Kilka tygodni temu na tym portalu rozgorzała dyskusja o niszczeniu części zbiorów biblioteki Ossolineum zgromadzonych w kościele św Piotra i Pawła .Dawny kościół jezuitów
Od 6 grudnia dawny kościół jezuitów pw. św. Piotra i Pawła we Lwowie znów
otworzył swe podwoje dla wiernych jako greckokatolicka cerkiew garnizonowa.
Nadal trwa przenoszenie stąd reszty zbiorów książek Narodowej Biblioteki
Narodowej im. Wasyla Stefanyka (dawne Ossolineum). Tekst zamieszczono w grudniowym wydaniu Kuriera Galicyjskiego: KONSTANTY CZAWAGA
tekst
JURIJ SMIRNOW zdjęcia
Pomijając techniczne szczegóły przebiegu uroczystości, nie zabrakło w niej akcentów antypolskich, tym bardziej bolesnych że wypowiadanych przez hierarchę cerkwi grekokatolickiej. Niestety nie ma w tym działaniu nic nowego gdyż od dłuższego czasu na Ukrainie jest realizowana polityka niszczenia i zacierania śladów polskiej kultury na Kresach. Pomimo oficjalnie głoszonego stanowiska władz jest to celowe działanie i drugie dno rzekomego dążenia do pojednania pomiędzy narodami.
W dniu obchodów 20-lecia Armii
Ukraińskiej metropolita greckokatolicki
lwowski arcybiskup Igor Woźniak
przewodniczył pierwszej Mszy św. w
byłym kościele jezuickim, który władze
miasta przekazały archidiecezji
lwowskiej Ukraińskiego Kościoła
Greckokatolickiego (UGKC) na cerkiew
garnizonową. Wcześniej administrator
kapelanii wojskowej o. Stepan
Sus powiedział dziennikarzom, że w
ciągu ostatnich trzech lat dokładał
starań, aby odzyskać dla potrzeb kultu
dawny kościół jezuitów. Zezwolenie
otrzymano też od Towarzystwa Jezusowego.
Jego przełożony na Ukrainie,
o. Dawid Nazar SJ, uczestniczył
we wspólnej modlitwie. Na chwilę
uroczystość zaszczycił swoją obecnością
wojewoda lwowski Mychajło
Kostiuk. Mer Lwowa Andrij Sadowyj
był do końca nabożeństwa. Kościół
łaciński reprezentował ks. Jan Nikiel,
proboszcz lwowskiej katedry. Na liturgię
przybyło kilkunastu wojskowych
ze sztandarami, jednak większość nie
doczekała się jej zakończenia.
Na początku uroczystości władyka
Igor Woźniak odmówił modlitwę
przebaczenia za zniszczenie i profanację
tej świątyni oraz poświęcił
jej ściany wewnętrzne, a następnie
przewodniczył nabożeństwu i wygłosił
homilię. Zaznaczył, że jest to
jeden z największych kościołów Lwowa,
w którym po II wojnie światowej
mieściły się zbiory biblioteki naukowej
im. Wasyla Stefanyka (dawne
Ossolineum). Podziękował władzom
miasta za przekazanie świątyni Ukraińskiemu
Kościołowi Greckokatolickiemu
(UKGK) i wezwał do jak najszybszego
opróżnienia pomieszczeń
kościelnych z pozostałych jeszcze
zbiorów książkowych.
„Ktoś mówi, że ta cerkiew nie
była ukraińską i że służyła wiernym
Kościoła łacińskiego. I to jest prawda.
Ale prawdą jest także to, że ziemie,
na których żyjemy, były okupowane
przez różne narody” – powiedział
metropolita Woźniak. Podkreślił, że
dzisiejsi Ukraińcy mogą obecnie modlić
się w świątyniach wzniesionych
przez swych pradziadków, dzięki ich
ciężkiej pracy. „Dlatego nie ma nic
dziwnego w tym, że teraz na ziemiach
tych mieszkają w większości
Ukraińcy, którzy potrzebują kościołów,
aby się w nich modlić” – mówił
dalej hierarcha greckokatolicki. „Nie
będziemy nikogo oskarżać ani z nikim
polemizować. Taka była historia.
