Ekspansja stref płatnego parkowania wzbudziła protest kierowców. Interweniował OMON i to mimo, że demonstranci uciekli się do organizacyjnego fortelu.
Aby nie odpowiadać za nielegalne zgromadzenie organizatorzy zaprosili nań deputowanych Dumy Państwowej (z Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej). Tym samym zgromadzenie było zebraniem z deputowanym, te zaś formalnie nie wymagaja zgody władz lokalnych. Protest zgromadził na Placu Puszkińskim około tysiąca osób. Ludzie skandowali przeciw opłatom za parkowanie oraz domagali się dymisji szefa moskiewskiego deparatamentu transportu Maksima Liksutowa.
Mimo wszystkim zabiegów funkcjonariusze OMON zatrzymali około dziesiątki uczestników manifestacji oraz odbierali zgromadzonym ich wyposażenie w postaci banerów. Mieli też poturbować jednego z komunistycznych deputowanych Aleksandra Potapowa.
Władze Moskwy zdecydowały, że od 26 grudnia płacić trzeba będzie za parkowanie w kolejnych 300 strefach.
tvrain.ru/kresy.pl





























