Prawy Sektor na swoim profilu na Facebooku opublikował odezwę do „narodu ukraińskiego”. Potwierdza swój udział w strzelaninie w Mukaczewie, ale twierdzi, że to jego ludzie zostali zaatakowani. Żąda aresztowania deputowanego Łani oraz funkcjonariuszy, którzy otworzyli do nich ogień.
Strzelanina na Zakarpaciu. Prawy Sektor starł się z ludźmi deputowanego Łani. Do akcji wkroczyło SBU [+VIDEO / +FOTO]
W odezwie opublikowanej w Internecie bojownicy Prawego Sektora stwierdzili, że „dzisiaj na Ukrainie miało miejsce niezwykłe wydarzenie, które może zmienić bieg historii”.Jak twierdzą jego przedstawiciele, w Mukaczewie na Zakarpaciu „setki oszalałych z bezkarności bandytów gwałciciela i handlarza narkotyków, „regionała” [członka Partii Regionów – red.] Mychaiło Łani – obecnie deputowanego Werchownej Rady Ukrainie – próbowali fizycznie zniszczyć bojowników Prawego Sektora”. Jak dodano, brali w tym „czynny udział również bandyci w milicyjnych mundurach”,utrzymywani przez „ohydnego kuma głównego wroga Ukraińców [Władimira Putina – red.] – Wiktora Medwedczuka [ojcem chrzestnym jego córki jest Władimir Putin – red.]”.
Poinformowano, że bojownikom Prawego Sektora udało się wyjść z okrążenia i rozproszyć po okolicznych zalesionych górach, zaś obecnie służby specjalne postawiono w stan gotowości „by zniszczyć naszych braci”. „Jeśli tak się stanie – rozpocznie się nieodwracalny proces. Nie pozwolimy nikomu strzelać do naszych braci”– napisano.
Prawy Sektor domaga się natychmiastowego aresztowania deputowanego Łani, który “brał bezpośredni udział w wydarzeniach”, a także “wszystkich bandytów i funkcjonariuszy służb specjalnych, którzy otworzyli ogień i tych, którzy wydali rozkaz”.
Oświadczono, że cały Prawy Sektor został postawiony w stan gotowości bojowej. Zaapelowano m.in. do “towarzyszy broni”o wsparcie “w walce z bandytami”, a także do armii ukraińskiej, by ta nie uczestniczyła w walce “z tymi, którzy wczoraj byli z wami w okopach”.
Prawy Sektor oficjalnie przyznał, że w starciach zginęło dwóch jego członków, a czterech zostało rannych.
Facebook.com / Kresy.pl






























