Radni miasta Borysław w obwodzie lwowskim nadali na sesji w dniu 28 lutego pośmiertne tytuły honorowych obywateli miasta Stepanowi Banderze, Romanowi Szuchewyczowi i Jewhenowi Konowalcowi.

Inicjatorem stosownej uchwały była frakcja szowinistycznej partii „Swoboda” w Borysławskiej Radzie Miejskiej – informuje strona internetowa ugrupowania. Pomysł poparł mer miasta oraz większość radnych.



To, że Borysław stał się jednym z wielu już miast, w których Stepan Bandera i Roman Szuchewycz zostali honorowymi obywatelami, świadczy o tym, że dzisiejsza promoskiewska władza nie jest więcej zdolna do narzucania Ukraińcom zdania, że bojownicy o wolność Ukrainy byli sługami okupantów. Unieważnienie przez sądy dekretów o nadaniu Prowydnykom ukraińskiej rewolucji narodowej tytułu Bohatera Ukrainy jest kontrolowane z [ulicy] Bankowej (siedziba ukraińskiego prezydenta – Kresy.pl). I nie zważając na to, Ukraińcy inną drogą, przez samorządowe rady, kolejny dziś raz udowadniają, że Stepan Bandera i Roman Szuchewycz są prawdziwymi bohaterami Ukrainy i przykładami do naśladowania dla współczesnych Ukraińców” – komentował uchwałę lider „Swobody” w Borysławiu Jurij Chymyn.

Wcześniej uchwały o uhonorowaniu w ten sposób liderów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów podjęły w obwodzie lwowskim rady miast Lwów, Truskawiec, Radziechów, Czerwonohrad (dawny Krystynopol), Żółkiew, Dublany, Rawa Ruska, Sokal, Wołświn, Stebnik, Jaworów, Nowojaworowsk. W obwodzie tarnopolskim: Tarnopol, Trembowla, Zborów; w obwodzie iwanofrankowskim: Iwano-Frankowsk (dawny Stanisławów), Dolina, Kołomyja; a także Chust w obwód zakarpackim.

Stepan Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, dokonywanego przez swoje zbrojne ramię – Ukraińską Powstańczą Armię, dowodzoną przez Romana Szuchewycza. W wyniku ich działalność ukraińscy nacjonaliści zamordowali od 100 do 150 tys. osób.

tr/Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz