Rząd przeciw wcześniejszym wyborom

Według rzecznik rządu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej stwierdziła, że wniosek SLD o samorozwiązanie Sejmu “nie ma żadnego sensu”.

W wywiadzie dla dziennika “Rzeczpospolita” Kidawa-Błońska twierdzi, że dymisje nastąpiły dopiero teraz, gdyż wcześniej premier Kopacz nie wiedziała co znajduje się w aktach postępowania w sprawie afery podsłuchowej. Ich treść poznała dopiero wraz z ich pojawieniem się w sieci za sprawą Zbigniewa Stonogi. Dopiero wówczas premier “zareagowała zdecydowanie”. Kidawa-Błońska przyznała, że trzech ministrów złożyło dymisje “po rozmowie” ze swoją zwierzchniczką.

Kidawa-Błońska próbowała przedstawiać członków rządu jako “ofiary nagrań” zapewniając, że “nie zostali zdymisjonowani za łamanie prawa”. “Żadna ze zdymisjonowanych osób nie została oceniona za to, co powiedziała, ale za to, że znalazła się na nagraniach” – twierdziła rzecznik rządu. Kidawa-Błońska oceniła także, że na nagraniach “nie ma nic za co powinni zostać wykluczeni z życia publicznego”.

rp.pl/kresy.pl

forma płatności