Może autor notki przedstawiłby dokładniejsze informacje o zdarzeniu o którym jest mowa w tym artykule oraz miejsce likwidacji tej bandy. ,,26 lutego 1946 roku”. Niżej jest lista 41 zabitych banderowców (imię i nazwisko, pseudonim, rok urodzenia, a także miejscowość, z której pochodził),
Potwierdzeniem faktu masowych morderstw (ludobójstwa) na ludności polskiej Wołynia tego okresu (koniec sierpnia `43 r.) było: "IV-N-53/43 Łuck.14 września 1943 roku. Tajne. Wagi państwowej. Do Zarządu Głównego Bezpieczeństwa Państwowego SS, gubernatora i generał-leutnanta policji Müllera. Do rąk własnych. Berlin. Jeden z liderów grupy banderowskiej OUN podczas spotkania 12 września 1943 roku poinformował, że zagony nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu 29-30 sierpnia przeprowadziły masowe akcje likwidacji Polaków. Zgodnie z jego informacją, pododdziały UPA zlikwidowały ponad 15 tysięcy Polaków w rejonach obwodu wołyńskiego (...) Naczelnik Policji Bezpieczeństwa SD Wołynia i Podola Pütz ".
i jak można nazwać pospolite,zwyrodniałe ludobójstwo walką o "wolność"? pamiętajmy o tym i nie zapominajmy do czego zdolni byli ukraińcy i co teraz jest "top trendy" na kresach, gdzie ślady polskości są niszczone a gloryfikuje się zwykłych zbrodniarzy.
żadnego pojednania nie ma i nie będzie dopóki na ukrainie będzie się stawiać pomniki zwykłym mordercom bezbronnych kobiet i dzieci. Ukraińcy nie walczyli o swoją niepodległość tylko dali upust swojej nienawiści w najbardziej prymitywny, bestialski sposób - mordując, gwałcąc i kradnąc często swoich najbluższych sąsiadów i dobroczyńczów. Takich mamy sąsiadów i tego nie można zapomnieć. to co sięobecnie dzieje na ukrainie tylko potwierdza, że to ciemny, prymitywny i nikczemny naród nie za bardzo potrafiący się odnaleźć w świecie sztuczny twór. nie ma i nie będzie żadnego pojednania ani wybaczania morderstw. nigdy!
Nie jestem historykiem IIWŚ, więc nie mam zamiaru się wymądrzać, choć czytałem swego czasu trochę na ten temat. Między innymi wspomnienia / rozważania szefa sztabu głównego wojska polskiego, gen. Wacława Stachiewicza. I jego argumenty brzmią dosyć przekonywająco. Czyli chyba faktycznie nie było lepszej alternatywy dla Polski. Ale w tej materii powinni się wypowiedzieć ludzie lepiej obeznani z tematem.
nie mamy i nie mieliśmy większych wrogów niż ukraińcy. Niemcy robili swoje , bolszewicy swoje. a Was nie było - ubzdurało sie w głowach że powstanie panstwo ukraina. powstało i składało się ze zwykłych bandziorów z widłami, złodziei i zwyrodnialców. to była Wasza "droga" do wolnosci? no to pamiętaj,że historia kołem się toczy...
Panie Sikora czy na podstawie swoich badań jest Pan w stanie stwierdzić że istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie ? .Według mojej wiedzy nie było żadnej innej alternatywy .Na wszystkich granicach mieliśmy wrogo nastawione Państwa.
Panie Sikora czy na podstawie swoich badań jest Pan w stanie stwierdzić że istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie ? .Według mojej wiedzy nie było żadnej innej alternatywy .Na wszystkich granicach mieliśmy wrogo nastawione Państwa.
pro memoria...
W 1943 r. w Ostrówkach mieszkało co najmniej 664 osoby - 121 rodzin. Z tej liczby zginęło co najmniej 469 osób, tj. 70% . W liczbie tej było na pewno 145 mężczyzn, 125 kobiet i 179 dzieci (do lat 16). W tym samym czasie liczba mieszkańców Woli Ostrowieckiej wynosiła co najmniej 866 osób - 197 rodzin. Podczas rzezi zginęły co najmniej 572 osoby, tj. 66%. W liczbie tej było na pewno 161 mężczyzn, 185 kobiet i 158 dzieci. Łącznie w obu wsiach nacjonaliści ukraińscy zamordowali co najmniej 1.041 sób ( w tym 337 dzieci -dop.J). Pogrom przeżyło co najmniej 489 osób. Sposób i okoliczności przeprowadzenia mordu wskazują, że jego celem było fizyczne wyniszczenie całej ludności Ostrówek i Woli Ostrowieckiej - w tym także dzieci, kobiet i starców. (...) Po wymordowaniu mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej kilkuosobowe grupy Ukraińców przeczesywały wsie i okoliczne pola, głośno nawołując - po polsku - do wychodzenia z kryjówek. Ci, którzy nie podejrzewając podstępu wyszli, byli natychmiast zabijani. Ukrytych ludzi wskazywały także Ukrainki, które rabowały mienie pozostałe po zabitych." (Leon Popek: "Wołyński testament".s.39.)
Pranie mózgów młodzieży i antynarodowe koncepcje niewiadomego pochodzenia i narodowości ministrów obecnego rządu skutkują tymi działaniami , za kilkanaście lat tak wychowana młodzież będzie antypolsko nastawioną mierzwą europejską.
Niestety przez krótko wzroczną politykę Naszego rządu straciliśmy bezpowrotnie kilka bezcennych lat,licząc na amerykanów że osłonią nas swoją tarczą antyrakietową,a oni i tak wypieli się na nas,dopiero nie dawno Komorowski zrozumiał że możemy liczyć tylko na siebie i rozwijać własne systemy obronno -rakietowe,na armię muszą isć środki daleko większe niż dotychczas, bo poziom nasycenia nowoczesnym sprzętem jest jak prawie zawsze, żenująco niski,nigdy w całej naszej histori nie mieliśmy dość broni i amunicji ,tylko krwi nadmiernie szafowanej nie szczędził nikt. Musimy mieć taką armię żeby potencjalnemu agresorowi nie opłacało się nas atakować.......
Przeglądając popularny portal publicystyczny natrafiłem na taki ciekawy artykulik który polecam
Żołnierze Wyklęci wracają
Dopiero po 23 latach tak zwanej "niepodległej" Polski odnaleziono wreszcie szczątki bohaterów walki o Niepodległą Polskę. Walki z niemieckim, sowieckim i polskim, komunistycznym okupantem.
Podczas prac ekshumacyjnych na warszawskich Powązkach, na tzw. Łączce, gdzie w latach 1948-1956 wrzucono do dołów kilkuset pomordowanych przez okupantów Polaków, zidentyfikowano do tej pory dziewięć osób.
Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora", Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszko", Władysława Borowieca ps. "Żbik", Henryka Borowy-Borowskiego ps. "Trzmiel", Zygfryda Kulińskiego, Józefa Łukaszewicza, Henryka Pawłowskiego, Wacława Walickiego i Ryszarda Widelskiego.
Trzeba było aż 23 lat, żeby ludzie których nazwiskami w wolnym kraju nazywano by ulice, place, którym stawiano by pomniki, o których uczyły by się dzieci w szkołach, z których wszyscy dumni Polacy byliby po prostu dumni, wreszcie doczekali się godnego miejca pochówku na ziemi, której poświęcili wszystko.
I jeszcze nie wiadomo, czy ich skromne groby nie będą sąsiadowały z okazałymi pomnikami na mauzoleach ich oprawców, a Polacy, zwłaszcza młodzi, nie będą nadal pouczani, że w tej "wojnie domowej", jaka podobno rozpoczęła się w 1944 r., rację mieli także oprawcy.
Bohaterowie wracają, ale czy powrócą naprawdę, do takiej Polski o jaką walczyli, zależy już nie od nich.
Niestety?
Salon24
Czy u-kraina posiada jakikolwiek mandat historyczny lub moralny do panowania nad tymi terenami tym bardziej że żyją prawdziwi spadkobiercy praw do tych ziem to Tatarzy Krymscy wywodzący się w prostej linii z Ordy Krymskiej w cywilizowanym państwie , do których nie należy u-kraina,otrzymaliby przynajmniej autonomię .( Półwysep Krymski został włączony do Ukraińskiej SRR w 1954 roku przez ówczesnego przywódcę ZSRR Nikitę Chruszczowa.) co należy rozumieć jako okupację.(Kilka dni później krymscy działacze kozaccy zdjęli ukraińską flagę, a na jej miejsce powiesili dwie inne – flagę Rosji i flagę marynarki wojennej Rosji.) - wynika z tego co naprawdę myślą i do jakiego kraju chcą należeć Tatarzy. i Rosjanie mieszkający na tych ziemiach.
Słabemu bądź leniwemu pozostaje wiara w sojusze. To, co nam dzisiaj. Oszukujemy się, że ktoś stanie w naszej obronie w razie agresji na nasz kraj, podczas gdy członkostwo w NATO nie daje takiej gwarancji. Ono zobowiązuje sojuszników jedynie do tego, aby udzielić nam pomocy w zakresie i formie, jaką sojusznicy uznają za stosowną. Czyli jeśli na Polskę napadnie dajmy na to Rosja, to sojusznicy mogą uznać, że w tej sytuacji odpowiednią dla nas pomocą będzie wysłanie koców naszym żołnierzom. I będzie to wypełnienie zobowiązań sojuszniczych.
Jedynym zabezpieczeniem kraju była i jest jego własna armia, ludność i gospodarka. W ostatnich latach przed II WŚ Polska wydawała na wojsko około 45% swojego budżetu (dla porównania - dzisiaj jest to 1,95% i będzie mniej, bo po nowelizacji budżetu odebrano wojsku 3 mld złotych). Dzisiaj w porównaniu z tamtym okresem, nie robimy nic, aby zabezpieczyć nasze granice. No ale czego się można spodziewać po społeczeństwie, które dobrowolnie oddało swą niepodległość na rzecz Brukseli?
Takie nieśmiałe acz potrzebne pytanie -co należało uczynić żeby nie doszło do tego czy istniało jakiekolwiek realne zabezpieczenie naszej niepodległości??????
Odpowiedzialność za barbarzyńskie mordy – dokonane w XX w. w Europie! – ponoszą Ukraińcy, ale i Niemcy, którzy jako okupanci byli odpowiedzialni za bezpieczeństwo ludności (m.in. na podstawie konwencji haskiej). Obydwu tym państwom Polska powinna dziś wystawić rachunek za Wolę, za Ostrówki i za inne miejsca ludobójstwa.
Proszę o pomoc nie mogę w żadnym programie otworzyć tej prezentacji. Nie otwiera się też ze strony Ambasady inne pliki otwierają się a ten nie.
Prezentacja Bitwa pod Wiedniem 1683 r. - wysiłek mobilizacyjny i finansowy Polski i Ukrainy, dr R. Sikora:
Panie tutejszy). Żałosny jest tylko Pan w tej swojej degrengoladzie i upiornym bronieniu morderców Jeśli potrafi pan posługiwać się szarymi komurkami zada sobie Pan następujące pytania 1/. Jakim sposobem Monstrancja znalazła się w rękach ukraińskich mieszkańców sąsiedniej wsi. 2/.Jaka jest rola w tym działaniu kościoła. 3/.Jaki jest cel przekazania tej monstrancji ?zapewne ktoś rozpoznał że jest okryta krwią Pomordowanych -świadczy to o stosunku kleru do istoty wiary na ukrainie. Jak będzie Pan już miał te wiadomości powtórz pan swoje majaczenia w tym temacie (,,to są zwykłe, kolejne zresztą, brednie niepoparte dowodami, ot tak byle opluć, żałosne") Widzę że ma Pan olbrzymie braki wiedzy w tym temacie więc w skrócie podam Panu Historię tego mordu.Do masakry przyłączył się kureń UPA oraz paramilitarne bojówki złożone z ukraińskich cywilów. Wracających z akcji esesmanów w sąsiedniej wsi Pieniaki przywitała brama triumfalna wystawiona przez ludność ukraińską. To chyba WYJAŚNIA CEL I SPOSÓB W JAKI ZNALAZŁA SIĘ W RĘKACH UKRAIŃSKICH. 28 lutego 1944 roku dwa bataliony 4. pułku SS-Freiwilligen-Division „Galizien” złożone z ukraińskich ochotników służących pod niemiecką komendą dokonały masakry ludności polskiej we wsi Huta Pieniacka położonej w powiecie brodzkim na Tarnopolszczyźnie. Była to zemsta za ostrzelanie kilka dni wcześniej przez samoobronę wsi esesowskiego patrolu wziętego za bojówkę UPA i zabicie co najmniej dwóch żołnierzy – Ołeksy Bobaka i Romana Andrijczuka.
