Wojna religijna ISIS

ISIS nie chce zabijać dla samego zabijania. Chce pokazać sytej i zeświecczonej Europie, na ile jej pretensje do życia w dobrobycie są pozbawione podstaw – pisze Ori Goldberg w „Israel Hayom”.

OD REDAKCJI: Niniejszy tekst zamieszczamy w celach informacyjnych. Niektóre z opinii Oriego Goldberga mogą być interpretowane jako antychrześcijańskie – nie należy ich utożsamiać ze stanowiskiem portalu KRESY.PL.

——————————–

Po ostatnim zabójstwie księdza we Francji narzuca się przekonanie, że terroryści z ISIS wypowiedzieli światu wojnę religijną. Wielu na pewno tak pomyślało, kiedy znane stały się szczegóły tego co sie stało w kościele w okręgu Rouen. Czy jest inne wyjaśnienie tego okropnego okrucieństwa, sprzecznego z wszelkimi wyobrażalnymi normami ludzkiego zachowania? Tylko gorliwi fanatycy mogli dokonać takiej nikczemności. Prawdziwi fanatycy ignorują strefy szarości. Oni wierzą tylko w czarne i białe. Kto nie jest z nimi, jest przeciw nim i z tego powodu powinien umrzeć.

ZOBACZ TAKŻE: ISIS marzy o zatknięciu swojej flagi w Rzymie

Ale czy można uważać oświadczenie „Państwa Islamskiego”, które wzięło na siebie odpowiedzialność za zabójstwo księdza, za jeszcze jedno ogniwo w łańcuchu podobnych wydarzeń w Europie? Za pierwszy akt nowej wojny religijnej? Wątpliwe. Islam nigdy nie przeczył prawu chrześcijaństwa i judaizmu do istnienia. Nawet ISIS nie uważa zabójstwa chrześcijan czy żydów za sukces sam w sobie. Idea, zgodnie z którą „prawdziwa” religia może normalnie istnieć tylko w warunkach braku innych religii, jest tworem chrześcijaństwa. Sam ISIS, który nazwał się klasycznym kalifatem, nie prowadzi wojny w celu uczynienia z islamu jedynej religii świata. ISIS uważa, że islam powinien rządzić w świecie, ale w tym celu nie wszyscy ludzie muszą być muzułmanami.

ZOBACZ TAKŻE: ISIS jako marka

To co stało się w kościele pod Rouen było niezwykle okrutnym, ale jednak amatorskim przedsięwzięciem. Ludzie ISIS już udowodnili, że są w stanie przeprowadzać o wiele bardziej krwawe zamachy. Jest stosunkowo jasne, że zabójstwa we Francji dokonali dwaj obrażeni na cały świat młodzi ludzie. Nieraz właśnie ta złość i rozczarowanie , bez przywiązania do żadnej określonej ideologii, wywołują bardzo groźne skutki. Ostrzał w klubie dla gejów na Florydzie kilka tygodni wcześniej pokazuje to jeszcze wyraźniej. Gdyby kierownictwo ISIS planowało rozpoczęcie wojny religijnej, to zorganizowałoby o wiele bardziej głośny i chory atak.

ZOBACZ TAKŻE: Daesh przystosowuje się do nowych warunków

Jednak ISIS faktycznie prowadzi wojnę religijną. Dokładniej, ISIS prowadzi wojnę wierzących przeciw tym, którzy nie wierzą. Religijna strona tej wojny jest przekonana, że prawda jest po jej stronie i w konsekwencji osiągnie zwycięstwo. ISIS uważa, że dojdzie do tego na końcu czasów, po tym, jak dobro zwycięży zło w ostatniej wielkiej bitwie. Data bitwy jest być może bliska, ale decydować o tym, kiedy dojdzie do tego ostatecznego starcia, będzie tylko Bóg. ISIS zajmuje się tym, co mogą zrobić wierzący, aby Bóg podjął swoją decyzję. Co robić w czasie, który pozostał.

ZOBACZ TAKŻE: Osaczone Państwo Islamskie skupia się na Europie

Odpowiedź ISIS na te pytania jest dokładna i jednoznaczna. Ci, którzy wierzą, że tylko boży porządek jest prawdziwy, powinni udowodnić, jak fałszywe są wszelkie ludzkie próby zorganizowania świata według swojego porządku. Cel ISIS to udowadniać w każdym czasie i w każdym miejscu, że wszystko co nazywane jest wartościami i zasadami, w rzeczywistości jest pustą powłoką bez zawartości. ISIS nie opuszcza żadnej okazji, aby rozpowszechnić to swoje posłanie.

ZOBACZ TAKŻE: Wasza Nemezis się uśmiecha

„Państwo Islamskie” stworzone na terytorium Syrii i Iraku demonstruje fałszywość prób Zachodu, aby określić granice świata islamskiego. Kierowca ciężarówki w Nicei, który twierdził, że przywiózł lody dla odpoczywających w dzień zdobycia Bastylii zademonstrował, z jaką łatwością radosne narodowe święto i wartości Rewolucji Francuskiej obracają się w ciężką żałobę. Zabójstwo starego księdza w świątyni pokazało, że Kościół, od którego Europa odchodzi coraz bardziej, już nie może dawać pociechy i być jądrem, wokół którego jednoczy sie społeczeństwo. ISIS nie chce zabijać dla samego zabijania. Chce pokazać sytej i zeświecczonej Europie, na ile jej pretensje do życia w dobrobycie są pozbawione podstaw.

Dowództwo ISIS nie planowało zabójstwa w kościele. Ale ideologia ISIS, która chce wywrócić świat od środka, zupełnie od tego nie ucierpiała.

Ori Goldberg

„Israel Hayom”

Tłumaczenie za inosmi.ru: Kinga Pienińska / KRESY.PL

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz