Zwolennicy rosyjskiej opozycji chcą masowo zeznawać w sądzie. Zamierzają wziąć udział w procesie w Moskwie 18 osób oskarżonych o sprowokowanie zamieszek w trakcie antyputinowskiej demonstracji z 6 maja. Chętni do opowiedzenia sądowi swojej wersji wydarzeń skrzykują się przez internet.
Śledztwo w sprawie zamieszek i starć z policją prowadzi Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Zarzuty postawiono 18 osobom. Jedna z nich to Maksim Łuzjanin, który został już skazany na 4 i pół roku łagru. Koledzy oskarżonych postanowili dobrowolnie zgłosić się jako świadkowie. Chcą przekonać sędziów, że zamieszki sprowokowali policjanci. Organizatorzy internetowej akcji przewidują, że na rozprawę zaplanowaną na 17 stycznia może przyjść ponad 500 świadków. Proces karny w sprawie zamieszek opozycja nazywa zemstą polityczną rosyjskich władz.






