Kiedy samoobrona odkryła pomyłkę, stało się jasne, że Niemcy dokonają pacyfikacji Huty Pieniackiej, tym bardziej, że wiadomo było, że wieś współpracuje z sowiecką partyzantką. Pacyfikacje te zazwyczaj polegały na rozstrzelaniu części ludności męskiej. W związku z tym AK wydała rozkaz nie bronienia wsi i ukrycia się mężczyzn w lesie. Niestety rozkaz ten przyszedł za późno, część mężczyzn nie zdążyła uciec, a wieś bez walki opanowali galicyjscy esesmani.
Popychając, bijąc i dźgając bagnetami, wszystkich mieszkańców Huty spędzono do kościoła a następnie wyprowadzano po kilkadziesiąt osób i palono żywcem w chatach i stodołach. Relacje nielicznych ocalałych świadków są wstrząsające. Wyszłam z kościoła z ostatnią grupą dziewcząt. Widok jaki ukazał się moim oczom był przerażający. Wokół płonęły budynki, słychać było przeraźliwe krzyki palących się ludzi, wyły psy, zewsząd unosił się swąd palonych ciał ludzkich i bydła. (...) Konwojujący nas ukraińscy esesmani popędzali nas, szyderczo śmiejąc się, „Wże propała wasza Polszcza – to je wasza Polszcza” (Wanda Gośniowska z d. Kobylańska).
.O zagładzie Huty Pieniackiej przejmująco opowiadał w programie „Warto rozmawiać” Sulimir Żuk, świadek i autor książki „Huta Pieniacka i Hucisko Brodzkie. Skrawek piekła na Podolu”.
Podaje się liczbę ofiar masakry od 800 do 1200 osób. Sama Huta w 1939 roku liczyła około 800 mieszkańców. Dodatkowo we wsi, która była silną placówką samoobrony, znalazło schronienie kilkuset uchodźców z Wołynia. Wraz z nimi zginęło także około 20 ukrywanych Żydów, w tym żona dowódcy samoobrony Huty, która przed śmiercią zastrzeliła jednego w esesowskich oficerów.
Według ustaleń polskiego IPN, do masakry przyłączył się kureń UPA oraz paramilitarne bojówki złożone z ukraińskich cywilów. Wracających z akcji esesmanów w sąsiedniej wsi Pieniaki przywitała brama triumfalna wystawiona przez ludność ukraińską.
O ile się nie mylę, masakra w Hucie Pieniackiej była najtragiczniejszą akcją eksterminacyjną okupanta niemieckiego dokonaną na wsi polskiej. Pod względem liczby ofiar i okrucieństwa oprawców przerasta nagłośnione na świecie czeskie Lidice i francuskie Oradour.
Właśnie powojenna historia pamięci o Hucie Pieniackiej stanowi jeszcze bardziej zdumiewający i fascynujący przypadek.
O dziwo i Sowieci nie byli zbytnio zainteresowani upamiętnieniem zbrodni „ukraińskich burżuazyjnych faszystów”. Na terenie wsi postawiono słup z tablicą z napisem „Centrum byłej wioski”. Dopiero w 1989 roku dzięki usilnym staraniom Polaków stanął tam sowiecki w stylu monument wskazujący jako sprawców zbrodni „faszystowskich okupantów i bandytów OUN”. W 1994 roku tego napisu już nie było.
W Wielkiej Brytanii jako szanowani obywatele żyją esesowscy weterani tej dywizji. Dostali się tam dzięki wstawiennictwu generała Andersa, który zgodnie z prawdą zaświadczył, że byli oni obywatelami polskimi i nie podlegają jurysdykcji sowieckiej. O zbrodniach SS-Galizien niewiele wówczas wiedziano. Z pewnością Andersem powodowały także jego własne doświadczenia z Sowietami.
„SS-Galizien (...) została uznana za formację zbrodniczą”. – jak całe Waffen SS – w Norymberdze…
. Wiedział bowiem dobrze Himmler, co mówi, wygłaszając przemówienie do żołnierzy SS-Galizien: „Wasza ojczyzna stała się tak znacznie piękniejsza od czasu, gdy pozbyliście się – z naszej inicjatywy, muszę powiedzieć – tych mieszkańców, którzy tak często byli brudną plamą na dobrym imieniu Galicji, (...). Wiem, że gdybym rozkazał wam zlikwidować Polaków (...) dałbym wam pozwolenie dokonania tego, czego i tak pragniecie.”
Nie może bowiem być tak, że zbrodnia i jej sprawcy pozostają nie potępieni. Oprócz słusznego złożenia hołdu ofiarom, należy potępić formację – ukraiński integralny nacjonalizm – który pchnął część Ukraińców do zbrodni i który, co ważne, wciąż jest żywy.
To jest zwykłe mydlenie oczu,nie udało się dobrze sprzedać to łaskawie oddali to co ukradli w krwawym dniu Huty Pieniackiej.Poza tym dlaczego czekali aż 20 lat.???
Jak wynika z cytowanych wypowiedzi żaden dziennik i stacja telewizyjna nie podają prawidłowego pseudonimu mjr Szyndzielarza brzmiał on ,,Łupaszko'' a nie ,,Łupaszka''.
Warto dodać, że około 30-40 km od tego Beresteczka znajduje się inne Beresteczko. Także jeśli ktoś jedzie według wskazań nawigacji, to musi uważać, bo może nadłożyć sporo drogi. Co jest tym bardziej nużące, że ze względu na dziury, jedzie się po nich bardzo ciężko.
Do konspiracji Szendzielarz wstąpił w 1940 roku. Znalazł się w strukturach tak zwanych Kół Pułkowych i przyjął pseudonim „Łupaszko”. Koła Pułkowe powstały już w 1939 roku, były to związki o nazwach przedwojennych formacji wojskowych stacjonujących w Wilnie, które w grudniu tamtego roku weszły w skład ZW
Gwoli ścisłości pseudonim Mjr.Zygmunta Szyndzielarza to “Łupaszko”- nie tak jak podaje Pan Soroka, (Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka"),
mjr. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko", jednego z najwybitniejszych oficerów powojennej, antykomunistycznej konspiracji zbrojnej, skazanego na śmierć przez komunistów i zamordowanego na Mokotowie wraz z trzema innymi oficerami wileńskiej Armii Krajowej. Ich ciała posypano wapnem i wdeptano w ziemię w nieznanym do dzisiaj miejscu. Chwała takim postacią.
Jesli się potwierdzi ,to wspaniała wiadomosć, Łupaszka będzie miał należny Mu grób,może doczekamy tej chwili że odnajdą się szczatki legendy Podchala mjr-Ognia...
Kto jak kto, ale Anglicy powinni wiedzieć jacy z Polaków antysemici, bo paręset tysięcy Polaków na wyspach wtedy było. A jedyni zamordowani Żydzi, to ci, których wydała Niemcom policja angielska, tak tak, policja angielska na Wyspach Normandzkich (16 Żydów; na Jersey 12, na Guersnay 4).
Nie znam angielskiego, może ktoś napisałby im, coby do swojej historii sięgnęli, jeśli do myślenia trzeba ich zmuszać. A widać, że trzeba.
OJ BARDZO SIĘ DZIWIĘ BO TA MOJA INFORMACJA DOTYCZY OKRESU 2011r. TO OZNACZA NIEPRZYJAZNE DZIAŁANIA WOBEC PAŃSTWA POLSKIEGO ZNACZNIE WCZEŚNIEJ DATOWANE NIŻ TA PRÓBA UCZCZENIA BANDYTÓW Z UPA. (Parnikoza:Dziwi sie Pan?)
Dziękuję za ten jakże ciekawy artykuł. Chciałem przy okazji tylko zauważyć, że Strix uralensis to po białorusku „baradataja kuhakaŭka (барадатая кугакаўка)”, przez „ŭ (ў)” a nie „j (й)”.
Nareszcie upublicznione będą (mam taką nadzieję) "wyczyny ounowskich melnykowców odn. mordów i grabieży na ludności polskiej np. w kol. Kąty (3.o5.43), Zabłoćce (11.o7.43) i jako (zwanych przez siebie) "Ukraiński Legion Samoobrony" a faktycznie Kampfgruppe Assmuss lub Melnikkampfgruppe mrdy w kol. Karczunek (15.o2.44), Prehoryłe (8.o3.44), Smoligów (23.o3.44), Chłaniów ( 23.o7.44) by jako grupa bojowa Petro Diaczenki ( 31 SMdS Bataillon) zwalczać Powstanie Warszawskie `44 czego aktywnym współuczestnikiem był Mychajło Karrkoć-"Wowk"ktOry następnie już jako b. "wojak" SS Galizien osiąść w Minneapolis.
To będzie ciekawe widowisko gdy w szranki staną Niemcy, spadkobiercy sławnego asa niemieckiej panzerwaffe Michaela Witmana, ze swymi Leopardami naprzeciwko Rosjan,....Włochów i Amerykanów raczej bym nie liczył...to nigdy nie byli dobrzy czołgisci...
Żeby odpowiednio zareagować na ten akt wandalizmu,konsul musiał by mieć tak zwane j..a, a tego raczej nie widać po naszych przedstawicielstwach zagranicznych ,nie jednokrotnie MSZ przymyka oczy,na akty antypolskiego wandalizmu w byłych postsowieckich republikach...i tak długo się to nie zmieni jak ta ekipa nieudolnych liberałów będzie przy władzy..nam potrzeba silnej ręki...która zmieni styl polityki zagranicznej RP.
Kto bedze po tu stronu granicy sluchal cos tam o tym ze to nie zgodnie z prawem i cos jesze, jak jest wola to do wszystkiego mozna sie przyczepic, jak Swobodowcy do szerbca, a wy do tiego pomnika? O jakie upamitninie waszyh ofiar wtedy bedzece gadac? Oj spodziwam ze wasze rzadowcy sprzedzane okazan sie madrejsze za "patriotow"...Gdy mowe o odpowiadalnosci przed Bogem to chodzi mnie nie o przeszlosc tutaj juz nic nie zmeinisz kozny widac umrze przy swoim zdaniju (spodziewam tylko ze w sposob naturalny), ale o tym co dalej bedze, robice to specialnie chcece eskalacii..chece emocii... chcete zlosci i antagonizmu, albo specialnie albo wy sa glupe i nie rozumece co robice. Ale czeka was za glupych=slepych uwazac, a wiec? Poniesece odpowiadalnosc za wrogosc zwyklych Polakow do zwyklych Ukraincow na pocieche Moskwe i Niemcam....
Parnikoza...miałeś robić wypad z tego forum. Wprowadzasz nie tylko zamęt ale widzę,że próbujesz nawet nas straszyć:):) Pomniki bandy zwyrodnialców z UPA będę w Polsce niszczone i usuwane. chyba nie myślisz, że będzie inaczej?
Może autor notki przedstawiłby dokładniejsze informacje o zdarzeniu o którym jest mowa w tym artykule oraz miejsce likwidacji tej bandy. ,,26 lutego 1946 roku”. Niżej jest lista 41 zabitych banderowców (imię i nazwisko, pseudonim, rok urodzenia, a także miejscowość, z której pochodził),
Odszukać winnych , a w ramach ćwiczeń wojskowych wysłać patrol minerski i wysadzić w powietrze ten obiekt.
