Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
2 lipca 1927 roku na Placu Katedralnym w Wilnie odbyła się uroczysta koronacja obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej, jednego z najważniejszych symboli religijnych i narodowych dawnej Rzeczypospolitej.
Obraz powstał ok. 1620–1630 roku i przedstawia Maryję bez Dzieciątka, z dłońmi skrzyżowanymi pod sercem. Choć autor dzieła nie jest znany, wiadomo, że jego kompozycja wywodzi się z niderlandzkich rycin. Z czasem wzbogacono ją o barokową sukienkę, doszedł też srebrny półksiężyc. Wizerunek w Ostrej Bramie ma też dwie korony. Jedna – jak mówiono – była dla Maryi, druga dla Dzieciątka, które miało się narodzić. Poeta Władysław Syrokomla tłumaczył to jednak inaczej: Maryja była zarówno Królową Polski, jak i Wielką Księżną Litewską.
Kult Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia rozwijał się od drugiej połowy XVII wieku. W 1671 roku karmelici wznieśli przy bramie drewnianą kaplicę dla wizerunku, a jego cześć początkowo miała przede wszystkim charakter lokalny. Choć kult stopniowo narastał, aż do połowy XIX wieku pozostawał zakorzeniony głównie w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego, gdzie szczególnie silnie jednoczył wiernych zarówno obrządku łacińskiego, jak i wschodniego.
1 lipca 1945 roku w Krakowie odbyło się ostatnie posiedzenie Komisji Głównej Rady Jedności Narodowej, która ogłosiła końcową odezwę Polskiego Państwa Podziemnego. Jej najważniejszą częścią było przesłanie znane jako „Testament Polski Walczącej”.
Dokument był politycznym podsumowaniem sześcioletniej walki o niepodległość, ale także dramatycznym sprzeciwem wobec porządku narzucanego Polsce przez Związek Sowiecki.
Rada Jedności Narodowej była konspiracyjnym odpowiednikiem parlamentu. Skupiała główne nurty polityczne podporządkowane rządowi RP na uchodźstwie i stanowiła cywilną reprezentację Polski Podziemnej. Gdy kończyła się wojna z Niemcami, jej członkowie widzieli już, że Polska nie odzyskuje realnej suwerenności. Armia Czerwona zajmowała kraj, działała sowiecka policja polityczna, trwały aresztowania żołnierzy podziemia, a decyzje jałtańskie otwierały drogę do przejęcia władzy przez komunistów.
2 lipca 1992 roku w Costa Mesa w Kalifornii zmarł Antoni Szacki, „Bohun”, „Dąbrowski”, oficer Wojska Polskiego, pułkownik Narodowych Sił Zbrojnych i dowódca Brygady Świętokrzyskiej NSZ.
Urodził się 1 marca 1902 roku w Wilnie. Pochodził z rodziny inteligenckiej o patriotycznych tradycjach. Po udziale ojca w wydarzeniach 1905 roku rodzina została zesłana do Tomska na Syberii, a po jego śmierci przeniosła się do Charkowa. Tam Szacki przeżył rewolucję bolszewicką i wojnę domową. W 1919 roku wrócił do odradzającej się Polski i jako ochotnik wstąpił do wojska.
W czasie wojny polsko-bolszewickiej służył w zapasowym szwadronie 1. Pułku Ułanów Krechowieckich. W sierpniu 1920 roku został ranny i dostał się do niewoli bolszewickiej. Do kraju wrócił dopiero po traktacie ryskim. Następnie studiował na Politechnice Warszawskiej, ale ostatecznie wybrał karierę wojskową. Ukończył szkołę oficerską, a w czasie przewrotu majowego walczył po stronie wojsk rządowych i został ranny.
29 czerwca 1939 roku, według części opracowań, pierwsi polscy ochotnicy określani jako „żywe torpedy” złożyli przysięgę gotowości do udziału w straceńczych misjach na wypadek wojny z Niemcami.
Akcja narodziła się kilka tygodni wcześniej, w atmosferze narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy. Po wypowiedzeniu przez Adolfa Hitlera polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy w polskiej prasie ukazał się apel wzywający ochotników gotowych oddać życie za Ojczyznę jako „żywe torpedy”, „żywe bomby” lub „żywe miny”. Autorami wezwania byli Władysław Bożyczko oraz Edward i Leon Lutostańscy.
„Proszę zamieścić nasz list otwarty w swoim piśmie, ponieważ chcemy dać swoją odpowiedź Hitlerowi na jego żądania. Otóż ja i moi dwaj szwagrowie wzywamy wszystkich tych Polaków, co chcą niezwłocznie oddać życie za Ojczyznę w charakterze żywych torped, żywych bomb, w charakterze żywych min przeciwpancernych. Do tego celu nie są potrzebni ludzie zupełnie zdrowi. Muszą to być ludzie silni duchem. Nie wątpimy, iż takich ochotników zgłosi się tysiące, a te tysiące spowodują u wroga straty liczone w setkach tysięcy ludzi i w milionach złotych. [...] W ten sposób chcemy oddać nasze życie w ręce Marszałka Polski Śmigłego-Rydza” — pisali autorzy odezwy.
30 czerwca 1794 roku w Paryżu została zgilotynowana Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska, polska arystokratka oskarżona przez francuski Trybunał Rewolucyjny o działalność kontrrewolucyjną. Uchodzi za jedyną Polkę zgilotynowaną podczas Rewolucji Francuskiej.
Była córką hrabiego Jana Mikołaja Chodkiewicza i Marii Ludwiki z Rzewuskich. Urodziła się 16 września 1768 roku w Czarnobylu. W 1785 roku poślubiła księcia Aleksandra Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Należała do jednego z najznaczniejszych rodów dawnej Rzeczypospolitej, a w późniejszej tradycji zapamiętano ją jako „Różyczkę z Czarnobyla”.
Lubomirska nie była jedyną osobą polskiego pochodzenia straconą w rewolucyjnej Francji, ponieważ w maju 1793 roku zgilotynowano także Józefa Miączyńskiego, konfederata barskiego i generała w służbie francuskiej. W przypadku Rozalii chodzi jednak o jedyną kobietę z Polski, która została postawiona przed Trybunałem Rewolucyjnym i ścięta na gilotynie.
1 lipca 1941 roku we Lwowie rozpoczęła się fala pogromów ludności żydowskiej, która nastąpiła po wkroczeniu do miasta wojsk niemieckich i odkryciu zwłok więźniów zamordowanych przez wycofujące się NKWD.
Lwów od września 1939 roku znajdował się pod okupacją sowiecką. Po ataku III Rzeszy na ZSRR, rozpoczętym 22 czerwca 1941 roku, Sowieci opuszczali miasto w pośpiechu, dokonując masowych mordów w więzieniach. Ofiarami byli przede wszystkim więźniowie polityczni, wśród nich Ukraińcy. Gdy 30 czerwca do Lwowa weszły oddziały niemieckie, ciała pomordowanych stały się jednym z głównych narzędzi propagandy.
Wkroczenie Niemców zostało entuzjastycznie przyjęte przez część mieszkańców, szczególnie przez Ukraińców wiążących z upadkiem władzy sowieckiej nadzieje na utworzenie własnego państwa. W mieście pojawiły się niemieckie i ukraińskie flagi, a wśród witających wojsko słychać było hasła łączące poparcie dla Hitlera i Bandery z antyżydowskimi okrzykami.
Masakra w Majdanie Starym. Niemcy i ukraińscy esesmani zamordowali 75 Polaków