Poparcie dla Ukrainy nie powinno oznaczać ignorowania odrodzenia ideologii doncowowsko-banderowskiej. Rozumiejąc jej niepodległościowy charakter nie możemy ignorować jej odpowiedzialności za wołyńskie ludobójstwo – pisze Marek Jurek.

Polska na Wschodzie musi działać na rzecz utrwalenia zmian, które nastąpiły po rozpadzie Związku Sowieckiego. Jednocześnie polityce tej musimy nadać wymiar europejski i oczywiście atlantycki, czego często brakowało. W wypadku kryzysów takich, jak gruziński, działanie w obu tych wymiarach stanowi konieczny warunek sukcesu.

Modelowym przykładem polskiego oddziaływania była Rezolucja Libickiego, w której Parlament Europejski negatywnie ocenił budowę gazociągu bałtyckiego. Szkoda, że na ten silny europejski argument nie potrafił się powołać premier Tusk na wspólnej z premierem Putinem konferencji prasowej w Gdańsku podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej.

Polska w debacie nad reformą Unii Europejskiej powinna była podnieść sprawę otwarcia perspektywy europejskiej dla Ukrainy i Gruzji jako warunek naszej zgody na zwiększenie unijnych kompetencji w zakresie wspólnej polityki zagranicznej. Oczywiście, aspiracje Ukrainy powinniśmy wspierać o tyle, o ile Kijów je wyraża i wspiera stosownymi zmianami społecznymi. Poparcie dla Ukrainy nie powinno też oznaczać ignorowania odrodzenia ideologii doncowowsko-banderowskiej. Rozumiejąc jej niepodległościowy charakter nie możemy ignorować jej odpowiedzialności za wołyńskie ludobójstwo.

W relacjach między Unią Europejską a Rosją musimy pilnować pełnoprawnego statusu naszego regionu, tak aby Polska czy kraje bałtyckie nie były traktowane przez obie strony jako państwa, których nie dotyczą zasady normalnej współpracy ekonomicznej.

Polska musi aktywnie działać na rzecz rozwoju wielkich środkowoeuropejskich przedsięwzięć infrastrukturalnych, jak budowa drogi szybkiego ruchu wzdłuż obecnej wschodniej granicy Unii (przedłużenie Via Baltica i naszej S-19 na południe). Europa Środkowa nie może być jedynie wschodnim peryferium Unii, ale winna stanowić silny region o dobrych powiązaniach ekonomicznych i intensywnej współpracy.

W bezpośrednich relacjach z Rosją powinniśmy dążyć do zmniejszenia fatalnego deficytu handlowego. Wymaga to przede wszystkim budowy dobrych warunków dla eksportu polskiej żywności.

W relacjach historycznych z Rosją powinniśmy jednocześnie działać na rzecz całkowitego potępienie komunizmu, przy jednoczesnym zrozumieniu dla faktu, że Rosja (po bohaterskiej wojnie domowej) padła pierwsza jego ofiarą. Trzeba szukać motywów do dialogu pamięci, szczególnie chrześcijańskich (cześć dla męczenników komunizmu), czy związanych z takimi wydarzeniami jak zbliżające się 180-lecie powstania dekabrystów.

Marek Jurek– polityk, kandydat na urząd Prezydenta RP, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, w latach 2005-2007 marszałek Sejmu




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz