Zastępca szefa Głównego Zarządu Wojskowo-Politycznego Ministerstwa Obrony Rosji, a zarazem dowódca specnazu Republiki Czeczenii, generał Apti Ałaudinow oszacował liczbę ukraińskich żołnierzy jacy wdarli się do Rosji.
Ałaudinow wypowiedział się dla państwowego kanału telewizyjnego Rossija 1. „Wiemy, że liczba tych, którzy weszli na terytorium [obwodu kurskiego] wynosi przypuszczalnie około 12 tysięcy osób. Należy zaznaczyć, że są to […] pozostałe jednostki niektórych batalionów i brygad rozciągniętych na całej linii frontu, zabrano ich stamtąd, zewsząd i rzucono tutaj” – jego słowa zacytowała w środę agencja RIA Nowosti.
Ałaudinow twierdził, że ukraińskie dowództwo skierowało na Rosję nie tylko swoich obywateli. “I oczywiście, w kontekście obecności cudzoziemskiej, na początku było bardzo dużo obcokrajowców. Znaczy wszędzie słyszano język polski, język angielski, język francuski. Byli ciemnoskórzy nie wiadomo, na razie, jakiej narodowości. Jednak mogę tak powiedzieć, że duża w część z nich został już, w zasadzie, zniszczona” – generał Rossgwardii był kolejnym sugerującym obecność polskich ochotników czy najemników w ramach atakujących Rosję sił.
Wcześniej o Polakach w oddziałach atakujących obwód kurski mówiły jego mieszkanki, które uszły przed ofensywą.
Operacja zaczepna Ukraińców w rosyjskim obwodzie kurskim trwa od 6 lipca. Sami Ukraińcy twierdzą, że zajęli już około 1000 km kwadratowych rosyjskiego terytorium oraz wzięli około tysiąca jeńców. Rosjanie przyznali się do utraty kilkudziesięciu miejscowości. Na pograniczu obwodu władze Rosji przeprowadziły ewakuację.
Cztaj także: Zełenski ogłosił utworzenie na terytorium Rosji strefy buforowej
ria.ru/kresy.pl