Potwierdzeniem faktu masowych morderstw (ludobójstwa) na ludności polskiej Wołynia tego okresu (koniec sierpnia `43 r.) było: "IV-N-53/43 Łuck.14 września 1943 roku. Tajne. Wagi państwowej. Do Zarządu Głównego Bezpieczeństwa Państwowego SS, gubernatora i generał-leutnanta policji Müllera. Do rąk własnych. Berlin. Jeden z liderów grupy banderowskiej OUN podczas spotkania 12 września 1943 roku poinformował, że zagony nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu 29-30 sierpnia przeprowadziły masowe akcje likwidacji Polaków. Zgodnie z jego informacją, pododdziały UPA zlikwidowały ponad 15 tysięcy Polaków w rejonach obwodu wołyńskiego (...) Naczelnik Policji Bezpieczeństwa SD Wołynia i Podola Pütz ".
i jak można nazwać pospolite,zwyrodniałe ludobójstwo walką o "wolność"? pamiętajmy o tym i nie zapominajmy do czego zdolni byli ukraińcy i co teraz jest "top trendy" na kresach, gdzie ślady polskości są niszczone a gloryfikuje się zwykłych zbrodniarzy.
żadnego pojednania nie ma i nie będzie dopóki na ukrainie będzie się stawiać pomniki zwykłym mordercom bezbronnych kobiet i dzieci. Ukraińcy nie walczyli o swoją niepodległość tylko dali upust swojej nienawiści w najbardziej prymitywny, bestialski sposób - mordując, gwałcąc i kradnąc często swoich najbluższych sąsiadów i dobroczyńczów. Takich mamy sąsiadów i tego nie można zapomnieć. to co sięobecnie dzieje na ukrainie tylko potwierdza, że to ciemny, prymitywny i nikczemny naród nie za bardzo potrafiący się odnaleźć w świecie sztuczny twór. nie ma i nie będzie żadnego pojednania ani wybaczania morderstw. nigdy!
dobrze, że pojawiają się te relacje świadków. One tak naprawdę są świadectwem jakich zbrodni dokonali ukraińcy.
Nie jestem historykiem IIWŚ, więc nie mam zamiaru się wymądrzać, choć czytałem swego czasu trochę na ten temat. Między innymi wspomnienia / rozważania szefa sztabu głównego wojska polskiego, gen. Wacława Stachiewicza. I jego argumenty brzmią dosyć przekonywająco. Czyli chyba faktycznie nie było lepszej alternatywy dla Polski. Ale w tej materii powinni się wypowiedzieć ludzie lepiej obeznani z tematem.
nie mamy i nie mieliśmy większych wrogów niż ukraińcy. Niemcy robili swoje , bolszewicy swoje. a Was nie było - ubzdurało sie w głowach że powstanie panstwo ukraina. powstało i składało się ze zwykłych bandziorów z widłami, złodziei i zwyrodnialców. to była Wasza "droga" do wolnosci? no to pamiętaj,że historia kołem się toczy...
Panie Sikora czy na podstawie swoich badań jest Pan w stanie stwierdzić że istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie ? .Według mojej wiedzy nie było żadnej innej alternatywy .Na wszystkich granicach mieliśmy wrogo nastawione Państwa.
Panie Sikora czy na podstawie swoich badań jest Pan w stanie stwierdzić że istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie ? .Według mojej wiedzy nie było żadnej innej alternatywy .Na wszystkich granicach mieliśmy wrogo nastawione Państwa.
pro memoria...
W 1943 r. w Ostrówkach mieszkało co najmniej 664 osoby - 121 rodzin. Z tej liczby zginęło co najmniej 469 osób, tj. 70% . W liczbie tej było na pewno 145 mężczyzn, 125 kobiet i 179 dzieci (do lat 16). W tym samym czasie liczba mieszkańców Woli Ostrowieckiej wynosiła co najmniej 866 osób - 197 rodzin. Podczas rzezi zginęły co najmniej 572 osoby, tj. 66%. W liczbie tej było na pewno 161 mężczyzn, 185 kobiet i 158 dzieci. Łącznie w obu wsiach nacjonaliści ukraińscy zamordowali co najmniej 1.041 sób ( w tym 337 dzieci -dop.J). Pogrom przeżyło co najmniej 489 osób. Sposób i okoliczności przeprowadzenia mordu wskazują, że jego celem było fizyczne wyniszczenie całej ludności Ostrówek i Woli Ostrowieckiej - w tym także dzieci, kobiet i starców. (...) Po wymordowaniu mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej kilkuosobowe grupy Ukraińców przeczesywały wsie i okoliczne pola, głośno nawołując - po polsku - do wychodzenia z kryjówek. Ci, którzy nie podejrzewając podstępu wyszli, byli natychmiast zabijani. Ukrytych ludzi wskazywały także Ukrainki, które rabowały mienie pozostałe po zabitych." (Leon Popek: "Wołyński testament".s.39.)
Pranie mózgów młodzieży i antynarodowe koncepcje niewiadomego pochodzenia i narodowości ministrów obecnego rządu skutkują tymi działaniami , za kilkanaście lat tak wychowana młodzież będzie antypolsko nastawioną mierzwą europejską.
Niestety przez krótko wzroczną politykę Naszego rządu straciliśmy bezpowrotnie kilka bezcennych lat,licząc na amerykanów że osłonią nas swoją tarczą antyrakietową,a oni i tak wypieli się na nas,dopiero nie dawno Komorowski zrozumiał że możemy liczyć tylko na siebie i rozwijać własne systemy obronno -rakietowe,na armię muszą isć środki daleko większe niż dotychczas, bo poziom nasycenia nowoczesnym sprzętem jest jak prawie zawsze, żenująco niski,nigdy w całej naszej histori nie mieliśmy dość broni i amunicji ,tylko krwi nadmiernie szafowanej nie szczędził nikt. Musimy mieć taką armię żeby potencjalnemu agresorowi nie opłacało się nas atakować.......
Przeglądając popularny portal publicystyczny natrafiłem na taki ciekawy artykulik który polecam
Żołnierze Wyklęci wracają
Dopiero po 23 latach tak zwanej "niepodległej" Polski odnaleziono wreszcie szczątki bohaterów walki o Niepodległą Polskę. Walki z niemieckim, sowieckim i polskim, komunistycznym okupantem.
Podczas prac ekshumacyjnych na warszawskich Powązkach, na tzw. Łączce, gdzie w latach 1948-1956 wrzucono do dołów kilkuset pomordowanych przez okupantów Polaków, zidentyfikowano do tej pory dziewięć osób.
