Skała

W przedwojennym województwie tarnopolskim znajduje się Skała Podolska. W tym galicyjskim miasteczku, w dole malownicze zakola wije Zbrucz, a w górze widnieją ruiny średniowiecznych murów i zamku. Z historycznych przekazów wiadomo, że w 1240 roku na brzegu Zbrucza, w jego środkowym biegu, stanęli Mongołowie. Po przekroczeniu rzeki, splądrowali i spalili drewniany ruski gród zwany Skałą. W XIV wieku, około 1331 roku, na miejscu ruin Skały litewscy książęta Koriatowicze wznieśli murowaną warownię i ponownie nazwali ją Skałą.

W 1394 roku Podole wraz z zamkiem w Skale stały się lennem Spytka z Melsztyna. Po jego śmierci w bitwie pod Worsklą w 1399 roku przeszły we władanie Świdrygiełły. Od 1402 do 1411 roku Podolem władali starostowie królewscy, po nich Skałę przejął Witold.
Około 1430 roku Skała otrzymała prawa magdeburskie, a skalskie dobra weszły w skład Korony. Skała była wówczas znaną podolską miejscowością, jednak jej popularność nie zawsze przynosiła korzyści. To miejsce położone na szlaku handlowym w XIV i XV wieku kilkakrotnie najeżdżali Tatarzy i Wołosi. Mimo atrakcyjnej lokalizacji, Skała nie mogła rozwijać się tak prężnie, jak Kamieniec. W 1515 roku podupadające miasteczko i zniszczony zamek, w formie dzierżawy, dostał we władanie starosta kamieniecki Stanisław Lanckoroński. Na jego prośbę w 1518 roku król Zygmunt Stary odnowił prawa miejskie nadane Skale, a starosta rozpoczął odbudowę zamku usytuowanego na stromym cyplu. Przebudowa zakończyła się w latach 30. XVI stulecia. W Skale pojawiły się wtedy murowane umocnienia i miejskie mury. Nad Zbruczem na wysokim, nieregularnym cyplu powstał zaś nowy murowany kompleks obronny z wyremontowanym zamkiem i basztą prochową, w których stacjonowała silna załoga. Za rządów starosty Lanckorońskiego Skała zaczęła się rozwijać. Pod koniec XVI wieku liczyła ponad 1000 mieszkańców.

Kolejne stulecie przyniosło Skale liczne wojenne zniszczenia. W 1615 roku miasteczko zdobyli Tatarzy. Porwali w jasyr większość mieszkańców. W 1621 roku w czasie wojny z Turcją stacjonowały w Skale wojska podczaszego koronnego Stanisława Lubomirskiego, po ich odejściu w okolicach parokrotnie pojawiali się Turcy. W 1641 roku Skałę objął we władanie hetman wielki koronny i wojewoda ruski Stanisław Lanckoroński. Mimo jego sprawnych rządów, w 1648 roku Skała nie obroniła się przed Kozakami Krzywonosa, którzy korzystając z pomocy zdrajcy ukrywającego się wśród mieszczan, podeszli pod zamek, zdobyli go z zaskoczenia i splądrowali. W 1657 roku Skała Podolska wpadła w ręce siedmiogrodzkich oddziałów Jerzego Rakoczego, który w czasie szwedzkiego Potopu rabował i palił miasta na południu Rzeczpospolitej.Kolejna katastrofa nadeszła w 1672 roku, kiedy całe Podole znalazło się pod osmańską okupacją. Rok później zamek z rąk tureckich odbili Polacy, którzy odnieśli zwycięstwo w bitwie pod Chocimiem. W kolejnych latach Skała była parokrotnie przejmowana przez polskie i tureckie wojska. Dopiero w 1699 roku, po zawarciu traktatu karłowickiego, jako królewski obszar, ponownie znalazła się w granicach Rzeczpospolitej.

