Panie Parnikoza.) Prawda jest taka że,była to dla Polski druga okupacja a nie wyzwolenie.I sowietom ani dziękować ani stawiać pomników nie mamy za co.To przez nich Polska straciła Podole , Wołyń i Galicję .
Oto cala wasza filosofija lepej zeby Polakow wogule nie bulo co Gitlerowcy z latwoscu b zrobili za jakis czas..(zgadajce panie Plan Ost) anez stratic ziemy zachoplonie u Rusow przez Kazimerza..Oto nie denam dogadac. Polacy uz nie raz splatily najweksze cene za swoju bezkompromisowosc…Oddaly bym to to im nie nalezy mogly bym walczyc razem z Ukrainskimi i Bialoruskimi Patriotami…
Sikorski i Londynska ekipa uwazaly ze Polska bez zachodnej Ukrainy i Bialorusi nie mozliwa..ale jak sie okazuje mozliwa)) po co wtedy ta calosc mieczennictwa….
Dzieki Bogu uz dosc ludzi jaki to po waszemu boku zrozumialy a z czasem bede wiecej….Mocarstwowosc u was Panie w glowi mocarstwowoct..a nie rowny slowianski narod rzazem z innymi jak probogowali to Cyrylo-Metdiancy, a Polakow jesze wtedy krytikowaly za “od morza do morza”….
Co ty bredzisz? Polska od morza do morza? To chyba tylko Ukraińcy myślą, że Polacy tak myślą 🙂 Ale racja zapomnijmy o 17 września 39 roku. Druga okupacja, tyle że lżejsza, ale to wciąż okupacja. Z Ukraińskimi “patriotami” to chyba byśmy mogli razem walczyć jakbyśmy oddali do macierzy “staroukraiński gród” Kraków tak jak wrócił staroukraiński Lwów 🙂 Bolszewicy nie szli tu nas wyzwolić, no może i “wyzwolić” ale to wyzwolenie planowali już przed II wś.
… z Litewskimi jakbyśmy oddali starolitewską wioskę rybacką Jaćwingów Warszawa, a z Niemcami jakbyśmy oddali niemiecki Gdańsk i Poznań, oczywiście Wrocław również. Z białoruskimi jakbyśmy oddali Suwałki.
Już Panu raz zwracałem uwagę na tym forum, że podniecanie się nie jest zdrowe podobnie jak ubliżanie osobom jak mniemam starszym i lepiej wykształconym. Apeluję by nie robić z tego forum szamba, bo pełno tego w sieci.
Jakiś minimalny poziom dyskusji i słownictwa powinien być zachowany. Inaczej ostanie tylko pusta duma z Kresów i zlew pomyj w sercach i umysłach. Bycie miłośnikiem Kresów chyba do czegoś zobowiązuje, na początek może to być szczypta kultury osobistej.
To niech Pan się czasem zastanowi co pisze “Oto cala wasza filosofija lepej zeby Polakow wogule nie bulo co Gitlerowcy z latwoscu b zrobili za jakis czas..(zgadajce panie Plan Ost) anez stratic ziemy zachoplonie u Rusow przez Kazimerza…”. Dla mnie to też jest zaczepka i obraza, bo ja już drugi raz spotykam się z sytuacją, kiedy Pan chyba szybciej pisze niż myśli. Pierwszy raz kiedy mówił Pan, że jeżeli nam nie pasuje rzucanie książkami, to je sobie mamy wykupić.
Swoje stanowisko ludzie kulturalni wyrażają słowami kulturalnymi. „bredzisz” do nich nie należy. Nawet jeśli Pan się nie zgadza z dr Parnikozą to warto byłoby to uargumentować. Czyli np. udowodnić, że Ruś Czerwona nie została przyłączona za czasów Kazimierza Wielkiego.
W przypadku rzucania książkami nie mniejszy powód do refleksji mają ci co „lecieli z szabelką” odbijać z wrogich rąk paczki z archiwalnymi numerami „Bolszewika” i innych „rarytetów”, tle że prawdziwych rzadkości jak się okazuje tam nie było, a w każdym razie nie ma wystarczających dowodów – choć ja wiem, że są tu i tacy, którzy wiedzą lepiej niż sam dyrektor Ossolineum. Zatem przytoczony przez Pana przykład nie wydaje się najbardziej fortunnym, bo również wpadł Pan w tę przedwczesną histerię.
Ja nie odnosiłem się do słów dr Parnikozy, tylko Pana. Jeżeli chodzi o sprawę książek, to Pan zaczął mówić o tym, żebyśmy wykupili te domniemane książki skoro nam nie pasuje ich zaniedbywanie jeszcze za nim się Pan dowiedział, że były to tylko bolszewickie gazetki.