Hieronima Dekutowskiego ps. "Zapora", Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszko", Władysława Borowieca ps. "Żbik", Henryka Borowy-Borowskiego ps. "Trzmiel", Zygfryda Kulińskiego, Józefa Łukaszewicza, Henryka Pawłowskiego, Wacława Walickiego i Ryszarda Widelskiego.
Trzeba było aż 23 lat, żeby ludzie których nazwiskami w wolnym kraju nazywano by ulice, place, którym stawiano by pomniki, o których uczyły by się dzieci w szkołach, z których wszyscy dumni Polacy byliby po prostu dumni, wreszcie doczekali się godnego miejca pochówku na ziemi, której poświęcili wszystko.
I jeszcze nie wiadomo, czy ich skromne groby nie będą sąsiadowały z okazałymi pomnikami na mauzoleach ich oprawców, a Polacy, zwłaszcza młodzi, nie będą nadal pouczani, że w tej "wojnie domowej", jaka podobno rozpoczęła się w 1944 r., rację mieli także oprawcy.
Bohaterowie wracają, ale czy powrócą naprawdę, do takiej Polski o jaką walczyli, zależy już nie od nich.
Niestety?
Salon24
Czy u-kraina posiada jakikolwiek mandat historyczny lub moralny do panowania nad tymi terenami tym bardziej że żyją prawdziwi spadkobiercy praw do tych ziem to Tatarzy Krymscy wywodzący się w prostej linii z Ordy Krymskiej w cywilizowanym państwie , do których nie należy u-kraina,otrzymaliby przynajmniej autonomię .( Półwysep Krymski został włączony do Ukraińskiej SRR w 1954 roku przez ówczesnego przywódcę ZSRR Nikitę Chruszczowa.) co należy rozumieć jako okupację.(Kilka dni później krymscy działacze kozaccy zdjęli ukraińską flagę, a na jej miejsce powiesili dwie inne – flagę Rosji i flagę marynarki wojennej Rosji.) - wynika z tego co naprawdę myślą i do jakiego kraju chcą należeć Tatarzy. i Rosjanie mieszkający na tych ziemiach.
Słabemu bądź leniwemu pozostaje wiara w sojusze. To, co nam dzisiaj. Oszukujemy się, że ktoś stanie w naszej obronie w razie agresji na nasz kraj, podczas gdy członkostwo w NATO nie daje takiej gwarancji. Ono zobowiązuje sojuszników jedynie do tego, aby udzielić nam pomocy w zakresie i formie, jaką sojusznicy uznają za stosowną. Czyli jeśli na Polskę napadnie dajmy na to Rosja, to sojusznicy mogą uznać, że w tej sytuacji odpowiednią dla nas pomocą będzie wysłanie koców naszym żołnierzom. I będzie to wypełnienie zobowiązań sojuszniczych.
Jedynym zabezpieczeniem kraju była i jest jego własna armia, ludność i gospodarka. W ostatnich latach przed II WŚ Polska wydawała na wojsko około 45% swojego budżetu (dla porównania - dzisiaj jest to 1,95% i będzie mniej, bo po nowelizacji budżetu odebrano wojsku 3 mld złotych). Dzisiaj w porównaniu z tamtym okresem, nie robimy nic, aby zabezpieczyć nasze granice. No ale czego się można spodziewać po społeczeństwie, które dobrowolnie oddało swą niepodległość na rzecz Brukseli?
Takie nieśmiałe acz potrzebne pytanie -co należało uczynić żeby nie doszło do tego czy istniało jakiekolwiek realne zabezpieczenie naszej niepodległości??????
Powinni pisać Maturę tylko w J Polskim
Czyżby kościół odebrał zbyt mało majątków żeby nie miał środków finansowych na utrzymanie tak małej instytucji???? To trochę żenujące taki apel.
Odpowiedzialność za barbarzyńskie mordy – dokonane w XX w. w Europie! – ponoszą Ukraińcy, ale i Niemcy, którzy jako okupanci byli odpowiedzialni za bezpieczeństwo ludności (m.in. na podstawie konwencji haskiej). Obydwu tym państwom Polska powinna dziś wystawić rachunek za Wolę, za Ostrówki i za inne miejsca ludobójstwa.
Proszę o pomoc nie mogę w żadnym programie otworzyć tej prezentacji. Nie otwiera się też ze strony Ambasady inne pliki otwierają się a ten nie.
Prezentacja Bitwa pod Wiedniem 1683 r. - wysiłek mobilizacyjny i finansowy Polski i Ukrainy, dr R. Sikora:
Panie tutejszy). Żałosny jest tylko Pan w tej swojej degrengoladzie i upiornym bronieniu morderców Jeśli potrafi pan posługiwać się szarymi komurkami zada sobie Pan następujące pytania 1/. Jakim sposobem Monstrancja znalazła się w rękach ukraińskich mieszkańców sąsiedniej wsi. 2/.Jaka jest rola w tym działaniu kościoła. 3/.Jaki jest cel przekazania tej monstrancji ?zapewne ktoś rozpoznał że jest okryta krwią Pomordowanych -świadczy to o stosunku kleru do istoty wiary na ukrainie. Jak będzie Pan już miał te wiadomości powtórz pan swoje majaczenia w tym temacie (,,to są zwykłe, kolejne zresztą, brednie niepoparte dowodami, ot tak byle opluć, żałosne") Widzę że ma Pan olbrzymie braki wiedzy w tym temacie więc w skrócie podam Panu Historię tego mordu.Do masakry przyłączył się kureń UPA oraz paramilitarne bojówki złożone z ukraińskich cywilów. Wracających z akcji esesmanów w sąsiedniej wsi Pieniaki przywitała brama triumfalna wystawiona przez ludność ukraińską. To chyba WYJAŚNIA CEL I SPOSÓB W JAKI ZNALAZŁA SIĘ W RĘKACH UKRAIŃSKICH. 28 lutego 1944 roku dwa bataliony 4. pułku SS-Freiwilligen-Division „Galizien” złożone z ukraińskich ochotników służących pod niemiecką komendą dokonały masakry ludności polskiej we wsi Huta Pieniacka położonej w powiecie brodzkim na Tarnopolszczyźnie. Była to zemsta za ostrzelanie kilka dni wcześniej przez samoobronę wsi esesowskiego patrolu wziętego za bojówkę UPA i zabicie co najmniej dwóch żołnierzy – Ołeksy Bobaka i Romana Andrijczuka.
