Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. B. Chlebowskiego, t. 6, Warszawa 1885, s. 693-697.
Mościska 4.) M., miasto pow., 70 kil. na zach. od Lwowa, 28 kil. na wsch. od Przemyśla, między 49° 45′ 40″ a 49° 48′ 40″ płn. szer. i między 40° 46′ 30″ a 40° 51′ 30″ wsch. dłg. od F. Na płn. leżą Sułkowszczyzna, Rudniki i Zawada, na wsch. Laski gościńcowe i Lipniki, na płd, Strzelczyska, Rzadkowice, Zakościele i Czyszki, na zach. Trzcieniec. Miasto ma 2180 mr. i 1292 sążni kwadr, przestrzeni, a leży w dorzeczu Wisły, za pośrednictwem Sieczy, dopływu Wiszni, wpadającej do Sanu. Siecza, zwana także Czarnym potokiem, wchodzi tu od płd. i płynie przez wsch. część miasta na płn., a potem na płn.- zach. do Sułkowszczyzny. Do niej wpadają za pośrednictwem małych strug od lew. i praw. brz. wody z całego obszaru. W dolinie Sieczy, głównie na lew. jej boku, prawie w środku obszaru, leżą zabudowania, to jest miasto z przedmieściami: Lwowskiem i Podmiastem. Na wsch. od nich leży grupa domów Hyclówka (na mapie Kummersberga Hystówka), na płd. folw. Dolina, jeszcze dalej na płd., na granicy Strzelczysk, folw. Kotowka, na zach. od miasta cegielnia, a jeszcze dalej na zach. osada Jaworowiec. Najwyżej wznosi się płd.- wsch. część obszaru. Najwyższy punkt dochodzi tutaj 274 m. Na płn.-wsch. wznosi się punkt najwyższy do 259 m, a w stronie zach. do 225 m. Najniższe wzniesienie na wsch. wynosi 221 m. Środkiem miasta idzie gościniec lwowsko-przemyski. Dworzec kolei Karola Ludwika leży o 3 kil. na płn.-zach, od miasta, na gruncie wsi Hodynie, na granicy Sułkowszczyzny. Własn. więk. w M., Rudnikach i Sułkowszczyźnie (gm. Mościska) ma roli or. 861, łąk i ogr. 122, past. 18 mr.; wł. mn. roli or. 786, łąk i ogr. 140, past. 78, lasu 65 mr. W r. 1880 było 4181 mk. (między nimi 1594 obrz. rz. kat., 345 obrz. gr.-kat., 2073 wyzn. mojzesz.). Par. rz.-kat. w miejscu, dek. mościski, dyec. przemyska. Należą do niej: Arłamowska Wola, Czerniawa, Czyszki, Hodynie, Krysowice, Lacka Wola, Laszki, Małnów, Małnowska Wola, Podgać, Rudniki, Rzadkowice, Sokole, Starzawa, Strzelczyska, Sułkowszczyzna, Trzcieniec, Zakościele i Zawada. Władysław Jagiełło, wynosząc M. do godności miasta i nadając mu prawo magdeburskie, chciał tu mieć także kościół paraf, i uposażył w r. 1404 plebana dwoma łanami, łąką, karczmą, dziesięcinami z wójtostwa i wsi niektórych. Pierwotny przywilej zaginął jednakże, a odnowił go dopiero Zygmunt I w r. 1537. Przywilej ten zaczyna się od słów: „My Zygmunt i t. d. oznajmujemy: Jako nam przełożono ze strony plebana mościskiego, że zostający pod opiekuństwem naszem kościół ś. Jana Chrzciciela w mieście naszem M. pewny i dowodny na założenie i uposażenie swoje miał niegdyś praywilej, ale gdy go podczas napadu Turków przeszłemi laty w pożodze utracił, upraszano nas, abyśmy nowy przywilej wystawili i t. d. (ob. rkp. w Bibl. Ossol., No 2264, str. 324 i Dodatek do Gazety lwows. z r. 1854, 19 i 20). W r. 1570 pomnożył utrzymanie plebana Zygmunt August dziesięcinami z nowych wsi, pozakładanych w okolicy M., wrębem do lasów medyckich, mościskich i t. p. W tymże roku rozkazuje król Janowi Herburtowi z Felsztyna. kaszt, sanockiemu i sście przemyskiemu,
[s.694]
aby nie odmawiał dziesięcin z M. (ob. Arch. Bernard, we Lwowie, C. t. 41, str. 941). Zygmunt III zatwierdził dawne i przydał nowe dochody kościołowi paraf, w r. 1625, równie też Władysław IV w r. 1645. Michał Korybut nareszcie swem i sukcesorów swoich imieniem na zjeździe powszechnym koronacyjnym 15 października 1669 r. zatwierdził wszystkie nadania powyższe. Ostatni ten przywilej, obejmujący całą erekcyą od początku, podał w całej osnowie „Przyjaciel chrześciańskiej prawdy“, Przemyśl 1836, zesz. II, str. 103 do 115. Kościół paraf., fundowany przez Władysława Jagiełłę w r. 1404, spalili Wołosi i Tatarzy podczas napadu w r. 1498. Nowy kościół murowany wzniósł proboszcz miejscowy Bartłomiej z Rohatyna około r. 1604, lecz i ten zrabowali i spalili Kozacy w r. 1648. Kościół ten odnowiono i konsekrowano w r. 1658 pod wez. ś. Jana Chrzciciela. Zbudowany w stylu mieszanym romańsko-gotyckim. W Zakościelu, wsi sąsiedniej, jest kościołek modrzewiowy pod wez. ś. Michała Archanioła. Kościołek ten był niegdyś parafialnym, a akta konsystorza przemyskiego wspominają o nim pod r. 1397, jako o istniejącym już oddawna. Do par. mościskiej wcielono go dopiero w r. 1602. Kościołek ten spalili Kozacy w r. 1648 wraz z ludem, szukającym w nim schronienia. W M. był także klasztor i kościół ks. dominikanów, fundowany według Niesieckiego („Korona Polska^) przez Mikołaja Tarnowskiego, kaszt, halickiego, za czasów Władysława Warneńczyka, według Barącza zaś („Rys dziejów zakonu kaznodziejskiego w Polsce”, Lwów 1861, t. II, str. 462) przez Władysława Jagiełłę w r. 1406. Dobrodziejem klasztoru był między innymi także Feliks Herburt, który jego dotacyą powiększył łanem roli około r. 1611. Kościół ten zniesiono wraz z klasztorem za Józefa II w r. 1788, a następnie obrócono na magazyn, który miasto nabyło w r. 1858 od rządu za protekcyą Agenora hr. Gołuchowskiego, pokryło w r. 1860 z własnych funduszów dachem, zbudowało wieżę i umieściło w niej zegar, poruczając wewnętrzną restauracyą osobnemu komitetowi. Komitet ten od r. 1862 dokonał z ofiar miejscowych i okolicznych całego wewnętrznego odnowienia, postawił trzy ołtarze, ambonę, organy, ławki, zaopatrzył kościół w potrzebne aparaty a w r. 1868, za ostatni fundusz, zbudował sygnaturkę na kościele. Później zebrano drogą składek dalszy fundusz, potrzebny na zewnętrzną naprawę uszkodzonych murów kościoła i otynkowanie, na zbudowanie przedsionka i zrestaurowanie zakrystyi. W czerwcu r. 1884 ozdobiono fronton kościoła figurą, przedstawiającą Chrystusa w Ogrójcu. Figura, utwór i dar Jadwigi hr. Łubieńskiej, jest wyrzeźbiona w piaskowcu krajowym. Dawne akta wspominają jeszcze o kościele pod wez. ś. Ducha i o kościele pod wez. P. Maryi. Pierwszy z nich, zniesiony przez cesarza Józefa, przeszedł potem na własność prywatną; drugi, fundowany według tradycyi przez syna mieszczanina Mościckiego, kanonika krakowskiego, na miejscu gdzie stał domek ojca, zniesiony również przez cesarza Józefa, nabyli później Rusini za 300 zł. i zamienili na cerkiew. Do dekanatu mościskiego łacińskiego należą parafie: Hussaków, Krukienice, Medyka, Michałówka, Miżyniec, Mościska, Myślatycze, Pnikut, Radenice, Radochońce i Stubno. Par. gr.-kat. również w miejscu, dek. mościski, dyec. przemyska. Należą do niej: Lipniki, Rudniki i Zawada. Parafia ta i cerkiew paraf, powstały na początku XVII w. W lwowskiej prokuraturze skarbowej znajdują się wierzytelne odpisy dokumentów odnośnych do tej sprawy. Najważniejszym jest przywilej Herburta z r. 1604 następującej osnowy: Jan Szczęsny Herburt Dobromilski z Felsztyna, wiszeński, mościski i t. d. starosta. Oznajmujemy, iż przykładem przodków moich idąc, nie widzimy nic tak potrzebnego Rzeczypospolitej, ojczyźnie naszej, jak pokój wewnętrzny, a mianowicie między naszym, to jest polskim, a ruskim narodem, z którym od 400 lat dom mój zawsze w wielkiej zgodzie mieszkał. Przeto dobro pospolite, pokój święty, przykłady przodków moich przed oczyma mając, z chęcią na to pozwalam, aby ludzie narodu greckiej religii w mieście Mościskach cerkiew sobie zbudowali, na co ja im dworek w mieście przy wale leżący, nazwany Wójcie, dąję i z prawa mego, które mam z wszystkim starostwem na ten dworek, ustępuję. Pozwalając im u Króla Jm. prawo sobie jako najlepsze na ten dworek z sadkiem i ogródkiem, na którym już cerkiew pobudowali, wyprawić. Będzie też tak cerkiew sama, jako sadek, ogródek, pop tameczny ze wszystkiemi sługami cerkiewnemi od wszelkich podatków, czynszów, pańszczyzn i innych ciężarów zamkowych i miejskich wolny. A jeżeliby się trafiła skarga jaka, tak na popa samego, jak którego z ludzi, do służby cerkiewnej należących, tedy nie kto inny, tylko urząd duchowny przemyski sprawiedliwość z takiego czynić ma. Pozwalamy też wrąb do lasów starostwa mościskiego popowi samemu, za wiadomością urzędnika naszego, tudzież w młynach bez miary mielenia. Na co się podpisuję i pieczęć swą przycisnąć kazałem. Tak też i małżonka moja prawo wspólne ze mną mająca. Dat. w Mościskach 12 stycznia r. 1604“. Według lwowskiej litopysy „postawłeno cerkow w M. w 1611, kotoryj tam nikoły ne buło, bo ne wilno buło“ (rkp. w Bib. Ossol. No 2410, str. 103). Drugi z ko-
[s.695]
lei przywilej, nadany w r. 1631 przez Maksymiliana na Przerębie Przerębsktego, kaszt, sieradzkiego, referendarza koron., ochmistrza królowej, mościskiego, śniatyńskiego, medyckiego i lityńskiego starostę, i Annę Mohylankę, wojewodziankę mołdawską, małżonków, tak opiewa: „Wszem wobec i t. d. oznajmujemy, iż pospólstwo religii greckiej w M. pokazało nam prawa od antecesorów naszych starostwa mościskiego, na dworek z sadkiem i ogródkiem w mieście M. przy wale leżący, zwany wójtowski, na którym dawno już cerkiew pobudowali z wielkim kosztem swoim, przeto my mając wzgląd na to, aby do odprawowania nabożeństwa według religii swojej przeszkody nie mieli, pozwalamy im na takież prawo, jako zdawua od antecesorów naszych mieli i mają, i onych wcale we wszystkiem zachowujemy i wolnemi popa i dwie chałupy, w której Żubiek krawiec w jednej mieszka, a w drugiej Kusznirlca, na tym gruncie zbudowane, czynimy od wszelkich podatków, czynszów i innych ciężarów miejskich. Przydajemy im do tego ćwierć roli do cerkwi na wychowanie świeszczenników, Szmurdzyńską na Rudnikach, podle Fedka Smarzyha z drugiej strony Dubaszowska, tak jak sama w granicy swojej jest i z łąkami, co do roli należą. Do tegoż nadajemy ogród za wałem na tymże gruncie wójtowskim będący. Pozwalamy też popowi samemu drew na opał w lesie wielkim Sarnowskim, a to za wiadomością urzędnika mego, także i miewa bez miary w młynach naszych; a jeżeliby się jaka skarga trafiła na popa i sług cerkiewnych, tedy nie ma ich nikt inny sądzić, tylko przemyskie duchowni, i z nich sprawiedliwość czynić, na co wszystko konsens u J. Kr. M. mają wyjednać”. Powyższe przywileje potwierdzali królowie Władysław IV-, Jan Kazimierz i Jan Sobieski (ob. Szematyzm dyec. przemyskiej z r. 1879, str, 246 i nast.). Do dekanatu gr.