Osobnik ten działa po prostu jawnie i bezczelnie w interesie tzw. ukrainy a na szkodę Polski, będąc jednocześnie obywatelem tej ostatniej. Kiedyś, w czasach mniej skomplikowanych, jemu podobnych nazywano zdrajcami i wieszano, obecnie publikuje się przygotowane przez nich agenturalne materiały, zaprasza do publicznego wygłaszania antypolskich wywodów i utrzymuje na koszt polskich podatników, żeby zaoszczędzić niepotrzebnych wydatków obcym służbom wywiadowczym.
zastanawia mnie fakt KTO RZADZI W RZECZPOSPOLITEJ skoro taki gość jak pavlo kowalo działa na niekorzyść Polski jest po prostu ukraińskim konfidentem czemu jeszcze nie odebrano mu obywatelstwa z wil;czym bilete wyslano na jego kochana Upadline TO JEST PRZERAZAJACE ŻE TAKI PAJAC GADA CO CHCE I NIC ZA TO MU NIE GROZI
przecież to jest ukraiński chacheł z koligacjami z żydostwem – ciocia Helena Łuczywo z żydowskiego domku Chaber. Po wojnie było u żydów i ukraińców normalnym, że jak zamordowali Polaka to kradli jego tożsamość. Ilu takich skurwysynów dziś się chowa po kontach? Można ich poznać po zachowaniu właśnie.
Układ czaszki jak i wyraz twarzy mówią o poważnym upośledzeniu kowala. Gdy już się odezwie ostatnie wątpliwości mijają. Jajogłowy po prawej do złudzenia przypomina mi Himlera. O czekoladowym już nawet żal pisać
Probanderowski szkodnik. Kolejne moralne zero, które wie lepiej od Narodu, kogo mamy kochać, a kogo nienawidzić. Od 1989 roku mamy do czynienia z totalną zmianą postrzegania historii Narodu Polskiego. Z cichutkim tylko wspominaniem wielkich zwycięstw (może prócz tych, gdzie pokonaliśmy bolszewików), wielkim eksponowaniem “pięknych klęsk” (głównie Powstanie Warszawskie), czy dramatów takich, jak los żołnierzy wyklętych albo Katyń. Wspominając historię Narodu każe nam się cierpieć, przypomina, jak bardzo doświadczył nas los. Dodatkowo każe nam się bić w piersi za grzechy przodków, którzy wydawali Żydów okupantom, palili ich w stodołach, a dodatkowo służyli przecież w wielkiej liczbie w wojskach Hitlera. W sposób ohydny przypomina się zbrodnie bolszewików, Rosjan, a jednocześnie zohydza historię pisząc “książki”, jakoby cała ta katastrofa w 1939 mogła zostać uniknieta, gdybyśmy tylko przyjęli propozycję sojuszu ze strony Hitlera. Polakowi każe się pamiętać o Katyniu, o męczeństwie rtm Pileckiego (to nic, że był szpiegiem wysłanym do Polski w celu uzyskania informacji o komunistach, przecież szpiegiem był też Kukliński, ale on szpiegował dla tych dobrych). Celowo zohydza się PRL, co powoduje, że w młodych Polakach nie ma świadomości o dobrych stronach tamtego okresu państwowości. A jednocześnie marginalizuje się rzeczy wielkie. Powstania Śląskie i Wielkopolskie, Kirchholm, nawet Wiznę, gdzie smierć setek polskich żołnierzy miała wymiar zupełnie inny, niż rozpaczliwa obrona Grodna rękami harcerzy, którzy nie mogli pokonać radzieckich czołgów, ale mogli pięknie umrzeć. Przy tym wszystkim marginalizuje się, a wręcz każe się zamykać usta tym wszystkim, którzy chcą publicznie mówić o ludobójstwie, jakiego dokonali na Polakach Ukraińcy. Jeżeli ktoś mi zarzuci, że to też przecież część smutnej części historii Narodu, to ja mu powiem, że ludobójstwo to miało wymiar rzadko spotykany w naszej historii. Wyjątkowo ohydne, dokonane przy użyciu siekier, pił, sztachet, rąk ludzkich. Dokonane na Polakach dlatego, że byli Polakami i do tego wyjątkowo bezczelne, dokonane na ludziach bezbronnych. Tak podobny wymiar miało to ludobójstwo, jak rzeź Woli w 1944, dokonane na ludziach bezbronnych, za ich polskość. Ale Powstanie Warszawskie nie musiało się wydarzyć. Jesteśmy narodem upokorzonym, narodem, któremu plują w twarz politycy, historycy, tzw. elita intelektualna. Wszyscy, którzy każą nam pokutować za antysemityzm przodków, za dziadków w Wehrmachcie, nienawidzić Rosjan za bolszewickie zbrodnie dokonane w dużej mierze przez radzieckich Żydów, Ukraińców, nawet Gruzinów. Każą nam nienawidzić Rosjan za rozkaz mordowania w Katyniu naszych oficerów, pod którym widnieją podpisy jednego Rosjanina, dwóch Żydów, Ukraińca, Gruzina i Ormianina. Rozkazu, który polecono wykonać Megrelowi, którego podwładnymi byli przedstawiciele wielu narodów ZSRR. I którzy każą uważać teraz za braci Ukraińców. Kowal, jesteś scierką, nie warto na ciebie splunąć.
