Wczoraj we Lwowie rozpoczęła obrady polsko-ukraińska grupa parlamentarna. Korzystając z okazji o swoich problemach przypomnieli miejscowi parafianie rzymskokatoliccy, w większości Polacy.
Jak informuje strona Polaków we Lwowie Polmedia.pl przedstawciele rzymskokatolickiej parafii pw. Św. Antoniego oczekiwali na polskich promientów pod Uniwersytetem Lwowskim gdzie odbywała się tego dnia wspólna konferencja przedstawicieli Sejmu RP i Rady Najwyższej Ukrainy.
Gdy pod gmachem uniwersyteckim pojawił się wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w towarzystwie Konsula Generalnego RP we Lwowie Wiesława Mazura lwowscy parafianie powitali gości. Wręczyli mu przygotowaną przez parafialną społeczność petycję – “Wydaje się czymś naturalnym i oczywistym, że w demokratycznym państwie prawa, mienie zagarnięte głęboko niesprawiedliwie powinno podlegać przynajmniej restytucji, jeśli nie zwrotowi prawowitym właścicielom. Jak z powyższego widać, Rada miasta stosuje w tym przypadku niesprawiedliwy upór, który jest przejawem pewnej dyskryminacji i niechęci wobec niektórych środowisk. Polega to na tym, że nierówno są traktowani obywatele ukraińscy pochodzenia polskiego i ukraińskiego” – zapisalli w swojej petycji.
Petycja została przygotowa w dwóch językach. Wersję polskojęzyczną wręczono Terleckiemu, a ukraińskojęzyczną wicperzewodniczącej Rady Najwyższej Oksanie Syroid. Jak powiedziała parafianka Grażyna Bereza parlamentarzyści zainteresowali się sprawą, którą przedstawił im dokładniej o. Stanisław Kawa. Bereza wyraziła nadzieję, że “nasza prośba zostanie spełniona”. W podobnym duchu wypowiadał się proboszcz parafii pw. Św. Antoniego, o. Paweł Odój – “Mamy nadzieję, że odzyskanie domu odbędzie się w najbliższym czasie. Wierzymy, że to już – już nastąpi”.
Portal Polmedia.pl przypomina, że prośby zawarte kierowane do Prezydenta RP Andrzeja Dudy, również poprzez ministrów, w tym Adama Kwiatkowskiego, do Sejmu i Senatu, w tym Janiny Sagatowskiej przewodniczącej Komisji ds współpracy z Polonią i Polakami za granicą. Także prośby i tysiące podpisów kierowano do władz Ukrainy, w tym władzy miasta Lwowa. Tymczasem jak mówił dwa dni temu metropolita rzymskokatolicki arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki lokalne władze nadal podtrzymują swoją długotrwałą odmowę w sprawie zwrotu miejscowym katolickim świątyń skonfiskowanych jeszcze przez sowietów.
polmedia.pl/kresy.pl



