-kat. mościskiego należą następujące parafie: Arłamowska Wola, Balice, Bolanowice, Byków, Czerniawa, Hodynie, Hussaków, Krukienice, Laszki gościnne, Małnów, Małnowska Wola, Mościska, Myślatycze, Nowosiółki, Pakość, Radochońce, Radynice, Rajtarowice, Sarny, Sokola, Starzowa i Twierdza. W M. jest szkoła etat. męska 4-klas. i szkoła etat. l-klas. żeńska, 2-ch doktorów medycyny, 1 chirurg, 7 akuszerek i 1 apteka. Miasto jest siedzibą sstwa, sądu powiat., notaryatu, urzędu podatkowego i pocztowego, tudzież rady i wydziału powiatowego. Jest tu fundusz pożyczkowy dla przemysłowców i rękodzielników, założony w r. 1860 w celu wspierania podupadłych przemysłowców. Majątek zakładowy wynosi 600 zł. Jest także szpital ubogich, założony przez prebendarza Sebastyana Kozorowicza w r. 1792, w celu utrzymania 8 ubogich do pełnienia usług w kościele. Majątek zakładowy wynosi 6536 zł. i 26 mr. 431 sążni kw. gruntu z budynkami gospodarskimi. W r. 1884 było 300 zł. dochodu. Przełożonym jest miejscowy pleban rz.-kat. Stan czynny majątku miejskiego wynosi 109,212 zł., stan bierny 3,127 zł. W r. 1884 było 9350 zł. dochodu. Przemysł nieznaczny. W XVIII w. słynęły tutejsze tkalnie a Duńczewski pisze w r. 1749, że ztąd pochodziły najlepszo płótna, które szły nawet za granicę. Obecnie jest jeszcze kilkunastu tkaczów, którzy po większej części tylko grube płótna wyrabiają. Prócz tego są powroźnicy (11), kuśnierze (8), krawcy (25, między nimi 14 żyd.), kowale (16), szewcy (30), garbarz, cieśle (4), stolarze (6), siodlarze (4), ślusarze (4), bednarze (2)5 kołodziej, garncarz, szklarze (2), rzeźnicy (31). Z zakładów prze myślowych istnieją: cegielnia pospolita, browar pospolity, młyn amerykański i młyn parowy. Handel miejscowy ogranicza się na tutejszych targach i jarmarkach, na które zwykle bydło, świnie, płótna, kożuchy, przędziwo lniane i konopne, powrozy, miód, wosk, zboże i sól dostawiane bywają. Szczególnie słyną jarmarki tutejsze na konie szlachetniejszej rasy. Targi odbywają się co wtorki i piątki, jarmarki 25 lutego, 24 czerwca (na konie), 10 sierpnia i 2 listopada (na konie). W M. jest wiele sadów owocowych, zkąd owoce nawet do Lwowa wywożą. Za czasów polskich należało miasto do dóbr koronnych w ziemi przemyskiej, województwie ruskiem i było sstwem niegrodowem. Pierwotnie była to wieś, t. zw. Mostycz. Władysław Jagiełło wyniósł ją do godności miasta w r. 1404 i nadał prawo magdeburskie. Kazimierz Jagiellończyk potwierdził ten przywilej w r. 1491, nadając zarazem przywilej na targi tygodniowe i jarmark roczny. W r. 1498 napadli i zrabowali miasto Wołosi i Tatarzy. Jan Olbracht mając wzgląd na miasto zniszczone, uwolnił je w r. 1500 od wszelkich podatków na lat ośmr a na trzy lata od dostarczania pod wód. W r. 1502 otrzymało miasto znowu przywilej od Aleksandra. „Ponieważ nieprzyjaciel krzyża św.“, są słowa przywileju, ,,do szczętu spalił miasto, ponawiając przeto zagładzie uległe przywileje, pozwalamy rządzić się prawem niemieckiem, bynajmniej nie używając praw i zwyczajów powszechnych polskich i ruskich; jak dawniej tak i nadal odbywać się mają bess żadnej przeszkody targ tygodniowy i dwa jarmarki do roku“. W r. 1524, gdy Oslam sułtan, brat stryjeczny Sedetgiereja, rzucił się na Ruś czerwoną, położył obóz pod Mościskami. „Ztąd puścił on trzydzieści tysięcy wojska w zagony“, pisze Bielski, „którzy w różnych stronach wielkie szkody poczynili, wsie