Cytując Zagłobę: Bardzoś to misternie Waćpan wykalkulował !Popieram każde słowo!!
A nazywanie tego kowala ścierką to ubliżanie ścierce! To stara,brudna rozłażąca się ściera!!!
A na zdjęciu jest zdaje się w swoim “towarzystwie” tfu!
Jeżeli Macierewiczowi już ruskie ukazują się nawet po otwarciu lodówki, to Kowalowi myśl o Ukrainie od morza do morza ze swastyką na fladze, każe mówić to co mówi. Jeden i drugi to przypadki do leczenia. Na pewno ma problemy psychiczne, bo zajadłość z jaką próbuje wrobić Polaków w wojnę, może skończyć się dla niego jedynie źle. Aż dziw bierze na myśl, kto na takiego głosował ?
Rozum, intuicja, kojarzenie – z tym trzeba się urodzić, ale braki edukacji można przecież nadrobić, skoro każdy kowalem swego losu jest…… no chyba, że jest się kowalem. A propos nauka – kaganek oświaty. Widać ciężko się uczyło biedaczkowi przy cioci.. łuczywo, a to podpinanie się pod przebrzmiałego Giedrojća żałosne.
Rozum, intuicja, kojarzenie – z tym trzeba się urodzić, ale braki edukacji można przecież nadrobić, skoro każdy kowalem swego losu jest…… no chyba, że jest się kowalem. A propos nauka – kaganek oświaty. Widać ciężko się uczyło biedaczkowi przy cioci.. łuczywo, a to podpinanie się pod przebrzmiałego Giedrojća żałosne.
Akurat ten osobnik nie jest dobrym przykładem, bo po prostu ma on ukraińskie korzenie i działa na zasadzie V kolumny, zresztą wielu się takich w Polsce niestety znajdzie. Kowal bardziej marzy o imperializmie ukraińskim niż obawia się zagrożenia dla Polski imperializmem rosyjskim, a właściwie to Polska w ogóle go nie obchodzi
Postulaty Pawła Kowala nie mają niestety nic wspólnego z politycznością. Jeśli chciał on odegrać rolę promotora doktryny Giedroycia, to osiągnął efekt odwrotny do zamierzonego. Po lekturze jego artykułu ma się nieodzowne wrażenie, że jest to bardziej zbiór zaklęć, formułek należących do myślenia życzeniowego, niż sposób definiowania celów i dróg dojścia do nich. Jakkolwiek by nazwać sposób rozumowania Pawła Kowala, trudno byłoby uznać go za polityczny w klasycznym znaczeniu tego słowa. Autorowi brakuje podstawowej dla tej profesji umiejętności, a mianowicie myślenia w kategorii interesu konkretnej wspólnoty. Być może to, że Jerzy Giedroyć ma właśnie takich współczesnych piewców, świadczy najlepiej o tym, iż doktryna ta już dawno straciła na aktualności.
Kowal(ale nie tylko on)to V kolumna upainy.Ale mnie ciekawi za co red naczelny “GPC” Sakiewicz(też takie wschodnie nazwisko)otrzymał medal od upaińskiej bezpieki.
Osobnik ten działa po prostu jawnie i bezczelnie w interesie tzw. ukrainy a na szkodę Polski, będąc jednocześnie obywatelem tej ostatniej. Kiedyś, w czasach mniej skomplikowanych, jemu podobnych nazywano zdrajcami i wieszano, obecnie publikuje się przygotowane przez nich agenturalne materiały, zaprasza do publicznego wygłaszania antypolskich wywodów i utrzymuje na koszt polskich podatników, żeby zaoszczędzić niepotrzebnych wydatków obcym służbom wywiadowczym.
zastanawia mnie fakt KTO RZADZI W RZECZPOSPOLITEJ skoro taki gość jak pavlo kowalo działa na niekorzyść Polski jest po prostu ukraińskim konfidentem czemu jeszcze nie odebrano mu obywatelstwa z wil;czym bilete wyslano na jego kochana Upadline TO JEST PRZERAZAJACE ŻE TAKI PAJAC GADA CO CHCE I NIC ZA TO MU NIE GROZI
przecież to jest ukraiński chacheł z koligacjami z żydostwem – ciocia Helena Łuczywo z żydowskiego domku Chaber. Po wojnie było u żydów i ukraińców normalnym, że jak zamordowali Polaka to kradli jego tożsamość. Ilu takich skurwysynów dziś się chowa po kontach? Można ich poznać po zachowaniu właśnie.
Układ czaszki jak i wyraz twarzy mówią o poważnym upośledzeniu kowala. Gdy już się odezwie ostatnie wątpliwości mijają. Jajogłowy po prawej do złudzenia przypomina mi Himlera. O czekoladowym już nawet żal pisać
Как отличить Еврея от Славянина ….
https://www.youtube.com/watch?v=NFo89OGhCy4
Probanderowski szkodnik. Kolejne moralne zero, które wie lepiej od Narodu, kogo mamy kochać, a kogo nienawidzić. Od 1989 roku mamy do czynienia z totalną zmianą postrzegania historii Narodu Polskiego. Z cichutkim tylko wspominaniem wielkich zwycięstw (może prócz tych, gdzie pokonaliśmy bolszewików), wielkim eksponowaniem “pięknych klęsk” (głównie Powstanie Warszawskie), czy dramatów takich, jak los żołnierzy wyklętych albo Katyń. Wspominając historię Narodu każe nam się cierpieć, przypomina, jak bardzo doświadczył nas los. Dodatkowo każe nam się bić w piersi za grzechy przodków, którzy wydawali Żydów okupantom, palili ich w stodołach, a dodatkowo służyli przecież w wielkiej liczbie w wojskach Hitlera. W sposób ohydny przypomina się zbrodnie bolszewików, Rosjan, a jednocześnie zohydza historię pisząc “książki”, jakoby cała ta katastrofa w 1939 mogła zostać uniknieta, gdybyśmy tylko przyjęli propozycję sojuszu ze strony Hitlera. Polakowi każe się pamiętać o Katyniu, o męczeństwie rtm Pileckiego (to nic, że był szpiegiem wysłanym do Polski w celu uzyskania informacji o komunistach, przecież szpiegiem był też Kukliński, ale on szpiegował dla tych dobrych). Celowo zohydza się PRL, co powoduje, że w młodych Polakach nie ma świadomości o dobrych stronach tamtego okresu państwowości. A jednocześnie marginalizuje się rzeczy wielkie. Powstania Śląskie i Wielkopolskie, Kirchholm, nawet Wiznę, gdzie smierć setek polskich żołnierzy miała wymiar zupełnie inny, niż rozpaczliwa obrona Grodna rękami harcerzy, którzy nie mogli pokonać radzieckich czołgów, ale mogli pięknie umrzeć. Przy tym wszystkim marginalizuje się, a wręcz każe się zamykać usta tym wszystkim, którzy chcą publicznie mówić o ludobójstwie, jakiego dokonali na Polakach Ukraińcy. Jeżeli ktoś mi zarzuci, że to też przecież część smutnej części historii Narodu, to ja mu powiem, że ludobójstwo to miało wymiar rzadko spotykany w naszej historii. Wyjątkowo ohydne, dokonane przy użyciu siekier, pił, sztachet, rąk ludzkich. Dokonane na Polakach dlatego, że byli Polakami i do tego wyjątkowo bezczelne, dokonane na ludziach bezbronnych. Tak podobny wymiar miało to ludobójstwo, jak rzeź Woli w 1944, dokonane na ludziach bezbronnych, za ich polskość. Ale Powstanie Warszawskie nie musiało się wydarzyć. Jesteśmy narodem upokorzonym, narodem, któremu plują w twarz politycy, historycy, tzw. elita intelektualna. Wszyscy, którzy każą nam pokutować za antysemityzm przodków, za dziadków w Wehrmachcie, nienawidzić Rosjan za bolszewickie zbrodnie dokonane w dużej mierze przez radzieckich Żydów, Ukraińców, nawet Gruzinów. Każą nam nienawidzić Rosjan za rozkaz mordowania w Katyniu naszych oficerów, pod którym widnieją podpisy jednego Rosjanina, dwóch Żydów, Ukraińca, Gruzina i Ormianina. Rozkazu, który polecono wykonać Megrelowi, którego podwładnymi byli przedstawiciele wielu narodów ZSRR. I którzy każą uważać teraz za braci Ukraińców. Kowal, jesteś scierką, nie warto na ciebie splunąć.
