Funkcjonariusze organów ścigania wkroczyli do szeregu klubów w czwartym co do wielkości mieście kraju Samarkandzie. Akcja wymierzona była w proceder prostytucji ale zatrzymano także striptizerki.
Do akcji policji doszło “na początku sierpnia”. Skontrolowano kilka klubów, pięć wymienionych jest z nazwy, ale wedle komunikatu operacja dotyczyła nie tylko ich. W lokalach rozrywkowych zatrzymano 30 prostytutek, ale też 20 stritizerek. Skonfiskowano również niezaksięgowane 440 dolarów oraz alkohol i wyroby tytoniowe bez akcyzy o równowartości 6,5 tys. dolarów. Trudno jednoznacznie określić dlaczego zatrzymano striptizerki. Czy chodzi o to, że pracowaly nielegalnie jak twierdzi jeden z samarkandzkich blogerów? Być może jednak w grę wchodziły kwestie moralne bowiem wiadomo, że lokale rozrywkowe otrzymały “instrukcję” od Republikańskiego Centrum Propagandy Duchowości. Według didżeja jednego ze stolecznych klubów w instrukcji zakazano striptizu i zalecono by tańczący nosili stroje, które “nie zaprzeczają wartościom duchowym ufirmowanym w Uzbekistanie”.
ca-news.org/kresy.pl






























