„Przyjęcie uchwały to ze strony polskich parlamentarzystów demonstracja głupoty, szowinizmu i podłości. Było to splunięcie w twarz ukraińskiej demokracji, ukraińskim – często propolskim – patriotom” – twierdzi na łamach „Gazet Wyborczej” Adam Michnik.
„Nie wnikając w spór, czy było to ludobójstwo, czy wyjątkowo krwawa czystka etniczna, przyjęcie uchwały to ze strony polskich parlamentarzystów demonstracja głupoty, szowinizmu i podłości. Było to splunięcie w twarz ukraińskiej demokracji, ukraińskim – często propolskim – patriotom” – napisał Adam Michnik na łamach „Gazet Wyborczej”.
Michnik odniósł się także do skandalicznego wywiadu „Wyborczej” z Jurijem Szuchewyczem– ukraińskim deputowanym, synem zbrodniarza i głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza. Uważa je za „niesprawiedliwe i jednostronne”,ale będące jednocześnie tylko wynikiem „reakcji na uchwałę polskiego Sejmu”. Jego zdaniem, wypowiedź Szuchewycza to głos „dość typowy dla ukraińskiego tradycjonalizmu”,a ponadto „głos ukraińskiego patrioty – nacjonalisty, który poczuł się zraniony w swoich najświętszych uczuciach”.
Naczelny „Wyborczej” skrytykował też polskich parlamentarzystów, że uchwałę uznającą rzeź wołyńską za ludobójstwo przyjęto niedługo po tym, jak „prezydent Ukrainy, złożył kwiaty i ukląkł przed warszawskim pomnikiem ofiar wołyńskiej masakry”.
„W tej uchwale nie szło o prawdę historyczną, bo tej nie orzeka po 70 latach żaden parlament. Tu szło o pseudopatriotyczny wyścig elit politycznych: kto zostanie oskarżony o „patriotyczną niedoskonałość”, a kto takiego oskarżenia uniknie”– stwierdził Michnik.
Zdaniem redaktora naczelnego „GW”, główną winę za sytuację ponoszą posłowie PiS i Kukiz’15. Zarzuca im również lekceważenie „podstawowych interesów” Polski:
„(…) damy i dżentelmeni z tych ugrupowań niejednokrotnie już demonstrowali niechęć i nieudolność w rozumieniu cudzego doświadczenia i bólu, a także bezwzględność i cynizm w niszczeniu najwybitniejszych polskich autorytetów. Te fakty są dostatecznie znane; znany jest również lekceważący stosunek tych państwa do podstawowych interesów naszego kraju”.
Michnik zarzucił jednocześnie politykom PO i Nowoczesnej „tchórzliwy oportunizm” ws. uchwały wołyńskiej:
„Zadziwia natomiast tchórzliwy oportunizm polityków PO i Nowoczesnej, którzy deklarują się jako obrońcy demokracji i zwolennicy polityki proeuropejskiej. Ich podniesione ręce za tą idiotyczną deklaracją ze słowem „ludobójstwo” zostaną zapamiętane na Ukrainie, a mam nadzieję, że nie tylko tam”.
Michnik deklaruje, że „przebudzone upiory polskie, które przebudziły upiory ukraińskie”,będą konsekwentnie zwalczane przez jego środowisko i osoby, których określa mianem „polskich i ukraińskich demokratów”:
„Ale to przecież nie jest koniec historii polskiej i ukraińskiej. Są wśród nas tacy, którzy obalają mur berliński, i tacy – niemądrzy czy tchórzliwi – którzy budują mur antyukraiński. Ale my – demokraci polscy i ukraińscy – uparcie będziemy budować mosty porozumienia i pojednania. Wbrew nienawiści i głupocie”.
Gazeta Wyborcza / Kresy.pl




























