Władze litewskie wykorzystują kruczki prawne by wyeliminować z polskich szkół na Wileńszczyźnie nauczycieli wykształconych w Rzeczpospolitej.

Jak informuje portal Wilnoteka litewskie Ministerstwo Oświaty poinformowało dyrekcje polskojęzycznych szkół na Wileńszczyźnie, że część z ich pedagogów powinna zostać zwolniona z pracy przed początkiem przyszłego roku szkolnego. Dotyczy to tych nauczycieli, którzy kształcili się na uczelniach w Polsce. Jak się okazało nie wystarczyła nostryfikacja ich dyplomów uzyskanych poza granicami Republiki Litewskiej lecz powinni oni jeszcze uzyskać uznanie kwalifikacji od stosownego departamentu resortu.

Przsedstawiciele minsiterstwa twierdzą, że zasada ta obowiązuje od dawna, jednak jak do tej pory nikt nie kwestionował kompetencji nauczycieli z wieloletnią praktyką. W 2004 r., podczas akredytacji polskiej Szkoły Średniej im. J. Śniadeckiego w Solecznikach (80% mieszkańców to Polacy), a właśnie ta placówka jest szczególnie zagrożona urzędową czystką, urzędnicy Ministerstwa Oświaty nie mieli żadnych zastrzeżeń co do wykształcenia pracujących w szkole nauczycieli.

Jak komentuje redakcja swoje obowiązki prawne trzeba znać. Dodajmy jednak, że nietrudno zauważyć wysokie stężenie złej woli litewskich urzędników, którzy przy jej okazji wygladają na takich, którzy sami nagle przypomnieli sobie o istnieniu przepisu, jaki można wykorzystać w roli pałki na polskie szkolnictwo.

wilnoteka.lt/kresy.pl

forma płatności