Ukraińscy pracownicy w Polsce i gloryfikacja zbrodniczych formacji OUN-UPA – te tematy zdominowały dyskusję w programie “Warto rozmawiać”.
Znaczna część programu “Warto rozmawiać” Jana Pospieszalskiego dotyczyła sytuacji Ukraińców pracujących w Polsce. Komentujący podkreślali korzyści płynące z imigracji Ukraińców do naszego kraju. Tylko pisarz Stanisław Srokowski zwrócił uwagę na możliwe zagrożenia.
– Ukraińcy pracują u nas, mają swoje zajęcia, mieszkania, ale co będzie kiedy przestanie im to wystarczać? Pewnego dnia ci ludzie pewnie zechcą podwyższyć swój status społeczny i być może polityczny. Zaczną się organizować i nie wiemy w jakim kierunku pójdą te grupy ukraińskie, jaka to będzie organizacja. Jest to, moim zdaniem problem, o którym trzeba koniecznie rozmawiać– mówił Srokowski.
W końcowej części programu dyskutowano o polityce historycznej i tożsamościowej współczesnego państwa ukraińskiego.
– Gdy dowiedziałem się, że na Ukrainie OUN i UPA zostały uznane za bohaterskie armie… nazywanie bandytów bohaterami to jest rzecz skandaliczna! PiS proponuje tylko uchwałę ws. ludobójstwa na Wołyniu – to jest ucieczka od wyraźnego stanowiska Polski. My proponujemy ustawę. Wywieszanie portretów bandziora Bandery nie może być zgodne z prawem– mówił Paweł Kukiz.
Stanisław Srokowski mówił o liście ukraińskich prezydentów do Polaków ws. pojednania.
– Byłoby to elementem spowiedzi, gdyby to było szczere i prawdziwe i gdyby miało konsekwencje społeczno-polityczne na Ukrainie. Natomiast rzeczywistość wygląda następująco. W elementarzu dla 6-7-letnich dzieci głównym bohaterem jest Bandera. Piosenki, które śpiewają młodzi w liceum zaczynają się od słów “Ja banderówka, ja banderowiec”. Co roku organizuje się festiwale piosenki, których bohaterem jest Bandera. Czy wobec tych trzech przykładów można powiedzieć, że słowa ukraińskich prezydentów są szczere?– pytał Stanisław Srokowski.
TVP/KRESY.PL




























