W 1700r. w Wielkim Księstwie litewskim wybuchła tzw. wojna Sapieżyńska zakończona krwawą bitwą pod Olkiennikami. Szlachta litewska pokonała wojska Sapiehów, wykazujących na Litwie tendencje hegemonistyczne.

Przez szereg lat odgrywali oni na Litwie rolę dominującą, zmuszając do posłuchu także innych magnatów m.in. Radziwiłłów, Paców i Ogińskich. Synowie Pawła Jana Sapiehy, stworzyli silny blok polityczny, którego formalną głową był Kazimierz Jan, ale w rzeczywistości kierował nim Benedykt Paweł, a dwaj młodsi, Franciszek Stefan i Leon Bazyli a także inni krewni odgrywali rolę podrzędną. Z czasem do głosu w „ośrodku sapieżyńskim”, zaczęli dochodzić synowie założycieli, wśród których szczególnie aktywny był Aleksander Paweł i Kazimierz Jan. Ten ostatni otrzymał w 1682r. urzędy wojewody wileńskiego i hetmana wielkiego litewskiego. Cesarz Leopold I nadał Kazimierzowi Janowi i jego rodzinie tytuł książęcy. Syn Kazimierza Jana, Aleksander Paweł, w wieku 21 lat otrzymał urząd marszałka nadwornego litewskiego a wkrótce potem tytuł marszałka wielkiego. Benedykt Paweł został najpierw podskarbim nadwornym litewskim a później podskarbim wielkim. Urzędy podskarbińskie Sapiehowie podawali sobie niejako z rąk do rąk. W ciągu 30 lat pozostawały w ich rodzinie bez przerwy stając się niemalże dziedzicznymi. Dzierżąc w swych rękach ponadto urzędy hetmański i marszałkowski, praktycznie zmonopolizowali wszystkie ministeria na Litwie.

Kaptując sobie klientelę szlachecką Sapiechowie kierowali faktycznie obradami sejmików, a nawet sejmów, zrywając je, o ile leżało to w ich interesie. Posługiwali się przy tym zarówno korupcją jak i terrorem, nękając oporną szlachtę dekretami trybunalskimi i lokowaniem wojsk w dobrach przeciwników. Sapiehowie zmusili też do uległości innych magnatów m.in. Radziwiłłów, Paców i Ogińskich. Nasilenie się antagonizmów między Sapiehami a innymi rodami magnackimi na Litwie spotęgowało się jeszcze po śmierci króla Jana III Sobieskiego. Nowy monarcha August II Sas zachęcił ich do wywołania ruchu szlacheckiego w nich wymierzonego. Podczas elekcji Sapiehowie opowiadali się po stronie Contiego. Wiedząc, że między nimi a nowym monarchą nie będzie zgody, starali sobie zapewnić pruską protekcję i opiekę. W 1700 r. wybuchła na Litwie tzw. wojna sapieżyńska, która zakończyła się pogromem Sapiehów pod Olkiennikami. Szlachta z kilku okolicznych ziemi zebrała się bardzo tłumnie pod Olkiennikami i z ogromną zaciekłością uderzyła na wojska Sapiehów. Te mimo, że były dobrze uzbrojone i wspomagane przez artylerię poniosły druzgocącą klęskę. Szlachta walcząc w obronie swojej „złotej wolności” udowodniła, że odpowiednio zmotywowane „pospolite ruszenie” jest w stanie pobić regularną armię.

Jednego z Sapiehów (Koniuszego Michała ), który osobiście zagrzewał do boju swoje oddziały rozsiekano, innych zapędzono do Prus. Na wydarzenie to nałożyło się narastanie konfliktów spowodowanych rozwojem wojny północnej i formowaniem się dwóch opcji politycznych- w uproszczeniu proszwedzkiej i prosaskiej. W 1703 August II pozbawił Sapiehów ich urzędów za sprzyjanie stronie szwedzkiej. W latach 1704- 1709 mogli co prawda odzyskać stanowiska, a nawet objąć nowe, ale dawnego znaczenia na Litwie już nie odzyskali. Familie magnackie, które inspirowały ruch antysapieżyński na Litwie już do tego nie dopuścili. Próbę odbudowy znaczenia rodu podjął Józef Stanisław Sapiecha, bp sufragan wileński, dysponujący wielkimi wpływami politycznymi wśród szlachty i szanowany przez dyplomantów rosyjskich. Uznał on, że dawny prestiż Sapiehowie mogą odzyskać zawierając sojusz z Radziwiłłami, odsuwając na bok dawne żale i niechęci. Udało mu się do niego doprowadzić, ale ten nie utrzymał próby czasu. Rozpadł się gdy brat biskupa Michał Antoni poślubił córkę podkanclerzego Michała Czartoryskiego, Aleksandrę.

Marek A. Koprowski




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz