Włoski parlament głosował po raz 29 nad wyborem trzech członków Trybunału Konstytucyjnego Italii. Po raz kolejny głosowanie zakończyło się fiaskiem.
Włoski Trybunał Konstytucyjny skłąda się z 15 sędziów. Trzy wakujące miejsca powinna obsadzić Izba Deputowanych czyli izba niższa włoskiego parlamentu. Ze względu na rozdrobnienie pozostaje jednak sparaliżowana w tej funkcji. Do wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego potrzeba bowiem bezwzglęnej większość trzech piątych. Tej zaś obecnej koalicji rządzącej nie udało się stworzyć. Zróżnicowana opozycja skutecznie uniemożliwia uzupełnienia składu Trybunału chociażby poprzez niebranie udziału w głosowaniu lub zgłaszanie konkurencyjnych kandydatur, nawet jeśli wiadomo, że nie mają one szans na przeforsowanie. Podobnie było i tym razem w czasie głosowania nad kandydaturą Idy Nicotry. Włoskie media pokpiwają sobie pisząc o “czarnym dymie nad parlamentem” nawiązując do procedury wyboru papieża.
W Izbie Deputowanych ostnieje obecnie dziewięć frakcji partyjnych i kolalicyjnych oraz szereg parlamentarzystów niezależnych.
gazeta.pl/kresy.pl






























