemcy mogliby przekazać Ukrainie tylko 10 do 20 rakiet, a w dłuższym okresie – maksymalnie 100.

„W Berlinie uznano nagranie za autentyczne i ogłoszono dochodzenie” – podkreślił ekspert.

Kresy.pl/Europejska Prawda

Tagi: , ,
forma płatności