Członkowie ukraińskiego batalionu Gwardii Narodowej “Tornado”, który został skierowany do Zaporoża, twierdzą, że jego mer robi co może aby pozbyć się ich z miasta.

“Tornado” to nowy batalion, który wchłonął w siebie część członków batalionu “Szachtior”, który oskarżany był wcześniej o rabunki i rozboje. Dowódca “Tornada” Rusłan Oniszczenko zorganizował konferencję prasową, na której skarżył się na mera Zaporoża. Jednostak skierowana została do tego miasta na rozkaz Ministra Spraw Wewnętrznych.

Choć początkowo miejscowy departament gospodarki mieszkaniowej przydzielił kwatery członkom “Tornada”, to na interwencję mera Zaporoża Aleksandra Syna, przydziały zostały cofnięte. Według Oniszczenki mer “dokonywał cudów separatyzmu przeszkadzając na wszelkie sposoby” członkom Gwardii Narodowej w “urządzeniu się w jego mieście”.

Syn twierdzi, że żadnego konfliktu nie ma ale, koniec końców, batalion “Tornado” wymaszerował z Zaporoża i udał się do sąsiedniego obwodu. Jego dowódca oskarżył mera, że “przywykł służyć rodzinie Janukowycza” i “brudne sprawy” – to jest finansowanie separatystów.

youtube.com/kresy.pl

forma płatności