[s.696]
i miasteczka popalili, ludzi wiele pojmali. Czując że się król Zygmunt ku nim ruszył, nazad od Mościsk odciągnęli.” Pod rokiem 1533 zapisane jest w metr. kor. „Decretum inter tenutarium et cives Moscicenses ratione praestandorum laborum” (Rkp. Ossol. Nr. 2836, str. 73). W r. 1550 uwolnieni zostali mieszkańcy od opłaty myt mostowego, grobelnego i targowego w całem państwie, oprócz od cła pogranicznego. Mimo ponawiane klęski używali mieszczanie do połowy XVII wieku dobrego bytu. Ubezpieczeni licznemi swobodami—(n. p. w r. 1552 immunitas oppidanorum de M. a theloneo (Rkp. Ossol. Nr. 2836, str. 109); w r. 1557 confirmatio articulorum pro parte sutorum oppidi Mościska (1. c. str. 230); w r. 1564 confirmatio articulorum doliatorum, mensatorum, rotariorum et figulorum opp. M. (1. c. str. 134); w r. 1566 privilogium opp. M. super liberum usum silvarum ex vicinitate capitaneatus Praemisliensis (1. c , str. 141); w r. 1585 liberae super auctionem thelonei in opp. M. (1. c., str. 167); w r. 1615 incorporatio agrorum et fundorum in villa Zakościele trans fluyium Wisznia, alias „Za Łęgiem“ oppidanis Moscicensibus in perpetuum (1. c., str. 179); w r. 1622 confirmatio articulorum contubernii sutorum opp. M. (1. c., str. 184); w r. 1626 conserrvatio cmum Moscicensium circa eorum antiąuas libertates (1. c., str. 188); w r. 1569 uwalnia Zyg. August mieszkańców wsi Laszki od dostarczania podwód a obowiązuje ich w zamian do służby pieszej w M., wynoszącej przez lato jedno po 8 dni, ob. Arch. Bernard. C. t. 348, str. 532; w r. 1578 wzywa Stefan Batory Katarzynę z Drohojowa, wdowę po Janie Herburcie, dzierżawcy Mościsk, ażeby poddanych nie uciskali robocizną i podwyższaniem łanowego, ib. C. t. 337, str. 766; w r. 1617 nakazuje Zygmunt III, spowodowany napadem i rabunkiem Mościsk i innych dóbr królewskich, starostom, podstarościm i burgrabiom ziemi ruskiej, aby burzycieli spokoju publicznego więziono i pociągano do odpowiedzialności, ib. C. t. 371, str. 1083)—trudnili się handlem i przemysłem, różne znajdowały się cechy i rzemieślników podostatkiem. Słusznie chlubi się też miasto, że kilku ludzi nauką i pracą piśmienną słynnych na świat wydało, a jak się wyraża Samuel Nakielski w dziele „Miechovia“, wielkiego zawsze i znakomitego dowcipu byli Mościczanie. „Na czele tych kładą nam akta krajowe niejakiego Piotra z Mościsk, który w r. 1392 jadąc na wyprawę litewską, Mościska razem z 5 folwarkami swej żonie Annie Zawiszance zapisał w dożywocie, a potem, powróciwszy szczęśliwie, zdobywał zamki do Węgier przez Ludwika przyłączone: Jarosław, Przemyśl, Halicz, Lwów, gdzie wsławiony męstwem zginął”
(Rkp. Ossol. Nr. 2865, str. 6 do 9). Z M, pochodził Melchior Mościcki, dominikanin, spowiednik Zygmunta Augusta, sławny kaznodzieja sejmowy, żarliwy pogromca kacerzów. Urodził on się tutaj w r. 1511 z ubogiej mieszczańskiej rodziny. W młodym wieku zaciągnął się do dominikanów i posłany został do Włoch na dokończenie nauk. Za powrotem do kraju sprawował kilkakrotnie urząd prowincyała polskiego, dźwignął: wiele podupadłych klasztorów, wiele dóbr z obcych rąk odzyskał, wskrzesił zniszczoną karność w prowincyi. Wzgardził ofiarowanemi od Zyg. Augusta biskupstwami kamienieckiem i przemyskiem, a nawet arcybiskupstwem lwowskiem, a gdy się król dziwił, że M. odrzuca arcybiskupstwo, rzekł tenże: „Najj. Panie! wolę być najlichszym u dominikanów, niż kucharzem i cześnikiem szlachty polskiej.” Umarł on w r. 1591 w Krakowie (czyt. Ossolińskiego Wiadomości histor.