W wywiadzie dla ukraińskiego tygodnika polski ambasador w Kijowie Jan Piekło stwierdził, że przyjmowanie migrantów z Ukrainy to dla Polski najlepsza opcja. Zrzuca też winę za spory polsko-ukraińskie na „ugrupowania prawicowe”.
Odnosząc się w wywiadzie dla „Ukraińskiego Tygodnia” do kwestii napływu licznych Ukraińców do Polski w kontekście kryzysu migracyjnego w UE, ambasador Jan Piekło powiedział: – Uważamy, że najlepszym wyborem dla nas jest przyjmowanie migrantów z Ukrainy.
PRZECZYTAJ:
Ukrainizacja polskiego rynku pracy jest nieunikniona? „Jesteśmy nakierowywani na gospodarczą zapaść”
Dr Cezary Mech dla Kresów.pl: Ukraińcy obniżają Polakom wynagrodzenia i zmuszają ich do emigracji
Polski dyplomata zaznaczył, że w przypadku Polski nie chodzi o poszukiwanie schronienia czy ucieczkę przed reżimem politycznym, ale o „przyjazd do kraju, zatrudnienie, naukę, inwestowanie, nabywanie nieruchomości, wkład zarówno w polską, jak i ukraińską gospodarkę”. – Zresztą, Ukraińcy przekazują to, co zarobią w Polsce swoim rodzinom w domu–zaznaczył Piekło.
– Nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby oni wyjechali –stwierdził polski ambasador w Kijowie. – To stworzyłoby wielkie problemy dla polskiej i ukraińskiej gospodarki –dodał. – Dziś Ukraina realizuje agendę asocjacji z UE. I ukraińscy migranci, którzy pracują w Polsce, są najlepszym wyrazem jej realizacji. Jest tak, gdyż systemy gospodarcze naszych krajów przystosowują się do siebie. I to, jak myślę, jest procesem nieodwracalnym, korzystnym dla stosunków dwustronnych.
Jan Piekło nie uważa przy tym, by obecne tarcia między Polską a Ukrainą ws. kwestii historycznych mogły zaszkodzić wzajemnej współpracy na polu bezpieczeństwa czy gospodarki. – Historia jest ważna. Jednak najważniejsze są wspólne zagrożenie i przyszłość –podkreślił dyplomata, dodając, że polskie i ukraińskie elity zdają sobie z tego sprawę.
– Jednak w obu krajach istnieją prawicowe i marginalne ugrupowania, który wykorzystują historię jako oręż, a także sieć rosyjskich agentów. Oni wiedzą, że w Polsce stworzenie promoskiewskiej partii jest bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe. Znacznie lepszym pomysłem jest poróżnienie Ukraińców i Polaków –stwierdził Piekło.
Później, odnosząc się do kwestii zniszczenia polskich pomników w Hucie Pieniackieji Bykownioraz ataku na polski konsulat we Lwowiepowiedział, że trzeba myśleć o wspólnych, konstruktywnych inicjatywach, partnerstwie i rozmowach we wspólnym gronie, a nie o tych incydentach, które „sprowokowała trzecia strona, nie my”.– Oni grają zarówno przeciwko Polakom, jak i Ukraińcom– dodał.
Przeczytaj: Jan Piekło: incydent w konsulacie we Lwowie wpisuje się w szereg prowokacji
Piekło przyznał również, że wśród Polaków jest „dużo” luk w wiedzy o Ukrainie i Ukraińcach. – Przede wszystkim, wielu moich rodaków, szczególnie z ugrupowań prawicowych, jest bardzo krytycznych względem Ukrainy, chociaż nigdy na niej nie byli –powiedział.
Ambasador RP w Kijowie zaznaczył, że „trzeba nam zachęcać do ruchu Ukraińców do Polski i Polaków na Ukrainę”.Jego zdaniem, dobrym pomysłem byłaby również wspólna produkcja filmów „o wspólnych okresach historii”, czy organizowanie turystyki, „która pokazywałaby wspólne dziedzictwo”.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Jan Piekło – zobacz kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie
Jak nowy ambasador w Kijowie spowiada się Ukraińcom z polskiej pamięci historycznej
Jan Piekło: obecnie Ukraińcy, podobnie jak Polacy w 1920 roku, toczą walkę o przyszły kształt Europy
Tyzhden.ua/ Kresy.pl






























