Wielu komentatorów jako przyczynę spadających cen ropy wskazuje utrzymywanie wysokiego wydobycia przez naczelnego eksportera Arabię Saudyjską a także uruchomienie przez Amerykanów masowej produkcji ropy z pokładów łupkowych.
Jednak na inną przyczynę spadku cen “czarnego złota” zwrócił uwagę iracki minister do spraw ropy naftowej Adel Abdul-Mahdi. Stwierdził on, że tak zwane “Państwo Islamskie” sprzedaje wydobywaną przez siebie ropę na czarnym rynku po cenie około 30 dolarów za baryłkę, w tym samym czasie gdy baryłka ropy Brent kosztuje, według wczorajszej ceny, 58,26 dolara.
ISIS w zeszłym roku opanowało syryjskie pola nafotwe w prowincjach Hasaka i Dajr az-Zaur. A po błyskawicznej ofensywie z czerwca zeszłego roku pozyskało jeszcze bogatsze zasoby surowca w postaci pól nafotwych i rafinerii w irackich prowincjach Kirkuk i Salah Ad-Din. Jak stwierdził minister terrorystyczna organizacja była w stanie sprzedać tuż przed wycofaniem 36 tys. litrów ropy z pola Alas. Abdul-Mahdi wezwał wszystkie sąsiednie państwa do walki z czarnym rynkiem ropy nafotwej.
middleeastmonitor.com/kresy.pl






