Kiedy samoobrona odkryła pomyłkę, stało się jasne, że Niemcy dokonają pacyfikacji Huty Pieniackiej, tym bardziej, że wiadomo było, że wieś współpracuje z sowiecką partyzantką. Pacyfikacje te zazwyczaj polegały na rozstrzelaniu części ludności męskiej. W związku z tym AK wydała rozkaz nie bronienia wsi i ukrycia się mężczyzn w lesie. Niestety rozkaz ten przyszedł za późno, część mężczyzn nie zdążyła uciec, a wieś bez walki opanowali galicyjscy esesmani.
Popychając, bijąc i dźgając bagnetami, wszystkich mieszkańców Huty spędzono do kościoła a następnie wyprowadzano po kilkadziesiąt osób i palono żywcem w chatach i stodołach. Relacje nielicznych ocalałych świadków są wstrząsające. Wyszłam z kościoła z ostatnią grupą dziewcząt. Widok jaki ukazał się moim oczom był przerażający. Wokół płonęły budynki, słychać było przeraźliwe krzyki palących się ludzi, wyły psy, zewsząd unosił się swąd palonych ciał ludzkich i bydła. (...) Konwojujący nas ukraińscy esesmani popędzali nas, szyderczo śmiejąc się, „Wże propała wasza Polszcza – to je wasza Polszcza” (Wanda Gośniowska z d. Kobylańska).
.O zagładzie Huty Pieniackiej przejmująco opowiadał w programie „Warto rozmawiać” Sulimir Żuk, świadek i autor książki „Huta Pieniacka i Hucisko Brodzkie. Skrawek piekła na Podolu”.
Podaje się liczbę ofiar masakry od 800 do 1200 osób. Sama Huta w 1939 roku liczyła około 800 mieszkańców. Dodatkowo we wsi, która była silną placówką samoobrony, znalazło schronienie kilkuset uchodźców z Wołynia. Wraz z nimi zginęło także około 20 ukrywanych Żydów, w tym żona dowódcy samoobrony Huty, która przed śmiercią zastrzeliła jednego w esesowskich oficerów.
Według ustaleń polskiego IPN, do masakry przyłączył się kureń UPA oraz paramilitarne bojówki złożone z ukraińskich cywilów. Wracających z akcji esesmanów w sąsiedniej wsi Pieniaki przywitała brama triumfalna wystawiona przez ludność ukraińską.
O ile się nie mylę, masakra w Hucie Pieniackiej była najtragiczniejszą akcją eksterminacyjną okupanta niemieckiego dokonaną na wsi polskiej. Pod względem liczby ofiar i okrucieństwa oprawców przerasta nagłośnione na świecie czeskie Lidice i francuskie Oradour.
Właśnie powojenna historia pamięci o Hucie Pieniackiej stanowi jeszcze bardziej zdumiewający i fascynujący przypadek.
O dziwo i Sowieci nie byli zbytnio zainteresowani upamiętnieniem zbrodni „ukraińskich burżuazyjnych faszystów”. Na terenie wsi postawiono słup z tablicą z napisem „Centrum byłej wioski”. Dopiero w 1989 roku dzięki usilnym staraniom Polaków stanął tam sowiecki w stylu monument wskazujący jako sprawców zbrodni „faszystowskich okupantów i bandytów OUN”. W 1994 roku tego napisu już nie było.
W Wielkiej Brytanii jako szanowani obywatele żyją esesowscy weterani tej dywizji. Dostali się tam dzięki wstawiennictwu generała Andersa, który zgodnie z prawdą zaświadczył, że byli oni obywatelami polskimi i nie podlegają jurysdykcji sowieckiej. O zbrodniach SS-Galizien niewiele wówczas wiedziano. Z pewnością Andersem powodowały także jego własne doświadczenia z Sowietami.
„SS-Galizien (...) została uznana za formację zbrodniczą”. – jak całe Waffen SS – w Norymberdze…
. Wiedział bowiem dobrze Himmler, co mówi, wygłaszając przemówienie do żołnierzy SS-Galizien: „Wasza ojczyzna stała się tak znacznie piękniejsza od czasu, gdy pozbyliście się – z naszej inicjatywy, muszę powiedzieć – tych mieszkańców, którzy tak często byli brudną plamą na dobrym imieniu Galicji, (...). Wiem, że gdybym rozkazał wam zlikwidować Polaków (...) dałbym wam pozwolenie dokonania tego, czego i tak pragniecie.”
Nie może bowiem być tak, że zbrodnia i jej sprawcy pozostają nie potępieni. Oprócz słusznego złożenia hołdu ofiarom, należy potępić formację – ukraiński integralny nacjonalizm – który pchnął część Ukraińców do zbrodni i który, co ważne, wciąż jest żywy.
to są zwykłe, kolejne zresztą, brednie niepoparte dowodami, ot tak byle opluć, żałosne
To jest zwykłe mydlenie oczu,nie udało się dobrze sprzedać to łaskawie oddali to co ukradli w krwawym dniu Huty Pieniackiej.Poza tym dlaczego czekali aż 20 lat.???
Jak wynika z cytowanych wypowiedzi żaden dziennik i stacja telewizyjna nie podają prawidłowego pseudonimu mjr Szyndzielarza brzmiał on ,,Łupaszko'' a nie ,,Łupaszka''.
Warto dodać, że około 30-40 km od tego Beresteczka znajduje się inne Beresteczko. Także jeśli ktoś jedzie według wskazań nawigacji, to musi uważać, bo może nadłożyć sporo drogi. Co jest tym bardziej nużące, że ze względu na dziury, jedzie się po nich bardzo ciężko.
