Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
5 czerwca 1257 roku na wiecu w Koperni książę krakowski i sandomierski Bolesław Wstydliwy wystawił dokument lokacyjny Krakowa, nadając miastu prawo magdeburskie na wzór Wrocławia. Był to jeden z przełomowych momentów w historii ustroju i przestrzennej organizacji Starego Miasta.
Lokacja objęła centralną część istniejącego już ośrodka osadniczego i stała się podstawą rozwoju krakowskiego samorządu miejskiego. Nowy układ urbanistyczny wyznaczono w obrębie dzisiejszego Starego Miasta, z centralnym Rynkiem i regularną siatką ulic. Fortyfikowanie Krakowa nastąpiło jednak później: w 1285 roku Leszek Czarny zezwolił mieszczanom na budowę murów, a system obronny miasta powstawał etapami do pierwszej ćwierci XIV wieku.
Dzień 6 czerwca 1990 roku przeszedł do historii jako symboliczny i faktyczny koniec cenzury w Polsce. Właśnie wtedy przestał istnieć Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk, instytucja, która przez dziesięciolecia odpowiadała za prewencyjne tłumienie wolności słowa w służbie reżimu komunistycznego.
Cenzura w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej była narzędziem politycznym. Jej zadaniem było nie tylko eliminowanie treści niewygodnych dla władzy, lecz także aktywne kształtowanie przekazu zgodnie z linią partyjną. Od powojennego początku aż do końca lat 80. kontrolowano niemal wszystko: prasę, książki, filmy, programy radiowe i telewizyjne, a nawet treści afiszów i wystąpień publicznych.
Siła wstrząsu szacowana jest dziś na 6 do 8 stopni w skali Richtera. Ale nie były to pierwsze, ani jedyne potężne wstrząsy, które nawiedziły południową Polskę.
Epicentrum trzęsienia jest przedmiotem sporu. Starsze i popularne opracowania lokalizowały je na Przedgórzu Sudeckim lub w rejonie Wzgórz Strzelińskich, natomiast w nowszej literaturze sejsmologicznej wskazuje się środkową Słowację.
Dla porównania: słynne trzęsienie ziemi w L’Aquila we Włoszech w 2009 roku miało magnitudę 6,3 i zabiło ponad 300 osób, niszcząc znaczną część zabytkowego miasta. W 2010 roku Haiti nawiedziło trzęsienie o sile 7,0 – zginęło ponad 200 000 ludzi, a stolica kraju została niemal całkowicie zrównana z ziemią. Oba przypadki pokazały, jak niszczycielskie mogą być wstrząsy tej skali.
6 czerwca 1664 roku jest w części polskich kalendariów wskazywany jako data bitwy pod Witebskiem, jednego z wyraźnych zwycięstw wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego nad siłami moskiewskimi w końcowej fazie wojny polsko-rosyjskiej z lat 1654–1667.
Starcie wojsk hetmana polnego litewskiego Michała Kazimierza Paca z armią kniazia Iwana Chowańskiego nad rzeką Łuczesą w pobliżu Witebska przyniosło siłom Rzeczypospolitej wspaniały triumf.
Siły litewskie poniosły niewielkie straty, szacowane na mniej niż 100 ludzi, podczas gdy armia moskiewska utraciła kilka tysięcy żołnierzy. Zdobyto również 10 dział i 63 moskiewskie sztandary. Po klęsce doszło do zmian w dowództwie pułku nowogrodzkiego: Chowańskiego odwołano do Moskwy, a większą rolę w dowodzeniu powierzono Jurijowi Dołgorukowowi.
Bitwa pod Szczekocinami, stoczona 6 czerwca 1794 roku, była jedną z kluczowych, a zarazem najbardziej tragicznych potyczek insurekcji kościuszkowskiej.
Starły się w niej siły polskie pod dowództwem Tadeusza Kościuszki z przeważającymi wojskami rosyjsko-pruskimi, dowodzonymi przez króla Prus Fryderyka Wilhelma II oraz rosyjskiego generała Fiodora Denisowa. Nierówność sił, potężna przewaga artyleryjska nieprzyjaciela i strategiczne błędy sprawiły, że starcie zakończyło się dotkliwą klęską wojsk powstańczych.
Siły polskie liczyły niespełna 15 tysięcy żołnierzy, wśród których znajdowały się oddziały kawalerii oraz około 6 tysięcy rekrutów. Piechota była zorganizowana w trzynaście „starych” batalionów oraz trzy nowo utworzone bataliony Grenadierów Krakowskich. Jednym z dowódców tych ostatnich był bohater spod Racławic, Bartosz Głowacki. Kawalerię tworzyło 47 szwadronów, a całość wspierały 33 działa średniego kalibru.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, znany powszechnie jako Ossolineum, to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji naukowych i kulturalnych w Polsce.
Jego historia, nierozerwalnie spleciona z losami kraju, rozpoczęła się w 1817 roku, gdy hrabia Józef Maksymilian Ossoliński ufundował we Lwowie instytucję, mającą chronić i rozwijać dziedzictwo narodowe.
4 czerwca 1817 roku cesarz Austrii Franciszek I zatwierdził akt fundacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ossoliński zaplanował go jako kompleks łączący bibliotekę, muzeum i wydawnictwo – miejsce, które miało pomagać zniewolonemu narodowi zachować tożsamość.
No a moze lepej l”ludobijstwo”. “Katyn” tutaj rzekomo pasuje( Lepej juz Uherski Brod czy Lipany(Nikt nie bede zaprzeczal tiego historickiego faktu smutniego, ale niech autor nie manipuluje swiadomoscu( prawie musial bym dla objektiwnosci napisac jak Polacy i przed Chmelnickim mordowali kozackich jencow (chociaz bym na Solonice), albo wogule jncow nie brali( Niestety to bylo w zwyku oswieconej Rzeczypospolitej, jakiej tutaj cziesto tworza obraz takej harmonii…
A to o Beresteczku z polskej wikipedii “Lanckoroński, myśląc że jest atakowany, początkowo sam dał rozkaz do ucieczki w kierunku Kozina i dopiero widok zbliżających sie posiłków spowodował jego nawrót i uderzenie na uciekających. Rozpoczęła się rzeź. W pościgu zginęło ok. 30 tys. Kozaków”Tak c o dawano pardonu czy nie? i poco kozacy tak ozlobily. To zapytania do rzekomo objektwinego pana Drozda.
Tu nie chodzi o okrucieństwo kozaków (które było wielkie, tak jak koroniarzy) tylko o rzeź elity, najlepszych żołnierzy, o to chodzi w porównaniu. Niech Pan nie będzie taki przewrażliwiony, bo jak pisano, że Polska planowała po wojnie ludobójstwo Ukraińców, bo ich chciała przesiedlić to Pan nie oponował 😉
Glupstwa otwartego niema sensu oponowac)A elity wtedy byli nie pod Batogem a na pirach w Warszawe))
Panie Parnikoza, ja za Panem!. Masz Pan rację. A Elyty Warszawskie do dzisiejszego dnia nam się uchowały, giną tylko żołnierze. Ale to chyba nie tylko u nas tak jest. Taka dola.
Ma Pan rację- ale nie chodziło mi o elitę w tym sensie jak Pan to opisał tylko o elitę żołnierzy, to byli weterani, elita armii.