Cytując Zagłobę: Bardzoś to misternie Waćpan wykalkulował !Popieram każde słowo!!
A nazywanie tego kowala ścierką to ubliżanie ścierce! To stara,brudna rozłażąca się ściera!!!
A na zdjęciu jest zdaje się w swoim “towarzystwie” tfu!
Jeżeli Macierewiczowi już ruskie ukazują się nawet po otwarciu lodówki, to Kowalowi myśl o Ukrainie od morza do morza ze swastyką na fladze, każe mówić to co mówi. Jeden i drugi to przypadki do leczenia. Na pewno ma problemy psychiczne, bo zajadłość z jaką próbuje wrobić Polaków w wojnę, może skończyć się dla niego jedynie źle. Aż dziw bierze na myśl, kto na takiego głosował ?
,,Ruskie” piszemy duza litera.To rzeczownik w Twoim tekscie a nie przymiotnik jak np.ruskie pierogi…
Rozum, intuicja, kojarzenie – z tym trzeba się urodzić, ale braki edukacji można przecież nadrobić, skoro każdy kowalem swego losu jest…… no chyba, że jest się kowalem. A propos nauka – kaganek oświaty. Widać ciężko się uczyło biedaczkowi przy cioci.. łuczywo, a to podpinanie się pod przebrzmiałego Giedrojća żałosne.
Rozum, intuicja, kojarzenie – z tym trzeba się urodzić, ale braki edukacji można przecież nadrobić, skoro każdy kowalem swego losu jest…… no chyba, że jest się kowalem. A propos nauka – kaganek oświaty. Widać ciężko się uczyło biedaczkowi przy cioci.. łuczywo, a to podpinanie się pod przebrzmiałego Giedrojća żałosne.
ODPOWIE ZA TO KIEDYS TEN OSBNIK
Akurat ten osobnik nie jest dobrym przykładem, bo po prostu ma on ukraińskie korzenie i działa na zasadzie V kolumny, zresztą wielu się takich w Polsce niestety znajdzie. Kowal bardziej marzy o imperializmie ukraińskim niż obawia się zagrożenia dla Polski imperializmem rosyjskim, a właściwie to Polska w ogóle go nie obchodzi
Kowal to ukraiński parobek, propagujący i preferujący faszystowskie poglądy wołyńskich morderców polskiej ludności na kresach wschodnich.
Postulaty Pawła Kowala nie mają niestety nic wspólnego z politycznością. Jeśli chciał on odegrać rolę promotora doktryny Giedroycia, to osiągnął efekt odwrotny do zamierzonego. Po lekturze jego artykułu ma się nieodzowne wrażenie, że jest to bardziej zbiór zaklęć, formułek należących do myślenia życzeniowego, niż sposób definiowania celów i dróg dojścia do nich. Jakkolwiek by nazwać sposób rozumowania Pawła Kowala, trudno byłoby uznać go za polityczny w klasycznym znaczeniu tego słowa. Autorowi brakuje podstawowej dla tej profesji umiejętności, a mianowicie myślenia w kategorii interesu konkretnej wspólnoty. Być może to, że Jerzy Giedroyć ma właśnie takich współczesnych piewców, świadczy najlepiej o tym, iż doktryna ta już dawno straciła na aktualności.
Szerzej na ten temat: Marcin Skalski na http://zygumntbialas.neon24.pl/post/123558,co-sie-dzieje-na-ukrainie-18-06-2015
Kowal(ale nie tylko on)to V kolumna upainy.Ale mnie ciekawi za co red naczelny “GPC” Sakiewicz(też takie wschodnie nazwisko)otrzymał medal od upaińskiej bezpieki.