Wydaje mi się, że ani taki prosak jak ja, ani Pan nie jest historykiem, więc nie mam ochoty udowadniać, że Ruś Czerwona nie została przyłączona za czasów Kazia 😉
Tak na początek zeby wyjaśnić parweniuszom historię Rusi Czerwonej(należała do Polski zanim ktokolwiek pomyślał żeby nadać tym ziemią nazwę Kresy i nazwac konglomerat narodowości tam zamieszkałych w skutek napływu z państw ościennych ukraińcami Podkreślam że byli to mieszkańcy nie narodowość. ,, Pod względem politycznym od 1240 do 1339 roku większość tego obszaru, w tym Ruś Halicka znajdowała się pod kontrolą chanatu tatarskiego. Następnie w roku 1340 posiadł Ruś Czerwoną Kazimierz III Wielki, prawem spadkobrania i przyłączył do państwa polskiego. Głównymi ośrodkami administracyjnymi były wtedy Lwów, Przemyśl i Halicz. Na krótko do Węgier włączył Ruś Czerwoną król Ludwik Węgierski, którą przywróciła Polsce w 1387 roku królowa Jadwiga.
W 1412 roku doszło w Lubowli do zawarcia przymierza między Władysławem Jagiełłą i Zygmuntem Luksemburskim, którzy postanowili, że Ruś Halicka i Podole mają pozostać przy Polsce do śmierci obu władców i przez następnych piętnaście lat, licząc od śmierci jednego z nich, a sprawę dalszej przynależności tych ziem postanowiono powierzyć w przyszłości polsko-węgierskiemu sądowi polubownemu. Po unii lubelskiej Ruś Czerwoną zaczęto nazywać Koronną. Panie tutejszy doskonale pan wie że każdy z członków tego forum ma głęboko w ….numery ,,Bolszewika a twierdzenie że nie było tam nic z biblioteki ,, Osssolińskich ” .W przypadku rzucania książkami nie mniejszy powód do refleksji mają ci co „lecieli z szabelką” odbijać z wrogich rąk – (i to jest jedynie prawdziwe pańskie twierdzenie w tej dyskusji )Do wcześniejszych zaczepek odniosę sie w stosownym czasie. paczki z archiwalnymi numerami „Bolszewika” i innych „rarytetów”, tle że prawdziwych rzadkości jak się okazuje tam nie było, a w każdym razie nie ma wystarczających dowodów Wiarygodność oceny jest bardzo wątpliwa bo ukraińcy systematyczne usuwają ślady polskości na Kresach.
Panie Parnikoza w tym toku myślenia to zapytam tak przewrotnie to po co wam ta cała ukraina nie wystarczy to to co było do 1939 r dzięki łaskawości sowietów?
No prawda jst taka ze z Polski sami niemcow nie wybily by, a pod niemcem nawet na PRL nie bulo b szansy
Panie Parnikoza.) Prawda jest taka że,była to dla Polski druga okupacja a nie wyzwolenie.I sowietom ani dziękować ani stawiać pomników nie mamy za co.To przez nich Polska straciła Podole , Wołyń i Galicję .
Oto cala wasza filosofija lepej zeby Polakow wogule nie bulo co Gitlerowcy z latwoscu b zrobili za jakis czas..(zgadajce panie Plan Ost) anez stratic ziemy zachoplonie u Rusow przez Kazimerza..Oto nie denam dogadac. Polacy uz nie raz splatily najweksze cene za swoju bezkompromisowosc…Oddaly bym to to im nie nalezy mogly bym walczyc razem z Ukrainskimi i Bialoruskimi Patriotami…
Sikorski i Londynska ekipa uwazaly ze Polska bez zachodnej Ukrainy i Bialorusi nie mozliwa..ale jak sie okazuje mozliwa)) po co wtedy ta calosc mieczennictwa….
Dzieki Bogu uz dosc ludzi jaki to po waszemu boku zrozumialy a z czasem bede wiecej….Mocarstwowosc u was Panie w glowi mocarstwowoct..a nie rowny slowianski narod rzazem z innymi jak probogowali to Cyrylo-Metdiancy, a Polakow jesze wtedy krytikowaly za “od morza do morza”….
Co ty bredzisz? Polska od morza do morza? To chyba tylko Ukraińcy myślą, że Polacy tak myślą 🙂 Ale racja zapomnijmy o 17 września 39 roku. Druga okupacja, tyle że lżejsza, ale to wciąż okupacja. Z Ukraińskimi “patriotami” to chyba byśmy mogli razem walczyć jakbyśmy oddali do macierzy “staroukraiński gród” Kraków tak jak wrócił staroukraiński Lwów 🙂 Bolszewicy nie szli tu nas wyzwolić, no może i “wyzwolić” ale to wyzwolenie planowali już przed II wś.
… z Litewskimi jakbyśmy oddali starolitewską wioskę rybacką Jaćwingów Warszawa, a z Niemcami jakbyśmy oddali niemiecki Gdańsk i Poznań, oczywiście Wrocław również. Z białoruskimi jakbyśmy oddali Suwałki.
Już Panu raz zwracałem uwagę na tym forum, że podniecanie się nie jest zdrowe podobnie jak ubliżanie osobom jak mniemam starszym i lepiej wykształconym. Apeluję by nie robić z tego forum szamba, bo pełno tego w sieci.