-kryt. do dziejów literatury polskiej; Dziennik wileński, 1820, t. I, str. 189 i Przyj. domo. 1851,str. 82). Z M. pochodzili Mikołaj, Michał i Wojciech Mościccy, dominikanie, spólcześnie żyjący, ze swych dzieł i wymowy znani. Maciej i Jakób Mościccy, profesorowie wszechnicy krakowskiej; Krysztof Sapalski (Sapelius), nauczyciel fizyki w akademii zamojskiej, następnie kanonik krakowski, sekretarz i lekarz nadworny Zygmunta III i Władysława IV, zwany chlubą i zaszczytem uczonych, zmarły w r. 1648. Około r. 1670 zasłynął Jakób z Mościsk, mistrz filozofii i uczony drukarz w Krakowie i we Lwowie. ,,Z M. pochodził także ów Laskowski, syn wójta, który się w Stambule zbisurmanił i od sułtana Selima poselstwo u Zygmunta I w r. 1512 sprawował” (Rkp. Ossol. Nr. 1825). Plebanem mościskim był Jakób Przyłuski, który chwyciwszy się nowatorstw religijnych, porzucił plebanię, żonę pojął, został pisarzem ziemskim krakowskim i w r, 1533 zbiór praw koronnych (Statuta Regni Pol.) uporządkował. Plebanami mosciskimi byli także Samuel Ożga, biskup kijowski, i Ferdynand Kicki, arcybiskup lwowski. Dnia 3 marca r. 1606 nocowała w M. carowa Maryna, żona Dymitra Samozwańca, z ojcem Jerzym Mniszchem, w drodze ze Sambora do Moskwy. W r. 1648 napadli na miasto Kozacy i zniszczyli kościół. Wojny, trwające odtąd w Rzeczypospolitej bez przerwy czas dłuższy, zniszczyły dobrobyt mieszkańców. W kilka lat po wojnie szwedskiej przybyli lustratorowie w r.1663 podają: „Uskarżali się mieszczanie, że płacą pieniądze podwodne i dostarczają podwody dla posłów tatarskich i innych. Wozu wojennego i pieniędzy coronationis nie płacą. Armata miejska: hakownic 37, szmigownic 5, cechowej strzelby 77 sztuk” W r
[s.697]
1880 przybył cesarz Franciszek Józef w swej podróży po Galicyi d. 4 września o 7 wieczorem do Mościsk i udał się ztąd do Krysowie, gdzie zamieszkiwał podczas kilkudniowych manewrów, które się odbywały w okolicy Mościsk. Miasto było niegdyś wałami ziemnemi ufortyfikowane i posiadało 40 dział wałowych i kilkadziesiąt szmigownic żelaznych, z których dwie ostatnie w r. 1849 zabrano do arsenału lwowskiego. Szczątki wałów, jeszcze dosyć znaczne, znajdują się w stronie północnej i południowej. W stronie płn.-wsch. są jeszcze fundamenta jednej z bram miejskich. Brama ta prowadziła na most, wiodący do zamku, bę dącego w tem samem miejscu jak dziś pałac hr. Cetnera. O tym zamku czytamy w lustracyi z r. 1663: „Zamek starodawny, blisko miasta, w koło wałem otoczony, budynków i izdeb jest niemało, które teraz po inkursyi nieprzyjacielskiej pobudowano.” Śluza do podnoszę nia wody napełniającej fosy około fortyfikacyj miejskich tak była postawiona, że nieprzyjaciel usiłujący ją zniszczyć, narażony był na krzyżowy ogień z miasta i zamku. Śą jeszcze na gruntach skarbowych w kierunku płd.- wsch. o jakie 1000 kroków od miasta odległe, w miejscu, które koło Mościsk najwyższy punkt stanowi, wały, tworzące dość regularny czworobok, według trądycyi ślady jakiegoś dawnego obozu.







