Prezydent Rosji porónał Ukrainę do takich państw jak Irak, Libia czy Syria, które przez interwencję z zewnątrz zostały doprowadzone na skraj rozpadu.
“Sprowokowane (przez Zachód) wydarzenia na Ukrainie stanowią skoncentrowany wyraz sławetnej polityki powstrzymywania Rosji. Jej korzenie sięgają głęboko w historię. Jest oczywiste, że od tej polityki nie odstąpiono po zakończeniu zimnej wojny” – mówił Putin na spotkaniu z rosyjskimi ambasadorami w różnych państwach świata, które odbyło się w Moskwie. W naradzie uczestniczyli także członkowie rządu, przedstawiciele obu izb parlamentu, Dumy Państwowej i Rady Federacji, eksperci oraz reprezentanci rosyjskiego biznesu.
Putin skomentował decyzję prezydenta Ukrainy o zniesieniu rozejmu w walkach na wschodzie kraju:
“Prezydent Poroszenko, niestety, podjął decyzję o wznowieniu działań bojowych. Nie zdołaliśmy – mam na myśli siebie i swoich kolegów w Europie – przekonać go, że droga do stabilnego, trwałego pokoju nie może prowadzić przez wojnę” – powiedział rosyjski prezydent. “Dotąd Piotr Aleksiejewicz (Poroszenko) nie miał bezpośredniego związku z rozkazami rozpoczęcia działań wojennych. Teraz wziął na siebie całą odpowiedzialność. Nie tylko militarną, ale również polityczną, co jest o wiele ważniejsze” – dodał Putin.
Rosyjski prezydent powiedział również o fiasku jednobiegunowego ładu światowego:
“Narody i kraje coraz głośniej mówią o tym, że chcą same decydować o swoim losie, zachować cywilizacyjną i kulturową tożsamość, co pozostaje w sprzeczności z podejmowanymi przez niektóre państwa próbami dominowania w sferze wojskowej, finansowej, gospodarczej i ideowej” – skomentował Putin. Wg niego wydarzenia na Ukrainie stanowią “kulminację negatywnych tendencji na arenie światowej, które kumulowały się od lat, przed czym Rosja ostrzegała swoich partnerów”.
onet.pl/Kresy.pl






























