Zakończyła się ekshumacja Ryszarda Kaczorowskiego. Trumna ze szczątkami ostatniego prezydenta Rzeczypospolitej na Uchodźstwie została wywieziona ze Świątyni Opatrzności Bożej po godzinie szóstej. Jednocześnie na warszawskich Powązkach przeprowadzono ekshumację innej ofiary katastrofy smoleńskiej.

Prokurator Marcin Maksjan powiedział, że istniały duże wątpliwości co do identyfikacji ciał przeprowadzonych tuż po katastrofie. Po dokonaniu gruntownej analizy dokumentacji przekazanej przez Rosjan i porównaniu jej z materiałami zgromadzonymi przez prokuratorów, zarządzono dwie ekshumacje. Nadal nie wiadomo, czyje szczątki zostały ekshumowane na warszawskich Powązkach. Marcin Maksjan dodaje, że istnieją poważne wątpliwości co do tożsamości zwłok. Zachodzi prawdopodobieństwo, że w uwagi na błędną identyfikację tych obu ciał, zostały one złożone w niewłaściwych grobach.
Szczątki Ryszarda Kaczorowskiego i drugiej ofiary katastrofy smoleńskiej zostaną przewiezione do Krakowa, do Zakładu Medycyny Sądowej Colegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tam nastąpi ich protokolarne otwarcie trumien. Zwłoki zostaną przebadane za pomocą tomografu komputerowego. Następnie zostaną przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, gdzie nastąpią szczegółowe oględziny obu ciał.
Wszystkie badania potrwają cztery miesiące.
Od dwóch lat wiedzieli, że pomylono ciała

Jak informuje “Gazeta Polska Codziennie” już kilka miesięcy po katastrofie pojawiły się wątpliwości, czy w trumnie prezydenta Kaczorowskiego spoczywa jego ciało. Wówczas prokuratura postanowiła pobrać od rodziny próbki DNA.
W listopadzie 2010 r. wyszło na jaw, że jednej z ofiar nie udało się przypisać kodu DNA, czego wymagał protokół identyfikacyjny. Chodziło o prezydenta Polski na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. – W czasie kiedy pobierano biologiczny materiał porównawczy do identyfikacyjnych badań genetycznych od rodzin ofiar katastrofy, nie było możliwości pobrania takiego materiału od najbliższej rodziny pana prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, bowiem wytypowane osoby z rodziny przebywały wówczas poza granicami RP– tłumaczył w listopadzie 2010 r. płk Zbigniew Rzepa.
Z ustaleń „Codziennej” wynika także, że przekazana przez Rosjan dokumentacja medyczna dotycząca śp. prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego zawierała nieprawdziwe informacje. To właśnie w związku z tym śledczy zdecydowali się na otwarcie grobu byłego prezydenta na uchodźstwie, który został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Z informacji “Codziennej” wynika także, że ciało prezydenta Kaczorowskiego właściwie nie zostało uszkodzone. Prezydent był jedną z pierwszych osób, które zidentyfikowano wieczorem 10 kwietnia.
IAR/Niezalezna.pl/KRESY.PL
forma płatności