Rosja testuje w Syrii nowe rakiety

Rosja, oprócz wszystkich innych celów, które zamierza osiągnąć w Syrii, traktuje wojnę w tym kraju jako swoisty poligon. Testuje tam swoje najnowsze uzbrojenie.

Rosjanie robią to z pełnym wyrachowaniem, wykorzystując fakt, że Syria jest na oczach całego świata, a szczególnie ekspertów i wywiadów wojskowych, analizujących przebieg toczącej się tam wojny. Poprzez działania w Syrii Moskwa chce pokazać światu, że dysponuje armią, która jest nie tylko upancerniona, ale posiada bardzo precyzyjne środki walki, dorównujące, jeżeli nie przewyższające osiągami, zachodnim odpowiednikom.

Po rakietach „Kalibr” Rosja użyła przeciwko Państwu Islamskiemu nowego systemu rakietowego Ch-101. Test za pośrednictwem kamer obserwował sam Władimir Putin. Był on bardzo udany i rosyjski prezydent złożył gratulacje lotnikom, którzy wystrzelili rakiety, konstruktorom, którzy opracowali jej plany oraz pracownikom zakładów, na barkach których spoczywała produkcja broni.

Z rosyjskich źródeł wiadomo tylko, że nowe skrzydlate rosyjskie rakiety zostały wystrzelone z bombowca strategicznego Tu-95 MS z odległości tysiąca kilometrów od celu znajdującego się na granicy prowincji Hama i Homs. Uderzyły w islamskie pozycje z których członkowie Państwa Islamskiego ostrzeliwały tzw. drogę życia Salamija-Aleppo. Jest to jedyna droga zaopatrzenia między Damaszkiem a północną Syrią i gazowymi polami Palmiry. Rakiety ponoć bardzo precyzyjnie uderzyły w cel, niszcząc obiekty stanowiące zaplecze logistyczne zgrupowania islamistów liczącego od 3 do 4 tysięcy ludzi.

Rakiety Ch-101, według rosyjskich źródeł, mają mieć skuteczny zasięg do 4,5 tysiąca kilometrów, mogą być również uzbrojone w głowice jądrowe. Są wykonane z materiałów pochłaniających fale radarowe i stąd bardzo trudne do wykrycia przez obronę przeciwrakietową.

Według rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina, rakiety Ch-101 nie są jedynym sukcesem rosyjskiej zbrojeniówki. Oświadczył on, że jest gotowa do produkcji ciężkiej batalistycznej rakiety o wadze aż stu ton. By wdrożyć tę technologię do realizacji, potrzebna jest tylko, zdaniem Rogozina, polityczna decyzja. Produkcja musi być włączona do państwowego programu produkcji uzbrojenia na lata 2018-2025.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Rogozin zaznaczył też, że Rosja jest gotowa do zbudowania bojowego kolejowego kompleksu rakietowego – BŻRK „Barguzin”. Przypomniał, że poprzedni system tego typu zbudowany w czasach sowieckich wyposażony w rakiety „Mołodiec” został zdjęty z uzbrojenia i przeznaczony na złom w roku 2005. Ówczesne porozumienia rozbrojeniowe nakazały bowiem likwidację tego typu uzbrojenia. Natomiast obecnie już tego nie zakazują. Rosyjski wicepremier zaznaczył, ze nowy kolejowy system rakietowy będzie się charakteryzował znacznie lepszymi osiągnięciami niż sowiecki poprzednik. Ma mieć m.in. większą celność, rakiety zaś znacznie większy zasięg.

Nowe systemy uzbrojenia ma też otrzymać rosyjska flota. Zastępca głównodowodzącego Marynarką Wojenną Rosji ds. uzbrojenia Wiktor Bursak ogłosił, że projektowanie i rozpoczęcie budowy nowych łodzi podwodnych piątego pokolenia będzie realizowane w latach 2018-2025. Zostały wpisane do państwowego programu uzbrojenia.

Generalny dyrektor biura budowy maszyn „Małachit” w Sankt Petersburgu Władimir Dorofiejew ogłosił, ze jego biuro już w sierpniu 2016 r. podpisało kontrakt na opracowanie projektu wielozadaniowej łodzi podwodnej piątego pokolenia.

W ramach nowego programu uzbrojenia w Rosji została zaplanowana produkcja nowej tradycyjnej łodzi podwodnej piątego pokolenia o napędzie elektryczno-spalinowym „Kalina” i atomowej łodzi podwodnej projektu „Haski”. Oba projekty są gotowe i czekają tylko na sfinansowanie.

W trakcie realizacji jest też seria klasycznych łodzi podwodnych projektu 677 „Łada”. Na razie przedsięwzięcie to buksuje. Flota otrzymała do tej pory dopiero jedną łódź, która otrzymała nazwę „Sankt Petersburg”. Dwie następne „Kronsztad” i „Wielikije Łuki” są w fazie budowy. Jeszcze dwie łodzie tego typu pozostają na papierze. Mają zostać zbudowane do 2025 r. Według Wiktora Bursaka seria ta będzie liczyła więcej, o co zabiega dowództwo floty. Bursak ujawnił także, że rosyjska flota ma także ambitniejsze plany. Chce zbudować jeszcze co najmniej jeden lotniskowiec. „Kryłowskie Centrum” już przedstawiło dowództwu Marynarki Wojenne makietę nowego okrętu. Na razie jednak nie wiadomo, czy projekt ten będzie wdrożony do realizacji. Konkurencyjne biura także przedstawiły swoje projekty.

Po 2025 roku ma też rozpocząć się proces przezbrajania rosyjskiej floty. Podstawowym uzbrojeniem okrętów mają stać się rakiety manewrujące dużego zasięgu o dużej celności. Tyle można wyczytać z założeń państwowej polityki Rosji w sektorze wojskowo-morskim do roku 2030.

Marek A. Koprowski

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz