Nie liczy się frekwencja, ale zwycięstwo – pod takim tytułem komentarz o wyborach regionalnych w Rosji zamieszcza “Niezawisimaja Gazieta”. Dziennik przypomina, że były one pod kilkoma względami wyjątkowe. Po raz pierwszy wzięło w nich udział ponad 30 ugrupowań i pierwszy raz, po 8 letniej przerwie, wybierano w bezpośrednim głosowaniu gubernatorów. W niedzielę Rosjanie w 77 regionach wybierali przedstawicieli lokalnych i regionalnych władz.
Eksperci cytowani przez gazetę przekonują, że – wybory regionalne w Rosji nie odpowiadały podstawowym, międzynarodowym standardom. Rządowa „Rossijskaja Gazieta” jest innego zdania. W opinii jej komentatorów – wybory cieszyły się dużym zainteresowaniem zarówno samych kandydatów, jak i wyborców. Frekwencja wahała się w różnych regionach od 40 do 51 procent. „Moskowskij Komsomolec” zwraca uwagę na masowe fałszerstwa i naruszenia ordynacji. Jego komentatorzy dziwią się, że w ciągu dnia frekwencja wyborcza, w większości okręgów, była bardzo niska i gwałtownie podskoczyła w ostatnich godzinach głosowania. Na koniec eksperci dodają, że – mimo wielu skarg i pretensji wybory regionalne były bardziej demokratyczne niż do tej pory.






