W 1706 roku zmarł ostatni ze starostów Lanckorońskich – Michał. Skała Podolska znalazła się później w rękach Mikołaja Mierzejewskiego – męża Agnieszki Lanckorońskiej. W 1708 roku ponownie zmienił się starosta. Został nim Adam Tarło herbu Topór, który zbudował na dziedzińcu dawnego zamku nowy barokowy pałac, oparty na planie czworoboku i usytuowany nad piwnicami zamkowymi. Wokół nowego pałacu biegły stare mury, a od północy na wysuniętym cyplu znajdowała się stopniowo popadająca w ruinę najstarsza część zamku. Pałac Tarłów, piękna na owe czasy budowla, okazał się pechowy. Spłonął od uderzenia pioruna w 1765 roku. Syn i bratanek Adma Tarły, Kazimierz i Jan Tarło, przejęli Skałę w pełne władanie w 1772 roku. Wówczas Skała Podolska znalazła się w obszarze zaboru austriackiego, jako miasteczko położone na granicy Austrii i Rzeczpospolitej. Od tego momentu do 1793 roku starostwo funkcjonowało jedynie na wschodnim brzegu rzeki. Po drugim rozbiorze na Zbruczu pojawiła się granica galicyjsko-carska, która przedzieliła Podole na część wschodnią i Galicję, a Skałę przecięła na zachodnią część miejską i wschodnią ? wiejską. W 1795 roku w Skale zaczęła działać graniczna komora celna, a dobra przejęło państwo austriackie, od którego pod koniec XVIII wieku odkupił je Józef Wincenty Gołuchowski. Do 1939 roku skalskim majątkiem władali znani w całej Galicji Gołuchowscy.

W Skale znajdowała się siedziba ordynacji galicyjskich dóbr tej rodziny. Ordynat stworzył Namiestnik Galicji Agenor Romuald Gołuchowski, a jego wnuk Agenor Maria Adam zapisał się w historii jako minister spraw zagranicznych Austro-Węgier. Ostatnim ordynatem skalskim był Agenor Maria Joachim Gołuchowski, który zarządzał dobrami do 17 września 1939 roku.
Gołuchowscy nigdy nie podnieśli z ruin pałacu Tarłów, ani nie remontowali miejskich murów. Na południowym krańcu miasteczka, przy drodze na Borszczów, wybudowali własny pałac otoczony parkiem.

W czasie zaboru austriackiego ludność Skała wzrosła do 7 tysięcy, w tym ponad połowę stanowili Żydzi. W trakcie XIX wieku wybudowano połączenie kolejowe z pobliskim Czortkowem, a zabudowania miasteczka zyskały charakterystyczny, galicyjski styl.
Na początku I wojny światowej przez Skałę przeszedł front. Wiele tamtejszych zabytków uległo zniszczeniu, wśród nich Pałac Gołuchowskich, który spłonął po ostrzale artyleryjskim. W okresie międzywojnia już go nie odbudowano. Po II wojnie światowej resztki pałacowych murów zostały rozebrane. Zachował się jedynie park, zabytkowa kuta brama wjazdowa, neorenesansowa kordegarda i ruiny zabudowań gospodarczych.

Skała Podolska, częściowo zniszczona w trakcie działań wojennych w latach 1919-1920, weszła w skład polskiego województwa tarnopolskiego jako Skała nad Zbruczem. W połowie lat 20. zaczęła stacjonować tam kompania Korpusu Ochrony Pogranicza. Miasteczko liczyło nieco ponad 5 tysięcy mieszkańców.

Od połowy lat 20. XX wieku przebiegającej na Zbruczu granicy II RP ze Związkiem Sowieckim w okolicach Skały szczelnie pilnowano. Próba przedostania się przez rzekę z terytorium sowieckiego na stronę polską, przed 1924 rokiem dość łatwa, później najczęściej kończyła się ostrzałem z karabinów maszynowych czerwonoarmistów, którzy pilnowali by nikt z lewego brzegu rzeki nie mógł nawet spoglądać w stronę Polski. W 1924 roku na sowieckim brzegu rzeki zaczęto stawiać drewniany płot i zasieki z drutu kolczastego. Zbliżenie się do rzeki po sowieckiej stronie karano śmiercią.

Zamknięcie granicy przez sowietów wywołało dramat ludności Skały. Wiele rodzin miało bliskich na lewym brzegu rzeki i jeszcze na początku lat 20. utrzymywało kontakty. W miasteczku od najstarszych mieszkańców wciąż można usłyszeć opowieści o tym, jak w 1924 roku po raz ostatni widzieli swych krewnych, którzy mieszkali na wschodnim brzegu Zbrucza. Wielu mieszkańców Skały nie widziało swych bliskich do początku lat 40. Do niedawna żyli tam jeszcze potomkowie Polaków, którzy po 1924 roku nigdy więcej nie ujrzeli bliskich pozostawionych na sowieckiej stronie.

