MON chce przywrócić oddziały terytorialne. W ramach “Armii Krajowej” w każdym województwie mają powstać Pododdziały Narodowych Sił Rezerwowych. Wstępnie mają liczyć 10 tys. osób.
Do zadań rezerwistów z AK w czasie wojny należałoby m.in. obsadzanie strategicznych obiektów. W razie agresji, odziały te mogłyby prowadzić działania partyzanckie. W czasie pokoju mogłyby wspierać działania dotyczące np. likwidacji skutków klęsk żywiołowych.
– To są pewne pomysły i przymiarki, ale do ich realizacji jeszcze długa droga– powiedział prof. Romuald Szeremietiew. Były minister obrony narodowej przypomina, że wcześniejszy to szef MON zlikwidował Odziały Terytorialne.
– Z jednej strony Siły Zbrojne, a więc głównie wojsko operacyjne, traktowały trochę OT, jako kulę u nogi. Uważano, ze to jest taki rodzaj gorszego wojska, które może być wyposażone w gorszy sprzęt. Nie bardzo było wiadome jakie zadania mają te siły wykonywać i w końcu jednostki obrony terytorialnej zostały przez MON zlikwidowane. Ostatnie decyzje w tym zakresie podejmował minister Klich. Ja rozumiem, że zainteresowanie problematyką obrony, która się pojawia w związku z napięciem rosyjsko-ukraińskim, skłoniło również decydentów, żeby tą problematyką się zająć, ale na razie wstrzymałbym się z jakimiś konkretami. Do tego naprawdę trzeba podejść poważnie, wyciągając wnioski z przeszłości– stwierdził prof. Romuald Szeremietiew w wypowiedzi dla Radia Maryja.
Jak poinformował szef BBN Stanisław Koziej, jutro w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbędą się rozmowy z przedstawicielami organizacji proobronnych ws. zmian w Narodowych Siłach Rezerwowych.






























