Eurodeputowany PiS Paweł Kowal uważa, że Polska nie powinna pomagać Aleksandrowi Łukaszence w utrzymaniu władzy. Kowal powiedział w Programie Trzecim Polskiego Radia, że prezydent Białorusi jest de facto dyktatorem, któremu zależy tylko na obronie stanu posiadania. Wykorzystuje do tego celu kontakty z Unią Europejską i Polską, dzięki którym pokazuje, że jest szanowany za granicą.

Kowal wyraził opinię, że Polska popełniła błąd, nie prowadząc konsekwentnej polityki wobec Białorusi. Nasz kraj nigdy nie nałożył poważnych sankcji na ten kraj, a przez ostatnie półtora roku nie reagował na szykany wobec Polaków. Eurodeputowany skrytykował utworzenie na Białorusi dwóch związków Polaków. Przekazanie przez białoruskie władze fałszywemu związkowi Polaków Domów Polskich jest bezprawne. Kowal podkreślił, że domy te zostały wybudowanych za polskie pieniądze i odebranie ich związkowi Andżeliki Borys oznacza jak się wyraził, „szaber”.

Polityk PiS powiedział, że nowy kontrakt gazowy z Rosją prowadzi do wejścia Polski w rosyjską strefę wpływów. Dobrze więc, że część członków rządu sprzeciwia się umowie. Jeśli kontrakt zostanie zrealizowany, to, zdaniem Kowala, Polska będzie jedynym krajem Europy, który sprowadza gaz tylko z jednego kierunku. Eurodeputowany podkreślił, że Polska powinna mieć alternatywne źródła energii.

IAR/Kresy.pl

forma płatności