Rodziny zamordowanych w Katyniu polskich oficerów nie dają za wygraną i chcą, by Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka w Strasburga zajęła się zbrodnią katyńską.
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w wydanym wyroku stwierdził, że Rosja podczas prowadzonego dochodzenia w sprawie zbrodni w Katyniu, traktowała nieludzko i poniżająco rodziny ofiar zamordowanych czym naruszyła 3 artykuł Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Sędziowie stwierdzili, że ta część wyroku dotyczy dziesięciu skarżących, najbliższych krewnych zamordowanych przez radzieckie NKWD. Rodziny od lat bezskutecznie usiłowały uzyskać dostęp do akt rosyjskiego śledztwa i ustalić szczegóły o śmierci bliskich. Trybunał stwierdził, że krewni zamordowanych byli narażani na podwójne cierpienia. Nie tylko stracili swoich bliskich w czasie wojny, ale też nie mogli dowiedzieć się prawdy o ich śmierci przez ponad 50 lat, w wyniku manipulacji ze strony władz sowieckich i polskich. Także, już w okresie po ratyfikacji Europejskiej Konwencji przez Rosję, nie udostępniono im dokumentów ze śledztwa, uniemożliwiono uczestniczenie w nim oraz nie poinformowano o jego rezultacie. Co więcej, zabroniono rodzinom poznania treści postanowienia o umorzeniu śledztwa w 2004 roku. Trybunał zwrócił uwagę na niechęć rosyjskich władz do potwierdzenia tego, co faktycznie stało się w Katyniu. Rodzeństwo Ryszard Adamczyk i Krystyna Krzyszkowiak dzieci oficera zabitego w Katyniu powiedzieli, że nie zaprzestaną starań, i uczynią wszystko by ujawnić cała prawdę i nakłonić Rosję do rozliczenia z tej ogromnej zbrodni.
Rodziny zamordowanych w Katyniu polskich oficerów nie dają za wygraną i chcą, by Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka w Strasburga zajęła się zbrodnią katyńską.
Witomiła Wołk-Jezierska, córka zamordowanego oficera podkreśliła, że sądowa batalia o rehabilitację pomordowanych nie ustanie. “To otwiera naszą, bardzo rodzinną sprawę, zażądania zwrotu szczątków najbliższych. Dlaczego są dalej w Rosji, dlaczego Rosja twierdzi, że nie wie gdzie są, kiedy my wiemy, może do tego dojdziemy, będzie nadal skarżyć, to jest nasz obowiązek” – dodała.
Ryszard Adamczyk, syn zamordowanego policjanta, pytany czy jest zadowolony z wyroku, wypowiadał się ostrożnie. “I tak i nie, bo mówiąc szczerze, ja się nie spodziewałem wyroku, który by potępił Rosję, bo to byłoby niemożliwe. Czuję taką operetkę, która się ciągnie ponad 70 lat, bo od początku było rosyjskie kłamstwo i jest do dziś utrzymywane” – powiedział Ryszard Adamczyk.
Wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar z umiarkowanym zadowoleniem skomentował wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie zbrodni katyńskiej. „Myślę, że to jest w większości zwycięstwo, ale nie ma nigdy takich wyroków, które spełniają oczekiwania w stu procentach. Myśmy wygrali w dwóch trzecich” – powiedział wiceminister spraw zagranicznych.
Krewni ofiar zbrodni katyńskiej podkreślają natomiast ważne stwierdzenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że masowy mord dokonany na polskich oficerach można traktować jako zbrodnię wojenną. Oznacza, że nie ulega ona przedawnieniu, a jej sprawcy mogą być ścigani. Sędziowie nie przyznali natomiast finansowych odszkodowań, o które ubiegało się dwóch Polaków. Nakazali jedynie wypłacić skarżącym 5 tysięcy euro kosztów i wydatków poniesionych w związku z procesem.





























