Janukowycz reaguje na skandale wyborcze

Prezydent Ukrainy nakazał Prokuraturze Generalnej wyjaśnić incydenty, do których doszło w czasie wyborów. Dotąd Wiktor Janukowycz nie komentował wydarzeń mających miejsce w okręgowych komisjach wyborczych.

Dochodzi tam do interwencji oddziałów specjalnych Berkut, a także bójek z udziałem młodych mężczyzn. Niszczono część protokołów i kart do głosowania z poparciem dla przedstawicieli opozycji. Wiktor Janukowycz od 10 dni nie skomentował tych wydarzeń, dopiero teraz nakazał zająć się nimi Prokuraturze Generalnej. Śledczy mają przedstawić raport w tej sprawie do poniedziałku, czyli ostatniego dnia, kiedy powinny być ogłoszone wyniki wyborów.
Na stronie internetowej prezydenta pojawiła się informacja o zwolnieniu zastępcy gubernatora obwodu mikołajowskiego Witalija Trawianki. Był on kandydatem rządzącej Partii Regionów w Pierwomajsku, gdzie dwukrotnie interweniowały oddziały specjalne milicji Berkut. Doszło tam do bójki z protestującymi zwolennikami opozycji. Funkcjonariusze skonfiskowali także protokoły wyborcze. Wiktor Janukowycz nie uzasadnił jednak swojej decyzji. Centralna Komisja Wyborcza dotąd nie uznała zwycięstwa wicegubernatora ze względu na naruszenia w czasie liczenia głosów.
Ostatni raz Wiktora Janukowycza widziano 28 października, w dniu głosowania. Później można było zobaczyć prezydenta tylko w orędziu do narodu, w którym pozytywnie ocenił on wybory.

IAR/KRESY.PL
forma płatności