Znany neokonserwatywny jastrząb i przewodniczący senackiej komisji sił zbrojnych John McCain otwarcie przyznał, że USA toczą na terenie Syrii proxy war – wojnę pośredników.
McCain w wywiadzie dla CNN odpowiadając na pytanie czy Ameryka toczy w Syrii wojnę pośredników (“proxy war”) stwierdził: “Oczywiście tak jest”. Skrytykował przy tym ostro obecnego prezydenta Baracka Obamę, za to że nie posiada “strategii” toczenia tej wojny. Politykę obecnego lokatora Białego Domu McCain ocenił wręcz jako “abdykację z przewodniej roli Ameryki”. W swoich wypowiedziach McCain bardzo wyraźnie odniósł się do środowego wystąpienia Obamy kiedy zapewniał on, że w Syrii nie ma wojny pośredników między Rosją i USA, ani “szachownicy supermocarstw”.
W zamian McCain zaproponował wdrożenie nad Syrią strefy zakazu lotów dla lotnistwa syryjskiego. Takim sam krok posłużył mocarstwom NATO za przygotowanie wojny na pełną skalę przeciw Muammarowi Kaddafiemu w Libii w 2011 r. Powolal się także na rady gen. Petraeusa byłego dyrektora CIA, któr dwa tygodnie temu wzywał by do “umiarkowanej opozycji”, godnej amerykańśkiego wsparcia, zaliczyć także organizację Dżabhat an-Nusra – syryjskie skrzydło Al-Kaidy. McCain wielokrotnie wzywał administrację Obamy do podjęcia bezpośrednich działań przeciw legalnym władzom Syrii.
Terminem wojna pośredników – “proxy war” określa się sytuację, w której konflikt w ramach jednego z państw toczą strony wspierane materialnie, politycznie i ideologicznie przez zewnętrzne mocarstwa, pragnące w ten sposób zrealizować swoje interesy w danym regionie. Władze Syrii od początku rebelii twierdzą, że prowadzące ją ugrupowania zbrojne korzystają z istotnego wsparcia niektórych państw zachodnich i bliskowschodnich.
theguardian.com/presstv.ir/kresy.pl





























