Gadzinowe polskojęzyczne radio ZW nagłaśnia lietuviskie kłamstwa i propagandę. Czyli ZW z jego szefem Okińczycem na czele to wynajęci wyrobnicy służący sprawie lietuviskiej. Jako jedyne polskojęzyczne medium na Litwie ZW dostaje duże pieniądze od lietuvisóv i to jest zrozumiałe, bo swoi opłacają swoich. Jednak dziwne jest, że ZW zgarnia też duże pieniądze z Polski, jednocześnie szkodząc polskim sprawom, atakując rząd PiS i personalnie Jarosława Kaczyńskiego, usiłując osłabiać i rozbijać polskie organizacje na Litwie. To już jest trudniejsze do ogarnięcia.
Radiu ZW pozostało tylko bezradne szamotanie się i ataki w goebbelsowskim stylu. Środowisko Okińczyca jest skompromitowane przez własne działania i wypowiedzi. Ich metody nie należą do standardów dziennikarstwa informacyjnego, to są paszkwile godne najplugawszego brukowca. Przez 25 lat radio ZW uprawia najbrzydszy rodzaj propagandy, bo wysługujący się antypolskim siłom i uderzający w polską społeczność na Wileńszczyźnie
Okińczyc należy do międzynarodowej masonerii. Wszelkie loże, kluby rotary i tym podobne organizacje mają również charakter para-masoński. Kościół katolicki w kanonie 2335 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku głosi: „Kto się zapisuje do sekty masońskiej lub stowarzyszeń działających przeciwko Kościołowi podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej”. W 1983 roku Kongregacja Nauki Wiary (kierował nią kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy Papież Benedykt XVI) jasno stwierdziła, że wszystkie formy ruchu masońskiego zaliczają się do kategorii „stowarzyszeń działających przeciw Kościołowi” i w związku z tym: „Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”. W tej perspektywie łatwiej zrozumieć, dlaczego Radio ZW tak uparcie próbuje rozbijać jedność polskiej społeczności na Litwie, która wciąż jest wierna tradycji narodowej, podstawowym wartościom cywilizacji chrześcijańskie j i Kościołowi.
Dyżurny komentator ZW Pukszto powiedział w litewskiej telewizji, że rządy PiS to “buldożer autorytaryzmu” oraz że reformy PiS to “wielki krok do tyłu w rozwoju demokracji w Polsce”. Dziwne jest to, że rząd PiS hojnie finansuje media ZW, które kpią z Jarosława Kaczyńskiego, krytykują reformy polskiego rządu, a na co dzień atakują i szkodzą polskim organizacjom na Wileńszczyźnie.
Dorwały się nieloty do władzy. Ludzie bez zasad, bez moralności. Zwykłe chamy, którzy patrzą tylko na swoje kieszenie. Okińczcyc to zwykły prostak, który jedzie na “sygnatariuszu” i chełpi się medialnym koncernem “cieni”. Za pieniądze lietuvisów atakuje polskie organizacje, próbuje podzielić polskie społeczeństwo – wszystko to w imię uciszenia Polaków. Okińczyc jak Bismarck patrzy na Wileńszczyznę tylko przez pryzmat pieniędzy. Znalazł watahę hien (Pukszto, Radczenki itp), którzy jak kundle szczekają i podgryzają. Banda sprzedawczyków. Na reszcie wyszło to, o czym od dawna wszyscy wiedzą – kim jest Czesław Okińczyc i po której stronie barykady stoi. To zwykły lietuvis, pachołek i sługus.
Niewierowicz od samego początku robił wszystko pod dyktando Okińczyca.
Mam nadzieję, że włodarze w Macierzy w końcu przejrzą na oczy i przestaną dofinansowywać ten szkodliwy koncern
Gadzinowe polskojęzyczne radio ZW nagłaśnia lietuviskie kłamstwa i propagandę. Czyli ZW z jego szefem Okińczycem na czele to wynajęci wyrobnicy służący sprawie lietuviskiej. Jako jedyne polskojęzyczne medium na Litwie ZW dostaje duże pieniądze od lietuvisóv i to jest zrozumiałe, bo swoi opłacają swoich. Jednak dziwne jest, że ZW zgarnia też duże pieniądze z Polski, jednocześnie szkodząc polskim sprawom, atakując rząd PiS i personalnie Jarosława Kaczyńskiego, usiłując osłabiać i rozbijać polskie organizacje na Litwie. To już jest trudniejsze do ogarnięcia.
Radiu ZW pozostało tylko bezradne szamotanie się i ataki w goebbelsowskim stylu. Środowisko Okińczyca jest skompromitowane przez własne działania i wypowiedzi. Ich metody nie należą do standardów dziennikarstwa informacyjnego, to są paszkwile godne najplugawszego brukowca. Przez 25 lat radio ZW uprawia najbrzydszy rodzaj propagandy, bo wysługujący się antypolskim siłom i uderzający w polską społeczność na Wileńszczyźnie
Okińczyc należy do międzynarodowej masonerii. Wszelkie loże, kluby rotary i tym podobne organizacje mają również charakter para-masoński. Kościół katolicki w kanonie 2335 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku głosi: „Kto się zapisuje do sekty masońskiej lub stowarzyszeń działających przeciwko Kościołowi podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej”. W 1983 roku Kongregacja Nauki Wiary (kierował nią kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy Papież Benedykt XVI) jasno stwierdziła, że wszystkie formy ruchu masońskiego zaliczają się do kategorii „stowarzyszeń działających przeciw Kościołowi” i w związku z tym: „Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej”. W tej perspektywie łatwiej zrozumieć, dlaczego Radio ZW tak uparcie próbuje rozbijać jedność polskiej społeczności na Litwie, która wciąż jest wierna tradycji narodowej, podstawowym wartościom cywilizacji chrześcijańskie j i Kościołowi.
Dyżurny komentator ZW Pukszto powiedział w litewskiej telewizji, że rządy PiS to “buldożer autorytaryzmu” oraz że reformy PiS to “wielki krok do tyłu w rozwoju demokracji w Polsce”. Dziwne jest to, że rząd PiS hojnie finansuje media ZW, które kpią z Jarosława Kaczyńskiego, krytykują reformy polskiego rządu, a na co dzień atakują i szkodzą polskim organizacjom na Wileńszczyźnie.
Dorwały się nieloty do władzy. Ludzie bez zasad, bez moralności. Zwykłe chamy, którzy patrzą tylko na swoje kieszenie. Okińczcyc to zwykły prostak, który jedzie na “sygnatariuszu” i chełpi się medialnym koncernem “cieni”. Za pieniądze lietuvisów atakuje polskie organizacje, próbuje podzielić polskie społeczeństwo – wszystko to w imię uciszenia Polaków. Okińczyc jak Bismarck patrzy na Wileńszczyznę tylko przez pryzmat pieniędzy. Znalazł watahę hien (Pukszto, Radczenki itp), którzy jak kundle szczekają i podgryzają. Banda sprzedawczyków. Na reszcie wyszło to, o czym od dawna wszyscy wiedzą – kim jest Czesław Okińczyc i po której stronie barykady stoi. To zwykły lietuvis, pachołek i sługus.
Niewierowicz od samego początku robił wszystko pod dyktando Okińczyca.
Mam nadzieję, że włodarze w Macierzy w końcu przejrzą na oczy i przestaną dofinansowywać ten szkodliwy koncern