Tak w przeszłości układało się życie,
dlatego każdy rozsądny i mądry
człowiek dobrze to rozumie. Dzisiaj
dokonała się zmiana i nie wiemy, co
jeszcze może się wydarzyć również
w jakimkolwiek miejscu naszej ziemi”
– stwierdził metropolita Woźniak.
Zdaniem biskupa Mychajła Kołtuna
– przewodniczącego wydziału UKGK
ds. duszpasterstwa wojskowego –
przekazanie dawnego kościoła jezuitów
na cerkiew garnizonową ma
wymiar ogólnokrajowy. Na razie instytucja
kapelanów wojskowych na Ukrainie
jeszcze nie istnieje i tu przykładem
jest archidiecezja lwowska, która
przygotowała już kapelanów, aktywnie
pomaga tworzyć duszpasterstwo
wojskowe, buduje cerkwie i kapliczki
w jednostkach wojskowych, organizuje
pielgrzymki do Lourdes, Rzymu
i miejsc odpustowych na Ukrainie.
Jednocześnie biskup Kołtun uważa,
że nie należy dziwić się, że we Lwowie
wojskowi ukraińscy nie zostali jeszcze
odpowiednio przygotowani do udziału
w uroczystości w nowo powstałej
greckokatolickiej cerkwi garnizonowej
oraz wezwał do modlitw w ich intencji.
O. Stepan Sus stwierdził, że zabiega
o konserwację zachowanych
w kościele dzieł sztuki sakralnej. W
tym celu zajmuje się poszukiwaniem
środków fi nansowych na Ukrainie
i za granicą. Pokazał wydany folder
o byłym kościele jezuitów – cerkwi
św. Apostołów Piotra i Pawła. Młody
energiczny kapłan liczy na to, że w
tej świątyni będą też nabożeństwa
dla młodzieży a także na to, że będą
przychodzić turyści.
Info:
Kościół jezuitów we Lwowie
wzniesiono w stylu barokowym w latach
1610-35, głównie dzięki wsparciu
fi nansowemu Elżbiety Sieniawskiej –
małżonki marszałka wielkiego koronnego,
Prokopa Sieniawskiego. Wzorem
dla świątyni był rzymski kościół
jezuitów Il Gesù. Świątynia lwowska
wykazuje podobieństwo do krakowskiego
kościoła św. Piotra i Pawła. W
latach 1740-43 sprowadzeni z Brna
malarze Franciszek Ekstein i jego syn
Sebastian wykonali freski na sklepieniu
kościoła. W latach 1744-46 Sebastian
Fesinger zbudował w kościele
wielki ołtarz główny, konsekrowany
w styczniu 1747. W latach następnych
zbudowano ołtarze boczne
(1754 i 1759).
W 1754 zamontowano zegar na
wieży kościelnej, którą planowano
wykorzystać też jako obserwatorium
astronomiczne. Niestety nie zrealizowano
tych planów, gdyż w 1773 Klemens
XIV pod naciskiem niektórych
państw zachodnich skasował zakon
jezuitów. Powrócili oni do Lwowa w
1820, a w 16 lat później odzyskali
kościół, po czym ponownie wygnano
ich w okresie Wiosny Ludów w 1848.
Do miasta wrócili po czterech latach
i odtąd kościół św. Piotra i Pawła pozostawał
w ich rękach do 1945 r. Po
II wojnie światowej obiekt przystosowano
pod magazyn dla zbiorów Biblioteki
Ossolineum nie zwróconych
Polsce oraz dla książek przywiezionych
ze wschodu Ukrainy i z Rosji.