Pracownicy Tramwajów Warszawskich zastosowali skuteczną metodę wychowawczą wobec wandala, która jednak nie do końca podoba się przedstawicielowi RPO.
Jak dowiedział się reporter TVN Warszawa, na terenie zajezdni Tramwajów Warszawskich na ulicy Woronicza doszło do niecodziennego zdarzenia. Miało ono miejsce w nocy z czwartku na piątek, lecz sprawa została ujawniona dopiero dzisiaj. Dwóch mężczyzn dostało się na teren zajezdni przeskakując płot i w garażu namalowało graffiti na tramwaju. Sprawcy zostali zauważeni przez mechaników. Doszło do szarpaniny, jeden z wandali zdołał zbiec lecz drugi został ujęty na gorącym uczynku. Podczas szarpaniny jeden z pracowników zajezdni miał zostać ranny w głowę.
Schwytany wandal został przykuty do pojazdu i nakazano mu zmywać graffiti. Stacja opublikowała zdjęcie, na którym widać mężczyznę z łańcuchem u nogi, usuwającego napis z tramwaju. Według relacji świadka wandalowi zabrano dokumenty i wezwano policję.
Złapali wandala na gorącym uczynku. Przykuli łańcuchem i kazali zmywać.
Szczegóły w @tvnwarszawa:https://t.co/6A8XNtz5G0 pic.twitter.com/X35o8D2vWp
— TVN Warszawa (@tvnwarszawa) 6 września 2017
Robert Szumiata z mokotowskiej komendy policji potwierdził jedynie fakt zatrzymania grafficiarza. Zostaliśmy wezwani przez pracownika zajezdni, który poinformował, że na teren zakładu wtargnęły dwie osoby i pomalowały tramwaj. Na miejscu zastaliśmy rannego pracownika zajezdni, który odmówił złożenia zawiadomienia i udzielenia pomocy lekarskiej – powiedział policjant dziennikarzom TVN Warszawa. Nie wypowiedział się jednak na temat metody „aresztowania” sprawcy. Do tej pory do sprawy nie odniosły się także Tramwaje Warszawskie.
Natomiast schwytanie wandala skomentowało już biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, zastrzegając jednak, że nie zna szczegółów sprawy oraz że nie zajmuje się sporami pomiędzy obywatelami. Piotr Sobota z biura RPO powiedział, że jakkolwiek kodeks postępowania karnego pozwala na zatrzymanie obywatelskie, to osoby zatrzymanej nie można zmuszać do wykonywania prac, na przykład zmywania graffiti. Pozbawienie wolności człowieka jest przestępstwem i zmuszanie do określonego zachowania również – mówił Sobota.
Mam też wątpliwości co do przykucia łańcuchem. Czy doszło do przestępstwa, powinny wypowiedzieć się właściwe organy: policja, prokuratura i ewentualnie sąd – powiedział pracownik biura RPO.
CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: zamieszki z powodu likwidacji graffiti z Majdanu [+FOTO +VIDEO]
Kresy.pl / TVN Warszawa
































