Ponad 110 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej w ciągu jednej doby. Agresywni migranci usiłowali przekroczyć rzeki graniczne i granicę na lądzie.
Jak poinformowała w środę Straż Graniczna, cudzoziemcy usiłowali nielegalnie przekroczyć granicę na odcinkach ochranianych przez Placówki SG w Michałowie, Płaskiej, Czeremsze i Mielniku. Migranci próbowali sforsować barierę techniczną oraz przekroczyć rzeki graniczne Świsłocz i Wołkuszankę.
Na terenie Placówki SG w Mielniku agresywna grupa około 50 osób usiłowała przedostać się do Polski. Część z nich znajdująca się po stronie białoruskiej rzucała w stronę polskich patroli kamieniami. Uszkodzono dwa pojazdy SG. Zdecydowana i szybka reakcja polskich służb doprowadziła do zatrzymania nielegalnych migrantów bezpośrednio na pasie drogi granicznej.
Miniony weekend był rekordowy pod względem liczby prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, Straż Graniczna udaremniła w sumie 620 takich prób na odcinkach Podlasia i Lubelszczyzny.
Najwięcej incydentów miało miejsce w województwie podlaskim, gdzie migranci głównie forsowali stalową zaporę, choć odnotowano także przypadki prób przekroczenia granicy przez mniejsze cieki wodne. Łącznie na całej długości granicy w tym regionie doszło do ponad 550 prób jej naruszenia.
28 marca liczba prób osiągnęła rekordowy poziom 270. Następnego dnia, w sobotę, było ich ponad 170, a w niedzielę 120. W okolicach Czeremchy, w powiecie hajnowskim, doszło do agresywnego incydentu – kilkudziesięcioosobowa grupa migrantów zaczęła obrzucać polskich funkcjonariuszy kamieniami. Część z nich, wielkości pięści, uszkodziła pojazd służbowy.
Niepokojąca sytuacja miała również miejsce na Bugu, gdzie ponad 60-osobowa grupa mężczyzn próbowała przeprawić się przez rzekę w rejonie Janowa Podlaskiego. Jak ustalił RMF FM, migranci zostali wykryci za pomocą „urządzeń obserwacyjnych” i zatrzymani przez służby. Według funkcjonariuszy, do tej pory nie odnotowano tak licznej próby przekroczenia granicy rzecznej w tym regionie.
Kresy.pl/SG
