17 września 1939 roku licząca wtedy 8 tysięcy mieszkańców Skała została zaatakowana przez armię czerwoną. Miejscowa kompania KOP stawiła opór i została rozbita. Miasteczko zajęli komuniści i aresztowali przedstawicieli polskiej administracji. W czasie sowieckiej okupacji Skała była siedzibą regionu.

Latem 1941 roku Skałę zajęli hitlerowcy. Zorganizowali w miasteczku getto, do którego spędzili okolicznych Żydów. Większość z nich zginęła wywieziona we wrześniu 1942 roku do obozu zagłady w Bełżcu. W 1943 roku pod Skałą Niemcy wymordowali prawie 800 Żydów. Jedynie kilku skalskich Żydów przeżyło Holocaust. W trakcie II wojny światowej walki i zniszczenia ominęły Skałę. Dzięki temu w miasteczku, mimo zupełnej wymiany struktury ludnościowej, wyczuwa się dawny kresowy nastrój galicyjskiego, sennego pogranicza.

Większość Polaków wypędzono ze Skały Podolskiej w latach 1944-1945. Deportacje w głąb Związku Sowieckiego spotkały część miejscowych Ukraińców sympatyzujących z UPA. W Skale osiedlali się natomiast Ukraińcy deportowani przez władze komunistyczne z polskiej części Bieszczad i Rosjanie, którzy migrowali z głębi ZSRS.

W miasteczku zachowało się kilka interesujących zabytków. Przetrwała oryginalna siatka dawnego układu urbanistycznego oraz część domów i kamienic z okresu austriackiego.
Do dziś w Skałe dostojnie królują ruiny pałacu Tarłów, a obok na wysokim i stromym cyplu, otoczonym z trzech stron wąwozami, stoją stare ruiny zamku Stanisława Lanckorońskiego.
Przy północnym wjeździe do miasteczka zachowała się Wieża Prochowa, obok której niegdyś była brama wjazdowa do zamku. W pobliżu można jeszcze znaleźć pozarastane krzakami fragmenty murów miejskich. Wśród ruin znajdują się stare podpiwniczenia zamkowe, na których centralnej części stoi szkielet spalonego pałacu Tarłów. W jego elewacji można zobaczyć resztki barokowych wykończeń.

W miasteczku jest kilka szarych i zapyziałych uliczek. Wiele kamienic pamięta czasy austriackie i II RP. Jest też plac, przy którym stał pomnik Adama Mickiewicza, a w pobliżu centrum zachował się teren, gdzie do II wojny światowej odbywał się żydowski bazar. Dziś mieści się tam regionalne targowisko.

W Skale zachował się jednonawowy kościół katolicki, w którym komuniści składowali materiały budowlane i zainstalowali urządzenia elektrowni spalinowej. Wejście do tej świątyni zdobi ciekawy renesansowy portal, a w pobliżu zachowały się mury z fragmentami XVII-wiecznych fortyfikacji. Jest cerkiew św. Mikołaja z 1882 roku, którą postawiono na miejscu starej ruskiej cerkwi obronnej.

Na terenie fabryki można znaleźć pozostałości ścian starej synagogi. Nowsza synagoga, przebudowana po 1945 roku na dom mieszkalny, ma charakterystyczną fasadę i mieści się w centrum miasteczka, podobnie jak dawna siedziba i koszary KOP, apteka, magistrat, budynek poczty z 1809 roku, karczma i zabudowania urzędnicze.

Na południu miasteczka zachował się park Gołuchowskich, gdzie widoczne jest miejsce po pałacu. W parku straszą zabudowania wozowni, stajni i oranżerii, oszpeconych sowieckimi przeróbkami. W pobliżu jest cmentarz katolicki, żydowski i kaplica grobowa rodziny Gołuchowskich. Przez Zbrucz w Skale można dziś przejść po drewnianej kładce zawieszonej nad rzeką dokładnie tam, gdzie przez wiele lat od sowieckiej strony nie wolno było zbliżyć się do granicy.( Tekst autorstwa M.Falkowskiego za polskieradio.pl)

Fotografie wykonano dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi w Krakowie.

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz