Jest gotowy wstępny program spotkania na temat Ukrainy w Genewie.

Jak poinformował szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, uczestnicy rozmów, czyli Ukraina, Rosja, USA i UE, uzgodnili, że będą one dotyczyć: deeskalacji konfliktu, rozbrojenia grup zbrojnych, reformy konstytucyjnej oraz wyborów.

Rosyjski minister zagroził, że jeśli dojdzie do użycia siły w południowo-wschodnich regionach Ukrainy (mając na myśli oczywiście siły ukraińskie), to zmaleją szanse, by do konferencji w ogóle doszło. Ławrow odrzucił oskarżenia, że Rosja dąży do zerwania rozmów.

W nocy doszło także do kolejnej rozmowy prezydentów Władimira Putina i Baracka Obamy. Rosyjski przywódca miał zapewniać rozmówcę, że oskarżenia o rosyjską ingerencję na Ukrainie są bezpodstawne. Biały Dom oświadczył z kolei, że Barack Obama wyraził zaniepokojenie działaniami Rosji na Ukrainie i zagroził kolejnymi sankcjami, jeśli Moskwa nie zmieni swej polityki. Prezydent USA podkreślił konieczność złożenia broni przez wszystkie nieregularne siły na Ukrainie. Zaapelował do Putina, by ten użył swych wpływów i skłonił prorosyjskich aktywistów do opuszczenia okupowanych przez nich budynków i złożenia broni. Do rozmowy prezydentów doszło z inicjatywy strony rosyjskiej. Obama o pogarszającej się sytuacji na Ukrainie rozmawiał także z prezydentem Francji François Hollande’em.

Po poniedziałkowym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych wczoraj w Luksemburgu zebrali się szefowie resortów obrony. Wziął w nim udział sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Według niego, NATO nie bierze pod uwagę „opcji militarnych” w związku z kryzysem na Ukrainie, koncentrując się na wzmocnieniu obrony samych sojuszników. Amerykańskie media twierdzą zaś, że dowódca połączonych sił NATO w Europie generał Philip Breedlove już przedstawił krajom Sojuszu propozycje, zakładające m.in. wysłanie przez USA kolejnych sześciu samolotów F-16 do Polski (w Łasku jest 12 amerykańskich F-16). USA mogłyby także rozmieścić we wschodnioeuropejskich krajach NATO 200 żołnierzy ze stacjonującej we Włoszech 173. Dywizji Piechoty. Te plany popiera minister obrony Tomasz Siemoniak. Stwierdził on, że prowadzimy z Waszyngtonem rozmowy na ten temat.

Rasmussen zaznaczył, że NATO ma wiarygodne informacje, wskazujące na rolę Rosji w wydarzeniach na wschodniej Ukrainie. – Rosyjskie zachowanie i działania mówią same za siebie. Wyraźnie widać w tym rękę Rosji – stwierdził. Zaapelował do Moskwy, by zamiast „być częścią problemu”, przyczyniła się do znalezienia rozwiązania. – Apeluję do Rosji o deeskalację kryzysu, wycofanie wojsk znad granicy ukraińskiej, zaprzestanie destabilizowania sytuacji – oświadczył Rasmussen.

Piotr Falkowski

“Nasz Dziennik”

forma płatności