Jakiś minimalny poziom dyskusji i słownictwa powinien być zachowany. Inaczej ostanie tylko pusta duma z Kresów i zlew pomyj w sercach i umysłach. Bycie miłośnikiem Kresów chyba do czegoś zobowiązuje, na początek może to być szczypta kultury osobistej.
To niech Pan się czasem zastanowi co pisze “Oto cala wasza filosofija lepej zeby Polakow wogule nie bulo co Gitlerowcy z latwoscu b zrobili za jakis czas..(zgadajce panie Plan Ost) anez stratic ziemy zachoplonie u Rusow przez Kazimerza…”. Dla mnie to też jest zaczepka i obraza, bo ja już drugi raz spotykam się z sytuacją, kiedy Pan chyba szybciej pisze niż myśli. Pierwszy raz kiedy mówił Pan, że jeżeli nam nie pasuje rzucanie książkami, to je sobie mamy wykupić.
Swoje stanowisko ludzie kulturalni wyrażają słowami kulturalnymi. „bredzisz” do nich nie należy. Nawet jeśli Pan się nie zgadza z dr Parnikozą to warto byłoby to uargumentować. Czyli np. udowodnić, że Ruś Czerwona nie została przyłączona za czasów Kazimierza Wielkiego.
W przypadku rzucania książkami nie mniejszy powód do refleksji mają ci co „lecieli z szabelką” odbijać z wrogich rąk paczki z archiwalnymi numerami „Bolszewika” i innych „rarytetów”, tle że prawdziwych rzadkości jak się okazuje tam nie było, a w każdym razie nie ma wystarczających dowodów – choć ja wiem, że są tu i tacy, którzy wiedzą lepiej niż sam dyrektor Ossolineum. Zatem przytoczony przez Pana przykład nie wydaje się najbardziej fortunnym, bo również wpadł Pan w tę przedwczesną histerię.
Ja nie odnosiłem się do słów dr Parnikozy, tylko Pana. Jeżeli chodzi o sprawę książek, to Pan zaczął mówić o tym, żebyśmy wykupili te domniemane książki skoro nam nie pasuje ich zaniedbywanie jeszcze za nim się Pan dowiedział, że były to tylko bolszewickie gazetki.
Wydaje mi się, że ani taki prosak jak ja, ani Pan nie jest historykiem, więc nie mam ochoty udowadniać, że Ruś Czerwona nie została przyłączona za czasów Kazia 😉
Pozdrawiam, Piotrek
Tak na początek zeby wyjaśnić parweniuszom historię Rusi Czerwonej(należała do Polski zanim ktokolwiek pomyślał żeby nadać tym ziemią nazwę Kresy i nazwac konglomerat narodowości tam zamieszkałych w skutek napływu z państw ościennych ukraińcami Podkreślam że byli to mieszkańcy nie narodowość. ,, Pod względem politycznym od 1240 do 1339 roku większość tego obszaru, w tym Ruś Halicka znajdowała się pod kontrolą chanatu tatarskiego. Następnie w roku 1340 posiadł Ruś Czerwoną Kazimierz III Wielki, prawem spadkobrania i przyłączył do państwa polskiego. Głównymi ośrodkami administracyjnymi były wtedy Lwów, Przemyśl i Halicz. Na krótko do Węgier włączył Ruś Czerwoną król Ludwik Węgierski, którą przywróciła Polsce w 1387 roku królowa Jadwiga.
W 1412 roku doszło w Lubowli do zawarcia przymierza między Władysławem Jagiełłą i Zygmuntem Luksemburskim, którzy postanowili, że Ruś Halicka i Podole mają pozostać przy Polsce do śmierci obu władców i przez następnych piętnaście lat, licząc od śmierci jednego z nich, a sprawę dalszej przynależności tych ziem postanowiono powierzyć w przyszłości polsko-węgierskiemu sądowi polubownemu. Po unii lubelskiej Ruś Czerwoną zaczęto nazywać Koronną. Panie tutejszy doskonale pan wie że każdy z członków tego forum ma głęboko w ….numery ,,Bolszewika a twierdzenie że nie było tam nic z biblioteki ,, Osssolińskich ” .W przypadku rzucania książkami nie mniejszy powód do refleksji mają ci co „lecieli z szabelką” odbijać z wrogich rąk – (i to jest jedynie prawdziwe pańskie twierdzenie w tej dyskusji )Do wcześniejszych zaczepek odniosę sie w stosownym czasie. paczki z archiwalnymi numerami „Bolszewika” i innych „rarytetów”, tle że prawdziwych rzadkości jak się okazuje tam nie było, a w każdym razie nie ma wystarczających dowodów Wiarygodność oceny jest bardzo wątpliwa bo ukraińcy systematyczne usuwają ślady polskości na Kresach.
Panie Parnikoza w tym toku myślenia to zapytam tak przewrotnie to po co wam ta cała ukraina nie wystarczy to to co było do 1939 r dzięki łaskawości sowietów?