Karaimi w Haliczu


Halicz (Галич) to liczące niespełna 5 tys. mieszkańców nieduże miasto rejonowe nad Dniestrem, przy linii kolejowej i szosie ze Lwowa do Stanisławowa (Iwano-Frankowska).



To niewielkie dziś miasteczko było niegdyś jednym z największych skupisk Karaimów na ziemiach polskich. Karaimi to wywodzący od dawnych Chazarów i Połowców turecki lud osiadły na Krymie i wyznający religię zbliżoną do judaizmu, opartą na księgach Starego Testamentu (Tora), bez późniejszych dodatków (Talmudu i Kabały). Jako osadnicy bądź jeńcy Karaimi, obok Tatarów, pojawili się na Rusi i Litwie już w średniowieczu. Według miejscowej tradycji pierwsi Karaimi pojawili się w Haliczu za czasów księcia Daniela Halickiego i osiedli tu w 1246 r. W 1578 r. haliccy Karaimi otrzymali z rąk króla Stefana Batorego przywilej zezwalający im na swobodny handel w mieście, w tym sprzedaż wina i gorzałki oraz zrównując ich w prawach handlowych z innymi mieszkańcami miasta. W tym czasie stanowili oni już dość znaczną część społeczności miasta (ok. 20% ogólnej liczby mieszkańców) i mieli tu swoją drewnianą świątynię – kienesę. Mieszkali zarówno w centrum miasta jak i na przedmieściach Załukiew i Zaparkanie. Do najważniejszych tradycyjnych zajęć Karaimów należał handel (specjalizowali się głównie w handlu towarami orientalnymi) a także rzemiosło i szynkarstwo. Karaimi zajmowali się również arendą i lichwą, przy czym mieli opinię bardzo uczciwych kontrahentów. W XVI i XVII w. haliccy Karaimi, ze względu na posiadane kontakty i znajomość wschodnich języków, często pośredniczyli w wymianie i wykupie jeńców tatarskich i tureckich. W XVIII w. do tradycyjnych zajęć karaimskich doszło również ogrodnictwo. Halicz pozostał skupiskiem Karaimów do okresu międzywojennego, kiedy był ośrodkiem jednego z czterech dżymatów – wspólnot karaimskich w Rzeczypospolitej Polskiej. Liczba karaimskich mieszkańców Halicza wynosiła wówczas ok. 120. Karaimi na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej, choć nie zasymilowali się ze społecznością polską w takim stopniu jak np. litewscy Tatarzy czy galicyjscy Ormianie, byli jednak w znacznym stopniu spolonizowani, stąd też po II wojnie światowej większość z nich opuściła Halicz wraz z wysiedlonymi stąd Polakami, osiedlając się głównie na Dolnym Śląsku. Na miejscu pozostali jedynie nieliczni. Pojedynczy Karaimi i ich potomkowie żyją tu do dziś. Nestorką karaimskiej społeczności w Haliczu była zmarła w 2003 r. Janina Eszwowicz, przedstawicielka rodu znanego w Haliczu już w XVIII w. W 1996 r. w mieście odbyły się uroczyste obchody 750-lecia osiedlenia się Karaimów w Haliczu, na które zjechali potomkowie halickich Karaimów oraz przedstawiciele wspólnot karaimskich z całego świata.

Z historią i kulturą halickich Karaimów można się zapoznać w otwartym w 2004 r. ciekawym Muzeum karaimskiej historii i kultury, mieszczącym się w niewielkim budynku przy małej uliczce odchodzącej od północnej pierzei halickiego rynku. Zgromadzono tu ocalałe i przechowane głównie w prywatnych domach dokumenty, książki, fotografie, przedmioty kultu religijnego, stroje i wyroby rzemieślnicze. Cenną pamiątką po halickich Karaimach jest karaimski cmentarz, jedyny zachowany na Ukrainie Zachodniej, położony we wsi Załukiew (Залуква), będącej dawnym przedmieściem Halicza. Cmentarz jest położony na wysokim brzegu Dniestru, skąd rozciągają się malownicze widoki na Halicz. zachowało się tu ponad 200 karaimskich nagrobków, które wyglądem i ornamentyką przypominają żydowskie macewy. Najstarszy z nich pochodzi z 2 połowy XVIII w.

Tekst i zdjęcia:

Grzegorz Rąkowski

Karaimi w Haliczu
Oceń ten artykuł

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz