W poszukiwaniu rodzinnych korzeni na Wołyniu

Kiedy ktokolwiek pyta mnie dlaczego tak ukochałam Ukrainę, czy mam korzenie na Ukrainie, odpowiadam, że właściwie to nie.

A jednak mam korzenie kresowe, choć dopiero kilka pokoleń wstecz. Moja babcia Hania Szweycerowa dd. Stronczyńska urodziła się wprawdzie w Sławucie nad Horyniem, ale to tylko dlatego, że jej ojciec – Karol Stronczyński budował drogi żelazne i w owym czasie rodzina tam mieszkała. Natomiast mama mojej babci – Maria Stronczyńska dd. Mochlińska, zwana Babcią Niusią, prawdopodobnie zapisana jest w księgach metrykalnych Lubomli lub innego miasteczka na Wołyniu, jako że urodziła się podobno w podróży jej mamy (a mojej praprababki – Karoliny Mochlińskiej dd. Chrzanowskiej) w Piotrkowie Trybunalskim. Skoro jednak brak jest wpisu o urodzeniu prababci w Piotrkowie, prawdopodobnie została zapisana w miejscu zamieszkania jej rodziców.

A rodzina prababci pochodziła z Wołynia. Nazywali się Mochlińscy lub Móchlińscy. Bracia mojego prapradziadka Konstantego Mochlińskiego urodzili się i zmarli w Lubomli, tak więc pewnie i prababcia z rodzicami tam zamieszkiwała. Nie mam jeszcze sprawdzonych tych wątków, bo jak wiadomo „szewc bez butów chodzi”.
W Sławucie też jeszcze nie byłam choć jadę już na Ukrainę po raz 11 od sierpnia 2009, a więc od niespełna 2 lat.

W każdym razie wiedziałam, że Mochlińscy osiadli byli w Fusowie, Szpikłosach i Strzelczach w pow. horochowskim. Tam były ich majątki. Mój prapradziadek Konstanty stracił majątek za udział w Powstaniu Styczniowym. Szybko zmarł, a następnie jego żona osieracając Babcię Niusię w wieku lat 12. I stąd też mam tak mało informacji z tej gałęzi rodzinnej.

W 1929 r. mój pradziadek Karol Stronczyński był zapisany w ks. adresowej Ziemian Wołynia jako właściciel wioski Owłoczym w pow. oleskim. Dlaczego? Do dzisiaj nie wiem, ale może właśnie dlatego, że w gdzieś w pobliżu był dawny majątek jego zmarłych teściów. Może kiedyś się tego dowiem, bo sam Owłoczym należał podobno do Rudnickich…

Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć z poszukiwań śladów rodzinnych na Wołyniu…

Marta Czerwieniec

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz