Samolot ze 158 chrześcijańskimi uchodźcami z Syrii na pokładzie wylądował na Okęciu wczoraj przed 23:00. Wkrótce złożą oni wnioski o przyznanie statusu uchodźców i udadzą się do miejsc pobytu zorganizowanych przez Fundację Estera.
Na pokładzie samolotu znajdowało się 50 prześladowanych chrześcijańskich rodzin, głównie z Damaszku. Nie chcieli pokazywać twarzy ani ujawniać swojej tożsamości czy głosu – w obawie o los części swoich rodzin pozostawionych w Syrii. Przyznają, że niebezpieczeństwo groziło im głównie ze strony dżihadystów z Państwa Islamskiego.
Większość z nich nie zamierza wracać do Syrii – chcą jak najszybciej zaaklimatyzować się w Polsce. Jedna z kobiet, nauczycielka, chce jak najszybciej nauczyć się języka polskiego i znaleźć pracę. Inna zaznaczała, że polski rząd i kościoły jako pierwsze zapewniły pomoc chrześcijanom zamieszkującym Syrię.
Jak poinformował Marcel Płoszczyński z Fundacja Estera, organizatora przylotu grupy, w najbliższych dniach Syryjczycy złożą wnioski o status uchodźców. Następnie udadzą się do docelowych miejsc pobytu: mieszkań m.in. w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Białymstoku.
Osobą, która zabiegała o sprowadzenie do Polski prześladowanych chrześcijańskich rodzin z Syrii jest prowadząca Fundację Estera Miriam Shaded, pochodząca z rodziny syryjsko-polskiej. Pod koniec 2014 roku duchowni Kościołów w Damaszku zwróciła się do niej o pomoc przyjęciu 300 rodzin i 150 osieroconych dzieci. Fundacja deklarowała, że wraz z innymi organizacjami może zagwarantować utrzymanie i opiekę w Polsce dla 1500 osób.
W ubiegłym roku status uchodźcy nadano 115 obywatelom Syrii.
TVP.info / PAP / Kresy.pl






