Do konspiracji Szendzielarz wstąpił w 1940 roku. Znalazł się w strukturach tak zwanych Kół Pułkowych i przyjął pseudonim „Łupaszko”. Koła Pułkowe powstały już w 1939 roku, były to związki o nazwach przedwojennych formacji wojskowych stacjonujących w Wilnie, które w grudniu tamtego roku weszły w skład ZW
Gwoli ścisłości pseudonim Mjr.Zygmunta Szyndzielarza to “Łupaszko”- nie tak jak podaje Pan Soroka, (Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka"),
mjr. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszko", jednego z najwybitniejszych oficerów powojennej, antykomunistycznej konspiracji zbrojnej, skazanego na śmierć przez komunistów i zamordowanego na Mokotowie wraz z trzema innymi oficerami wileńskiej Armii Krajowej. Ich ciała posypano wapnem i wdeptano w ziemię w nieznanym do dzisiaj miejscu. Chwała takim postacią.
Polecam jako pisarza. Dowcipny, pisał b. ciekawie. Artykuł polecam. Dowiedziałam się o kilku nieznanych mi szczegółach z życia pisarza.
Jesli się potwierdzi ,to wspaniała wiadomosć, Łupaszka będzie miał należny Mu grób,może doczekamy tej chwili że odnajdą się szczatki legendy Podchala mjr-Ognia...
Kto jak kto, ale Anglicy powinni wiedzieć jacy z Polaków antysemici, bo paręset tysięcy Polaków na wyspach wtedy było. A jedyni zamordowani Żydzi, to ci, których wydała Niemcom policja angielska, tak tak, policja angielska na Wyspach Normandzkich (16 Żydów; na Jersey 12, na Guersnay 4).
Nie znam angielskiego, może ktoś napisałby im, coby do swojej historii sięgnęli, jeśli do myślenia trzeba ich zmuszać. A widać, że trzeba.
OJ BARDZO SIĘ DZIWIĘ BO TA MOJA INFORMACJA DOTYCZY OKRESU 2011r. TO OZNACZA NIEPRZYJAZNE DZIAŁANIA WOBEC PAŃSTWA POLSKIEGO ZNACZNIE WCZEŚNIEJ DATOWANE NIŻ TA PRÓBA UCZCZENIA BANDYTÓW Z UPA. (Parnikoza:Dziwi sie Pan?)
Dziękuję za ten jakże ciekawy artykuł. Chciałem przy okazji tylko zauważyć, że Strix uralensis to po białorusku „baradataja kuhakaŭka (барадатая кугакаўка)”, przez „ŭ (ў)” a nie „j (й)”.
Niestety( ale to zwykle debile..Jakich wszede pelno, wspolczuje...
Widac ze na kont iekszej czesci komentatorow jednak Pan Lipinski ma slushnosc)) Coz ne jest tak zle)
Dziwi sie Pan?
Komisja Lwowskiej Rady Obwodowej: 13 polskich znaków do usunięcia.
Nareszcie upublicznione będą (mam taką nadzieję) "wyczyny ounowskich melnykowców odn. mordów i grabieży na ludności polskiej np. w kol. Kąty (3.o5.43), Zabłoćce (11.o7.43) i jako (zwanych przez siebie) "Ukraiński Legion Samoobrony" a faktycznie Kampfgruppe Assmuss lub Melnikkampfgruppe mrdy w kol. Karczunek (15.o2.44), Prehoryłe (8.o3.44), Smoligów (23.o3.44), Chłaniów ( 23.o7.44) by jako grupa bojowa Petro Diaczenki ( 31 SMdS Bataillon) zwalczać Powstanie Warszawskie `44 czego aktywnym współuczestnikiem był Mychajło Karrkoć-"Wowk"ktOry następnie już jako b. "wojak" SS Galizien osiąść w Minneapolis.
?!
To będzie ciekawe widowisko gdy w szranki staną Niemcy, spadkobiercy sławnego asa niemieckiej panzerwaffe Michaela Witmana, ze swymi Leopardami naprzeciwko Rosjan,....Włochów i Amerykanów raczej bym nie liczył...to nigdy nie byli dobrzy czołgisci...
Żeby odpowiednio zareagować na ten akt wandalizmu,konsul musiał by mieć tak zwane j..a, a tego raczej nie widać po naszych przedstawicielstwach zagranicznych ,nie jednokrotnie MSZ przymyka oczy,na akty antypolskiego wandalizmu w byłych postsowieckich republikach...i tak długo się to nie zmieni jak ta ekipa nieudolnych liberałów będzie przy władzy..nam potrzeba silnej ręki...która zmieni styl polityki zagranicznej RP.
Przyjaciółmi Polski ??? Może i tak, choć niewiele o tym świadczy...Na pewno nie są przyjaciółmi swoich sąsiadów Polaków na Litwie...
A juz sie zaczela klotnia http://www.volynpost.com/news/18673-nardep-vitiv-radyt-polskomu-deputatu-dumaty-golovoyu
A dzisiaj na ich grobach tańczą kołomyjkę pogrobowcy upa z ZUwP
Kto bedze po tu stronu granicy sluchal cos tam o tym ze to nie zgodnie z prawem i cos jesze, jak jest wola to do wszystkiego mozna sie przyczepic, jak Swobodowcy do szerbca, a wy do tiego pomnika? O jakie upamitninie waszyh ofiar wtedy bedzece gadac? Oj spodziwam ze wasze rzadowcy sprzedzane okazan sie madrejsze za "patriotow"...Gdy mowe o odpowiadalnosci przed Bogem to chodzi mnie nie o przeszlosc tutaj juz nic nie zmeinisz kozny widac umrze przy swoim zdaniju (spodziewam tylko ze w sposob naturalny), ale o tym co dalej bedze, robice to specialnie chcece eskalacii..chece emocii... chcete zlosci i antagonizmu, albo specialnie albo wy sa glupe i nie rozumece co robice. Ale czeka was za glupych=slepych uwazac, a wiec? Poniesece odpowiadalnosc za wrogosc zwyklych Polakow do zwyklych Ukraincow na pocieche Moskwe i Niemcam....
ale...jednak są.....
żadnych pomników UPA w Polsce nie będzie.
Parnikoza...miałeś robić wypad z tego forum. Wprowadzasz nie tylko zamęt ale widzę,że próbujesz nawet nas straszyć:):) Pomniki bandy zwyrodnialców z UPA będę w Polsce niszczone i usuwane. chyba nie myślisz, że będzie inaczej?
bojkto gazety wyborczej chyba już się odbywa. ale możemy jeszcze zebrać podpisy by w ogóle nie kupowaź tego szmatławca.