Starszy mężczyzna padł ofiarą fałszywej platformy inwestycyjnej. Policja zatrzymała podejrzanego w trakcie próby przejęcia pieniędzy.
Funkcjonariusze policji z warszawskich Bielan zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w oszustwie internetowym oraz posiadanie substancji psychotropowych. Do zatrzymania doszło pod koniec marca 2026 roku na terenie stolicy, w momencie próby przejęcia gotówki od 90-letniego mężczyzny.
Sprawa rozpoczęła się pod koniec lutego, gdy starszy mężczyzna natrafił w internecie na ofertę inwestycyjną obiecującą szybkie zyski. Po rejestracji na platformie i wypełnieniu wymaganych formularzy skontaktowała się z nim kobieta, która nakłoniła go do wpłaty pierwszej kwoty w wysokości 800 zł. Po kilku dniach mężczyzna otrzymał przelew w wysokości 187 zł, co miało potwierdzać wiarygodność inwestycji.
Zobacz też: Były funkcjonariusz ukraińskich służb fałszował polskie banknoty. CBZC rozbiło grupę przestępczą
W kolejnych rozmowach osoba podająca się za brokera przekonywała pokrzywdzonego do dalszych wpłat. Mężczyzna przekazał najpierw 5800 zł, a następnie został nakłoniony do przygotowania znacznie większej kwoty. Oszuści zaproponowali przekazanie pieniędzy w gotówce, tłumacząc to chęcią uniknięcia kosztów przewalutowania oraz szybszego zainwestowania środków w waluty obce.
Pokrzywdzony zlecił w banku wypłatę 120 000 zł, które miał przekazać osobie odbierającej pieniądze. W międzyczasie poinformował o sytuacji swojego syna, który zorientował się, że może chodzić o oszustwo, i zawiadomił policję.
Funkcjonariusze przeprowadzili działania operacyjne i zatrzymali podejrzanego na pętli tramwajowej w chwili, gdy miał odebrać przygotowaną gotówkę. W samochodzie, którym przyjechał, ujawniono dwie kartki nasączone LSD oraz środki pieniężne w różnych walutach, w tym ponad 2000 zł, 505 euro i 200 dolarów.
Zatrzymany twierdził, że nie był świadomy udziału w przestępstwie i miał otrzymać wynagrodzenie w wysokości 1000 zł za odbiór przesyłki. Policjanci nie uznali tych wyjaśnień za wiarygodne.
Zobacz też: Ukrainiec nie opuścił Polski mimo decyzji. Zatrzymany i przekazany na granicy
Mężczyźnie przedstawiono zarzuty doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 5800 zł oraz usiłowania wyłudzenia kolejnych 120 000 zł poprzez wprowadzenie w błąd co do charakteru inwestycji. Dodatkowo zarzucono mu posiadanie substancji psychotropowych.
Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztu na okres dwóch miesięcy. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Kresy.pl/policja.pl































